Kokpit Kibice

O wypadku Tomasza Golloba powiedziano wiele bzdur. Co mogło wydarzyć się w Chełmnie?

W niedzielę 23 kwietnia Tomasz Gollob miał wypadek w Chełmnie. Podczas zawodów motocrossowych 46-latek uszkodził rdzeń kręgowy. Świadkowie imprezy są zdania, że było to po prostu nieszczęśliwe zdarzenie. Daleko im od snucia spiskowych teorii.
Mateusz Lampart
Mateusz Lampart
Tomasz Gollob WP SportoweFakty / Łukasz Łagoda / Tomasz Gollob

Tomasz Gollob już w dniu wypadku na crossie był operowany. Żużlowiec ma uszkodzony rdzeń kręgowy, a także szereg innych dolegliwości. Zawodnik MRGARDEN GKM-u Grudziądz nadal leży na OIOM-ie Wojskowego Szpitala w Bydgoszczy, ale ma być przeniesiony na oddział neurologiczny.

Od dnia wypadku pojawiło się wiele hipotez i teorii dotyczących tego, jak doszło do feralnego zdarzenia. Swoje zdanie na ten temat ma Wiesław Wiśniewski, który jechał zaraz za Gollobem i jako pierwszy udzielił mu pomocy. - Według mnie to był po prostu nieszczęśliwy wypadek. Tomek miał nowy motocykl, bo jechał na modelu z tego roku. Ten sprzęt nie mógł mieć przejechanych wiele motogodzin. To, że przyczyną wypadku był sprzęt, całkowicie wykluczam - mówi.

Wiśniewski nie zgadza się z sugestiami, jakoby z kierownicy motocykla 46-latka miała spaść gumowa manetka. - Będę szczery. Jak czytałem o tym, że jakaś guma leżała obok Tomka, to uznałem to za jakiś słaby żart. Trzeba sobie uzmysłowić jedno. Zawodnicy jako manetkę określają rolgaz. To jest element, którym zwiększa się obroty silnika. Można powiedzieć, że to jest guma na kierownicy - wyjaśnia zawodnik, który oglądał motocykl na spokojnie po całym zdarzeniu.  - Naprawiam takie motocykle i od razu rzuciło mi się w oczy, że rzeczywiście ta guma była lekko zsunięta z kierownicy, na której były ślady kleju. Ta guma była jak najbardziej prawidłowo założona i przyklejona do kierownicy.

Czy wobec tego Gollob mógł ją na przykład ściągnąć podczas jazdy? - Nie ma takiej możliwości. Ta guma mogła się zsunąć tylko i wyłącznie po kontakcie kierownicy z ziemią. Może ona spaść tylko w przypadku, gdy ktoś zakłada ją bardzo niechlujnie i nie zachowuje czystości. To jednak nie dotyczy Tomka, bo jest stuprocentowym profesjonalistą. Gdyby Tomek poczuł, że guma jest luźna, to na pewno nie wyjechałby z parkingu. Całkowicie wykluczam taką opcję - wyjaśnia Wiśniewski.

ZOBACZ WIDEO "Panie Tomku kochany, my o panu pamiętamy". Dzieci składają życzenia Tomaszowi Gollobowi

Przyjacielowi Golloba wtóruje Władysław Knap. - Niby jest jakiś świadek, który widział, że obok Tomka leży rączka. To kompletna bzdura. Nie ma także czegoś takiego jak gumowa manetka, bo to jest po prostu rolgaz. Trzymam kciuki, żeby Tomek szybko doszedł do zdrowia. Jak już tak się stanie, to on te wszystkie głupie spekulacje utnie - mówi dyrektor zawodów w Chełmnie.

Wątpliwości dotyczyły też tego, z jaką prędkością jechał Gollob. Początkowo sądzono, iż stosunkowo wolno, bo pierwsze doniesienia mówiły o kraksie na okrążeniu rozpoznawczym. Oficjalne wyniki zawodów nie pozostawiają jednak żadnych wątpliwości - prędkość wychowanka Polonii Bydgoszcz musiała być spora.

- Średnia prędkość z najlepszego okrążenia Tomka to było 44,2 km/h - przyznaje Wiśniewski. - Jeśli jeździ się samochodem i przy przejechanych 500 kilometrach ma się średnią prędkość 50 km/h, to już widać, że na pewno nie jeździ się tylko po mieście. Jeżeli u Tomka było 44 kilometry na godzinę, to prędkość w miejscu wypadku mogła być nawet większa. Nie ma takiej możliwości, że ta prędkość wynosiła 5-10 km/h. Górka, o której mówimy, jest stroma i jest lekki problem, aby pod nią podejść pieszo. 5 km/h to prędkość chodu człowieka - komentuje.

- Kiedy w czasie zawodów pokazują zawodnikom, że zaczyna się okrążenie na czas, to oni jadą ile fabryka dała - mówi bez ogródek Knap, który nie zgadza się też z zarzutami odnośnie przygotowania toru. - W piątek i sobotę (dzień przed wypadkiem - przyp.red.) na torze była specjalna maszyna. Tomek przed startem sam mówił, że trasa to stół. Wszystko było perfekcyjnie. Z kolei Jacek Lonka powiedział, że na takim torze jeszcze w życiu nie jeździł. Od 25 lat jesteśmy coraz lepsi i mamy jeden z bezpieczniejszych torów w Polsce. Mieliśmy tutaj zawody cross country. Na 200 zawodników ani razu nie jechała karetka - oznajmia prezes Klubu Motorowego "Wisła".

Co w takim razie naprawdę wydarzyło się w Chełmnie? - Tomek mógł dostać motocyklem - przypuszcza Knap. - W motocrossie często jest tak, że motocykl po wypuszczeniu dogania człowieka i go uderza. Nie jestem w stanie powiedzieć, jak to wyglądało, ale to jest jedna z możliwości.

To zgadzałoby się ze słowami Wiśniewskiego, który uważnie oglądał sprzęt mistrza świata na żużlu z 2010 roku po wypadku. - Przód motocykla był skręcony, czyli koło nie było równolegle do błotnika. Oprócz tego był przestawiony tył motocykla. Głównie chodzi tutaj o mocowanie błotnika. To zdecydowanie świadczy o tym, że motocykl przynajmniej raz przekoziołkował - twierdzi.

Sprawą wypadku Golloba interesuje się Prokuratura Rejonowa w Chełmnie. Bada ona wszystkie okoliczności tego zdarzenia.

POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy hipoteza o nieszczęśliwym wypadku jest przekonująca?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (33):

  • omen Zgłoś komentarz
    Czytam te komentarze i tez mam mieszane uczucia. Co do wypadku to też jestem zdania że to nieszczęśliwy wypadek lub brawura a raczej bym to nazwał zgubna rutyna! Tomek to Mistrz i każdy to
    Czytaj całość
    wie widząc jego akcje na torze żużlowym w których odbijał się od band to mroziły krew w żyłach ale każda z nich mogła już dawno zakończyć Tomka karierę! W sytuacji Tomka one działały odwrotnie czyli po każdej takiej ryzykownej akcji On nabierał odwagi na jeszcze bardziej ryzykowne i szedł dalej. Przypuszczam że to samo było na torach crossowych! No i niestety skończyło się nieszczęściem. Co do szumu medialnego to ok bo to poważna sprawa ale już same zbiórki to jakoś mnie nie przekonują. Dla mnie to takie żebrackie i ja to odbieram jako trochę obniżanie wartości samego Tomka. Nie oszukujmy się Tomek nie należy do biednych zawodników (w 2016 roku jeden z najlepiej zarabiających żużlowców ponad 2 mln, a przez lata był najlepiej zarabiającym żużlowcem) do tego otoczony bogatymi sponsorami i przyjacielami dla których wyłożenie choćby mln na leczenie to ma załatwione od ręki, zresztą sam Ślak od razu się zadeklarował a kolejnych byłoby więcej. Do tego otoczony najlepszymi specjalistami i dostęp do najlepszych klinik. Nie wiem niech każdy uważa jak chce ale myślę że od nas kibiców Tomek bardziej potrzebuje wsparcia, szacunku, trzymania kciuków, modlitwy niż kasy. Myślę że na pewno poczuje się zdecydowanie lepiej jak zobaczy na trybunach dużo żółtych koszulek niż jakieś wpłaty na konto. Co do wypowiedzi Papy Golloba to jest to w jego stylu czyli sianie propagandy, snucie teorii i oczywiście zakładanie braku jakiejkolwiek winny Tomka tylko kogoś albo czegoś innego. Niestety ale człowiek jest istotą która się myli i popełnia błędy nawet ta która ma największe doświadczenie. Ja nadal wierze ze przyjdzie ten dzień że pojawi się info że Tomkowi wraca czucie w nogach i zaczyna nimi ruszać i wiem że to szybko się stanie i tego Mu bardzo życzę. Będąc na żużlu kupie tez żółta koszulę żeby pokazać Tomkowi wsparcie. PS. Nawiązując do komentarzy niektórych odnośnie zbierania datków na Tomka to nawiąże jeszcze do dla mnie najgłupszej i najśmieszniejszej zbiórki na świcie czyli na spłatę kary dla Chomskiego! Ludzie czy wyście oszaleli?! zwoływać zbiórkę 3000 zł dla trenera który miesięcznie zarabia pewnie z kilka razy tyle? Dostał karę bo się należało. Doskonale sobie zdawał sprawę co go czeka jak to mówił. Zrozumiał bym gdyby dotyczyło to trenera z 2 ligi który pracuje za grosze ale nie eligi! Śmiech na sali i tyle. Ale nie moja kasa i nie mój honor. Nie wiem ale to też dotyczy klubu który szczyci się jednym z największym budżetów w elidze a tu taka śmieszna zbiórka która no niestety robi wizerunkowo dla klubu i trenera trochę takie dziadostwo. Klub i trenera nie stać na zapłacenie 3000? no to z czym do eligi?! Natomiast mimo śmiesznej dla mnie zbiórki to gratulacje dla fanów ze "uratowali" trenera i klub od bankructwa bo pokazali że można na nich liczyć. Haha tylko uważajcie bo za niedługo ktoś może wykorzystać waszą determinacje i ogłosić żebyście zebrali co i dołożyli do kontraktów zawodników :)
    • Mirek 1969 Zgłoś komentarz
      Panie Knap opowiada pan bzdury. Mówi pan że ,, nie ma także czegoś takiego jak gumowa manetka". A z lewej strony na kierownicy to co jest? Zgodzę się że z prawej strony jest tzw. rolgaz
      Czytaj całość
      czyli manetka gazu-przyspieszania ale z lewej strony jest zwykła gumowa manetka wciskana na kierownicę. Pomimo różnych teorii spiskowych moim zdaniem był to nieszczęśliwy wypadek których dużo jest na zawodach crossowych i bez znaczenia czy ma go amator czy zawodowiec. Jest to trudny wyczynowy sport, do tego bardzo mocne motocykle i o wypadek czy kontuzję nie trudno. Życzę dużo zdrowia i wytrwałości dla ikony polskiego żużla.
      • suszymy ząbki Panowie Zgłoś komentarz
        w dniu wczorajszym Pan Tomasz zostal przeniesiony na oddzial neurologi. Byl w dobrym stanie psychicznym i emocjonalnym.
        • miroslaw998 Zgłoś komentarz
          No cóż. Myślę że właśnie przy tej okazji staniemy się świadkami "naprawiania" zawodów na crosie. Polewaczka z homologacją, dwa traktory, trzy karetki albo i cztery,obowiązkowe
          Czytaj całość
          oświetlenie no i naturalnie pełen monitoring aby w przyszłości wykluczyć domysły typu- co to się stało? Zesrało. Człowiek całe życie jeździł a że akurat nazywa się Gollob i w dodatku ma ojca wariata,rozpoczyna się śledztwo oraz ogólnonarodowe zbieranie na jak to określają rehabilitację mistrza. Takie związki jak ten z pod znaku PZM-ot a już szczególnie jego szef w osobie Witkowskiego na suche gałęzi powinien się powiesić ze wstydu.Oto człowiek bawiący tłumy od lat i przyczyniający się do tego że on czy Szymański mają okazję swoje dupy rozsadzać na salonach FIM, musi liczyć na zrzutkę aby się leczyć gdy w tym samym czasie wspomniany związek miliony wydaje na rundę GP w Warszawie. Dziadostwo pod hasłem MISTRZ JEST JEDEN. Tylko aby nie urazić innych, nie wymienię nazwisk innych poszkodowanych nie mniej a nie mających szans na nie tylko podobne gesty ale choćby renty z jakich dziś ci ludzie żyją. Gollob do ubogich nie należy a że dziękuje za pomoc? On nas potrzebuje tak samo jak my jego. Każdy z kibiców zdaje sobie a przynajmniej powinien zdawać, że Tomasz Gollob to dziś marka. To marketing dla wielu z ludzi zatrudniających go już dziś. To człowiek magnes, mający za zadanie propagować ten sport i ściągać tłumy na trybuny.To legenda bo o prawdziwe wyniki poza jednostkowymi wyskokami liczyć już nie można.Szkoda, jasne że szkoda bo swoją wiedzę powinien przekazywać adeptom ale zamiast tego cały czas ryzykował aż się stało. Gdyby jeszcze szanowny Papa i brat alkoholik nie dolewali oliwy do ognia. Nie on pierwszy i nie ostatni a mnie zastanawia kto na tym robi największy interes. Dajemy sobą manewrować i manipulować i brak aby komisję śledczą powołano. Bzdura jak cały artykuł mówiący o niczym. Tomaszowi Gollobowi zdrowia i raz jeszcze zdrowia.
          • Henryk Zgłoś komentarz
            Czyli jeden artykuł więcej ?.
            • TOM BKS BKS BKS-TOMEK JESTEŚMY Z TOBĄ Zgłoś komentarz
              Wygląda na to, że to po prostu nieszczęśliwy wypadek był.
              • hmm Zgłoś komentarz
                czyli znów artykuł niby o wszystkim a jednak o niczym. Wejścia są , to się liczy
                • yes Zgłoś komentarz
                  Będą jakieś ostateczne ustalenia. Czy na 100% będzie pewność?
                  • jaca1234 Zgłoś komentarz
                    Jeszcze nie dawno Golobowi prawie cała polska życzyła nieszczęścia, a teraz teorie spiskowe. Cros to bardzo niebezpieczny sport, z resztą jak żużel i mówi się trudno. Sportowcy są
                    Czytaj całość
                    profesjonalistami i wiedzą o niebezpieczeństwie.
                    • speed01 Zgłoś komentarz
                      "O wypadku Tomasza Golloba powiedziano wiele bzdur." Halo, panie Ostafiński, ktoś właśnie wrzucił kamyczek do pańskiego ogródka. Niech się pan broni, "dziennikarzu".
                      • bullet79 Zgłoś komentarz
                        Ten portal jest chory....a polska to dziki kraj..
                        • dendryk Zgłoś komentarz
                          Czy dla świętego spokoju był sprawdzony sprzęt Wiśniewskiego pod względem przypadkowego kontaktu z motorem Tomka ? Przecież nie było świadków .
                          • Stalowy Zgłoś komentarz
                            Co za idiotyczne pytanie w ankiecie. A jak jest inna hipoteza? Zamach? Są granice głupoty....
                            Zobacz więcej komentarzy (20)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×