Michał Finfa (menedżer Eko-Dir Włókniarza Częstochowa): Fajnie, że dopisaliśmy do swojego dorobku dwa punkty, bo naprawdę tego potrzebowaliśmy. Dużo naszych zawodników odetchnęło z ulgą, że przy ich nazwiskach pojawiły się trójki. O to nam chodziło. Tor był sprzyjający do walki i kibice mogli po tej długiej przerwie od ligowego ścigania poczuć fajny żużel. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie odwiedzą nas na trybunach
Dawid Cysarz (kierownik KSM-u Krosno): W Częstochowie testowaliśmy między innymi Siergieja Łogaczowa. Pokazał się z dobrej strony, ale szkoda upadku na prowadzeniu. Jego wynik jest dość słaby, ale udowodnił, że zasługuje na kolejną szansę. Ciągle walczymy o utrzymanie, a Włókniarz jest mimo wszystko kandydatem do czołowych miejsc. Kibice zobaczyli fajny mecz, było dużo ciekawych wyścigów. Zawodnicy KSM-u też stworzyli widowisko i nie byli tylko tłem dla rywali.
[event_poll=62314]
Mirosław Jabłoński (KSM Krosno): Ostatni bieg był kwintesencją speedway'a. Podziękowaliśmy sobie z Tomasem H. Jonassonem. O to w żużlu chodzi. Częstochowski tor w tym wydaniu kocham. Taki przygotowany tor do walki, to jest najlepsze, co może być. Tutaj mogłyby być zawody pokazywane co niedzielę w telewizji i każdy kto nie lubi żużla, by się w nim zakochał. Ostatnio taki tor w Częstochowie pamiętam podczas barażów, kiedy jeździłem ze Startem, a później przez trzy lata nie uświadczyliśmy takiego toru.
Hubert Łęgowik (Eko-Dir Włókniarz Częstochowa): Przed sezonem postawiłem sobie jakieś cele i będę dążył do tego, by je osiągnąć. Ja na razie wszystko wychodzi mi bardzo dobrze i mam nadzieję, że dotrzymam takiego tempa do końca sezonu. Czuję się naprawdę silnym punktem zespołu i będę chciał się pokazywać z jak najlepszej strony.
ZOBACZ WIDEO - Magnus Zetterstroem - wiek w żużlu nie jest granicą
{"id":"","title":""}