WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dla Unii Tarnów wynik zszedł na dalszy plan. "Jako trener straciłem nie tylko zawodnika, ale coś więcej"

Unia Tarnów dopiero w ostatnim biegu zapewniła sobie zwycięstwo nad GKM Grudziądz. Mimo niezwykle ważnego triumfu w kontekście dalszej walki o utrzymanie w PGE Ekstralidze, wielkiej radości w obozie gospodarzy z wiadomych względów nie było.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
/ Na zdjęciu: Paweł Baran

- Mecz stał pod hasłem "jedziemy dla Krystiana". To było ciężkie spotkanie dla nas pod wieloma względami. Wygrana cieszy, ale ja nie mam w sobie pełnej radości. Łzy się jeszcze cisną z oczu. Ja jako trener nie straciłem tylko zawodnika, ale coś więcej. Takie są moje osobiste odczucia - powiedział trener Jaskółek Paweł Baran.

Ekipa z Małopolski przeszła w ostatnich dniach długą drogę, by po tym co się stało wrócić do normalności, czyli treningów i rytmu meczowego. - Strasznie trudno było nam się przygotować do tych zawodów. Z Januszem i juniorami praktycznie dwa tygodnie mieliśmy wyjęte z życiorysu. Pozostali trochę tych startów mieli zarówno w lidze duńskiej jak i szwedzkiej. Ten kontakt z motocyklem w ich przypadku był. Duże słowa uznania należą się naszym młodzieżowcom. Myślę, że kolejne zawody będzie im się już lżej jechało - wyjaśniał.

Tarnowianie zwyciężyli głównie dzięki kapitalnej postawie duetu Janusz Kołodziej-Leon Madsen. Pierwszy z nich nie znalazł w niedzielę pogromcy, a drugi stracił tylko jedno oczko. Duńczyk zanotował na zakończenie akcję meczu. Na pierwszym łuku drugiego okrążenia niemal opierając koło o "dmuchawce" wyprzedził Artioma Łagutę. Tak naprawdę między bandą, a Rosjaninem było niewiele wolnej przestrzeni, a mimo to straniero gospodarzy tylko w sobie wiadomy sposób wyszedł z tego cało i jeszcze dowiózł niezwykle cenną drugą lokatę. W tym wypadku trzeba pochwalić kapitana gospodarzy, który nieco wcześniej wykonał doskonałą pracę mijając parę przyjezdnych. - Dziękuję całemu zespołowi. Janusz pojechał wspaniale. To co zrobił w ostatnim wyścigu było fantastyczne. Umożliwił Leonowi atak, a ten doskonale całą sytuację wykorzystał. Potem jeszcze ta ryzykowna akcja… Gdyby nie usypana nawierzchnia, to prawdopodobnie dmuchana banda by go wciągnęła - komentował.

ZOBACZ WIDEO Jacek Gajewski krytycznie o Ekstralidze. "Żałobę nosi się w sercu"



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RECON_1 0
    Widać ze Pawel bardzo emocjonalnie podszedl do tej tragedii i ja mu sie wogole nie dziwie,co do meczu i ostatniego biegu to akcja kosmiczna w wykonaniu Leona,nie dziwie sie ze później robil tam fotki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Polski Sport 0
    W końcu może, ktoś zrozumiał co czuła Marta o śmierci Lee. Pamiętam wtedy oskarżenia , ze Marta tłumaczy slaby wynik śmiercią Lee.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Bogdan_Stal 0
    Co krzyczał Jacek jak podbiegł do Krystiana po wypadku?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (8)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×