KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Fogo Unia dostrzega potencjał Petera Kildemanda. Gorszego sezonu mieć nie będzie

Pierwszy sezon Petera Kildemanda w barwach Unii Leszno nie należał do udanych. Zarząd klubu nie zapomina jednak o potencjale, jaki ma duński zawodnik. Może się okazać, że w 2017 roku będzie wiodącą postacią PGE Ekstraligi.

Michał Wachowski
Michał Wachowski
Peter Kildemand WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Peter Kildemand

Peter Kildemand uzyskał w rozgrywkach PGE Ekstraligi średnią biegopunktową 1,404 - zdecydowanie niższą, niż się spodziewano. Trzeba jednak brać pod uwagę to, że sezon ten mógł być dla Duńczyka wypadkiem przy pracy. Rok wcześniej, startując w barwach rzeszowskiej Stali, ze średnią 2,000 znalazł się przecież na liście piętnastu najskuteczniejszych zawodników rozgrywek. Sam Kildemand deklaruje, że jest w stanie się poprawić. W Lesznie są skłonni mu zaufać. Dowodem na to jest ogłoszony we wtorek kontrakt.

- Sezon 2016 dla Petera nie był dobry i sam zawodnik o tym doskonale wie. Rozmawialiśmy z nim, wyciągnęliśmy wnioski i mamy nadzieję, że Duńczyk odpłaci się dobrym wynikiem w przyszłym roku. Jest to zawodnik o agresywnym stylu jazdy i pasuje do naszej koncepcji składu. Uważam, że będziemy mieli jeszcze z tego chłopaka dużo pożytku - mówi na oficjalniej stronie klubu prezes Piotr Rusiecki.

Czy Fogo Unia podejmuje w przypadku Kildemnada ryzyko? Może odpowiedzieć, że tak. Z drugiej jednak strony kryzys formy czy kontuzja może dopaść każdego zawodnika. - Niewielu jest na rynku żużlowców, którzy byli gwarantem najwyższej zdobyczy punktowej. Forma pozostałych się waha i zależy od danego sezonu. Unia dobrze robi, że nie skreśla Kildemanda, bo może się okazać, że w przyszłym roku będzie miał jedną z najlepszych średnich w całej Ekstralidze. Mamy przykład Jasona Doyle'a, któremu podziękowano przed rokiem w Toruniu. Tymczasem w Zielonej Górze szybko się odnalazł i okazał się gwiazdą. Nie zdziwię się, jeśli rok 2017 będzie należał natomiast do Kildemanda - komentuje były trener Unii, Jan Krzystyniak.

Dodatkowym plusem w przypadku Duńczyka jest to, że nie utrzyma się on w cyklu Speedway Grand Prix. Kildemand liczy co prawda na dziką kartę, ale raczej jej nie otrzyma. Dużo większe szanse na zaproszenie do cyklu ma jego rodak, Nicki Pedersen. Kildemand będzie mógł w takim wypadku w większym stopniu skupić się na jeździe w Lesznie i na treningach w Polsce, których dotychczas mu brakowało.

ZOBACZ WIDEO Martin Vaculik: TOP-8 celem na Grand Prix
Czy zatrzymanie Kildemanda to dobra decyzja Unii Leszno?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (17)
  • PoloniaWielka Zgłoś komentarz
    Emil, Pająk, Piter, Koldi. Kto piąty? Zengota czy Pawlicki?
    • Mef NZUL Zgłoś komentarz
      Kołodziej ponownie w byczym klubie.
      • iLiKeToSmOkExD Zgłoś komentarz
        Kołodziej znów z Bykiem w 2017 xD
        • PoloniaWielka Zgłoś komentarz
          Tylko, że szefem tam teraz jest Baron. A jak on przygotuje tor, to Kildemanda za bardzo nie ma. To nie jest startowiec. A wcześniej miał wysoką średnią? Fakt, ale czyż nie jeździł z
          Czytaj całość
          juniorami (pod piątym numerem)? Należałoby też sprawdzić jak sobie radził w nominowanych. Może komuś będzie się chciało. Ambitny, brawurowy, widowiskowy, ale wg mnie przereklamowany. To jednak nie poziom Doyle'a
          • tarnow kings Zgłoś komentarz
            Czyli Leszno skład juz ma gotowy..... Bo jutro jeszcze dołączy kołodziej....
            • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
              Cytując klasyka który wrócił po kolejnym,dłuuuuuugim tygodniu po wakacyjnym baaaanie,leżę i kwiczę z tym potencjałem u Kildemanda.
              • użytkownik usunoł konto Zgłoś komentarz
                Bardzo dobra decyzja prezesa. Można wziąć za Kildemanda zawodnika "topowego" ale przecież on właśnie taki był przed rokiem i jakie są gwarancję że ten nowy nie bedzie teraz miał
                Czytaj całość
                słabszego sezonu? Żadne. Dlatego lepiej wziąć Kildemanda ktory kryzys ma już za sobą (?) i pewnie jakieś wnioski wyciągnie. Po co nowy zawodnik, który może powtórzyć jego błędy.
                • Lejonen Gislaved Zgłoś komentarz
                  Problem Kildemanda leży w sprzęcie, wadze i w ilości zaliczonych gleb. Tylko to pierwsze może gruntownie zmienić, ale cudów bym się nie spodziewał, tak samo jak po Przemku Pawlickim.
                  • yakeub Zgłoś komentarz
                    To jest w sumie bardzo sensowne założenie, podobnie jak u nas z KK po sezonie 2015. To był jego absolutny dół i jest naprawdę minimalna szansa, że kiedykolwiek przytrafi mu się gorszy
                    Czytaj całość
                    sezon, a jest bardzo duża szansa, że następny sezon będzie lepszy, a w najlepszym przypadku wróci do bardzo dobrej jazdy. U nas to wypaliło w 100% bo KK w tym sezonie dał czadu. Kildemanda też na to stać, a Leszno w najgorszym wypadku ryzykuje tylko tym, że Peter powtórzy ten sezon, który co prawda miał jak na siebie bardzo słaby, ale średnia 1.404 w Ekstralidze to jeszcze nie jest absolutne dno.
                    • AVE BYKI Zgłoś komentarz
                      "...w kompromitujący sposób uniknąć rozegrania baraży." Aby o czymś pisać, trzeba najpierw się na tym znać.
                      • ЦТ Zgłoś komentarz
                        Czyli wychowanków oddać innym klubom, albo posadzić na ławę, za to przybijać deale z najemnikami i skończyć sezon na 7 miejscu, by potem finalnie w kompromitujący sposób uniknąć
                        Czytaj całość
                        rozegrania baraży. Żużel po leszczyńsku pełną gębą.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×