Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Duże emocje w Krośnie i remis w meczu KSM Krosno z GTM Startem Gniezno!

Świadkami bardzo zaciętego spotkania byli w niedzielę kibice w Krośnie. W zaległym meczu II rundy 2. Ligi Żużlowej KSM zremisowało z GTM Startem Gniezno 45:45. Gospodarze wyrwali punkt dzięki podwójnemu zwycięstwu w ostatnim biegu!
Wojciech Ogonowski
Wojciech Ogonowski
David Bellego na prowadzeniu WP SportoweFakty / Wojciech Klepka / David Bellego na prowadzeniu

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa
Oprócz emocji do 15. wyścigu, kibice obejrzeli również festiwal upadków, których w całym meczu było aż dziewięć. Wizualnie tor wyglądał dobrze, ale po ostatnich opadach deszczu nie był on taki sam na całej szerokości. Zwłaszcza na pierwszym łuku było kilka przyczepnych miejsc, które sprawiały zawodnikom problemy. Na szczęście po każdym upadku żużlowcy wstawali o własnych siłach i wracali do parku maszyn.

Gospodarze prowadzili po czterech biegach 13:11, ale potem pogubili się i na prowadzenie wyszedł Start. Gnieźnianie na torze prezentowali się coraz pewniej i wydawało się, że swoją przewagę mogą systematycznie powiększać, ale tak nie było. KSM po kolejnych biegach wyciągnął wnioski i trzymał się blisko rywala. Miał też pecha. W biegach 9-10 gospodarze jechali dwa razy na 5:1, ale po upadkach z toru nie podnosili się żużlowcy Startu, przez co sędzia Grzegorz Sokołowski (prowadził 3 z 4 ostatnich meczów krośnian) przerywał wyścigi i zarządzał trzyosobowe powtórki. Te już tak szczęśliwe dla miejscowych nie były i kończyły się wynikami 3:3 i 4:2. W 10. biegu miała miejsca kuriozalna sytuacja. Na drugim łuku drugiego okrążenia uślizg zanotował czwarty Kevin Fajfer. Młodzieżowiec szybko się podniósł, kontynuował jazdę i... upadł na kolejnym łuku. Wówczas bieg został już przerwany.

Do trzech razy sztuka. Co się nie udało w biegach 9-10, udało się w 11. Para David Bellego - Wojciech Lisiecki wygrała 5:1 i gospodarze znowu wyszli na prowadzenie (34:32). Radość w ich szeregach nie trwała jednak długo. Przyjezdni szybko wyrównali, a przed biegami nominowanymi wyszli na czteropunktowe prowadzenie, którego wydawało się, że nie oddadzą do końca meczu. W 15. biegu jednak duet Bellego - Dróżdż odrobił straty i uratował meczowy punkt.

Obie drużyny mogą powiedzieć, że miały pecha, bo przez upadki i przerywane wyścigi traciły punkty. Remis wydaje się jednak być sprawiedliwym wynikiem. W drużynie GTM Startu zdecydowanie najlepsze wrażenie pozostali po sobie Marcin Nowak i Eduard Krcmar. Mirosław Jabłoński trzy bardzo dobre wyścigi przeplótł dwoma słabymi. Mimo skromnego dorobku punktowego, z bardzo ambitnej strony pokazał się Damian Stalkowski, który przez upadki stracił 3 "oczka". Pozostali pojechali słabo. Jonasowi Davidssonowi wyszedł jeden wyścig, a Adrian Gała  jeździł bardzo chaotycznie.

W drużynie z Krosna po raz kolejny świetnie zaprezentował się David Bellego, który nie tylko był liderem zespołu, ale i ustanowił nowy rekord toru (69,34). Swoje zrobili też Damian Dróżdż  i Adrian Bialk. Zawiódł za to Ilja Czałow, który miał bardzo słabe wyjścia spod taśmy. Po raz kolejny sporo czasu zajęło spasowanie się z torem Mariuszowi Fierlejowi. Być może byłoby inaczej, gdyby zawodnik miał możliwość potrenowania przed meczem. Tak jednak nie było, bo w czwartek z nieznanych przyczyn odwołano trening, mimo iż chęć jazdy w nim wyrażało trzech zawodników (Fierlej, Bialk, Czałow). W piątek z kolei trenować nie pozwoliła już pogoda, a w sobotę stadion był zajęty przez piłkarzy. Warto dodać, że składzie KSM zabrakło Mariusza Puszakowskiego, który odczuwa skutki upadku w Opolu. Możliwe, że wychowanek Apatora Toruń pojedzie już w najbliższym meczu Wilków.

W najbliższą niedzielę krośnianie podejmą ostatniego w tabeli Kolejara Rawicz. Gnieźnianie tego dnia zmierzą się na wyjeździe ze Speed Car Motorem Lublin.

Punktacja:

GTM Start Gniezno - 45
1. Marcin Nowak - 12+1 (2,2*,2,3,3)
2. Jonas Davidsson - 4 (0,3,1,0,-)
3. Adrian Gała - 2 (1,1,w,-)
4. Eduard Krcmar - 12 (3,2,3,3,1)
5. Mirosław Jabłoński - 10+1 (3,3,2,2*,0)
6. Damian Stalkowski - 3 (u,1,1,1,u)
7. Kevin Fajfer - 2 (2,0,w)

KSM Krosno - 45
9. Damian Dróżdż (gość) - 11 (3,2,2,1,3)
10. Wojciech Lisiecki - 5+1 (1,w,1,2*,1)
11. Mariusz Fierlej - 7 (d,w,3,2,2)
12. Ilja Czałow - 4 (2,1,1,0)
13. David Bellego - 12+2 (1*,3,3,3,2*)
14. Oskar Nocuń - 1 (1,w,0)
15. Adrian Bialk - 5 (3,2,w)

Bieg po biegu:
1. (71,21) Dróżdż, Nowak, Lisiecki, Davidsson 4:2
2. (71,48) Bialk, Fajfer, Nocuń, Stalkowski (u2) 4:2 (8:4)
3. (71,05) Krcmar, Czałow, Gała, Fierlej (d4) 2:4 (10:8)
4. (69,78) Jabłoński, Bialk, Bellego, Fajfer 3:3 (13:11)
5. (71,84) Davidsson, Nowak, Czałow, Fierlej (w/zdub) 1:5 (14:16)
6. (71,19) Bellego, Krcmar, Gała, Nocuń (w/2min) 3:3 (17:19)
7. (71,30) Jabłoński, Dróżdż, Stalkowski, Lisiecki (w/u3) 2:4 (19:23)
8. (69,34) Bellego, Nowak, Davidsson, Bialk (w/u) 3:3 (22:26)
9. (70,05) Krcmar, Dróżdż, Lisiecki, Gała (w/u2) 3:3 (25:29)
10. (71,09) Fierlej, Jabłoński, Czałow, Fajfer (w/u4) 4:2 (29:31)
11. (71,12) Bellego, Lisiecki, Stalkowski, Davidsson 5:1 (34:32)
12. (69,90) Nowak, Fierlej, Stalkowski, Nocuń 2:4 (36:36)
13. (71,13) Krcmar, Jabłoński, Dróżdż, Czałow 1:5 (37:41)
14. (71,28) Nowak, Fierlej, Lisiecki, Stalkowski (u3) 3:3 (40:44)
15. (71,85) Dróżdż, Bellego, Krcmar, Jabłoński 5:1 (45:45)

Sędzia: Grzegorz Sokołowski
Komisarz toru: Jan Banasiak
NCD: 69,34 (nowy rekord toru) uzyskał w 8. biegu David Bellego
Frekwencja: ok. 2000
Zestaw startowy: I

ZOBACZ WIDEO Dlaczego Sparta nie namówiła Sławomira Kryjoma? Menedżer podaje powód

Czy jesteś zaskoczony wynikiem meczu w Krośnie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (43):
  • pacio 1982 Zgłoś komentarz
    Nie godejcie na Stalkowskiego bo on się dobrze prezentuje. Zawalili Wam mecz Davidsson i Gała a własciwie Pała. Z Gały to żużlowca nie będzie, wystarczy popatreć jak on siedzi na
    Czytaj całość
    motorze. Amon ty tyż jesteś pała!
    • Kibic Żużla od dzieciaka Zgłoś komentarz
      Bierzcie Berntzona na wyjazdy,bo to co dzisiaj pokazał Davidsson jest godne pożałowania! Marcin Nowak tylko zasługuje na pełną zasługę po dzisiejszym meczu! Reszta zawodników poniżej
      Czytaj całość
      oczekiwań,chociaż Eduard zrobił plamę tylko w 15 biegu.
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Zawody zacięte ,Remis wynik sprawiedliwy.Krosno u siebie powinno wygrać.Gdzie będzie szukać punkty .Na wyjazdach raczej nie ma mowy,jedynie u siebie. Gnie\zno przywiozło jeden punkt
        Czytaj całość
        .Rewanż ma u siebie i trzy punkty.
        • kubazy Zgłoś komentarz
          Każdy kto założył konto będzie uważany za AMONA? MUREK możesz spać w nocy czy Login Kolegi z forum się tobie śni? Sorry AMON że o tobie wspomniałem.
          • PRZEM 312 Zgłoś komentarz
            Damian musisz skończyć z tymi upadkami zamiast spokojnie dojechać z jednym punktem to ty walczysz z wiatrakami Davidsson tyle się mówi że on nie nadaje się na żaden wyjazd to stawiamy na
            Czytaj całość
            niego koniec takich nie odpowiedzialnych ruchów w klubie A Bertzon to co garbaty jest że go nie powołujecie jak jest we formie teraz Gała co to było walka o utrzymanie się na motocyklu już chyba nie wypada ci tak jechać Dobre zawody Eda Marcin i Miras szkoda tylko ostatniego biegu Szkoda uciekających punktów A na koniec brawa dla tych trzech zawodników za dobry mecz
            • kubazy Zgłoś komentarz
              Cały Motor razem z nami!!! Eeeekstraaaa ligaaaa dlaa grudziadza taki c***!!!
              • Huciu Zgłoś komentarz
                koledzy można gdzieś zobaczyć jakiś skrót z meczu ?
                • FIS 500 Zgłoś komentarz
                  tak
                  • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
                    No to dedykacja dla dziewczyny spod Żnina
                    • Huciu Zgłoś komentarz
                      Strzeliliśmy sobie w stope stawiając na Davidssona na wyjezdzie
                      • FIS 500 Zgłoś komentarz
                        Nikt w Bydgoszczy nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Tonąca w długach Polonia Bydgoszcz ratuje się jak tylko może. W niedzielę z oszczędnościami przegrały... bydgoskie
                        Czytaj całość
                        podprowadzające, które nie pojawiły się na starcie, bo klubu nie stać na opłacenie ich występów. Ta informacja wywołała ogromną burzę wśród kibiców. Są wściekli! Kilka dni przed meczem podprowadzające otrzymały informację, że podczas najbliższego spotkania ligowego nie zatańczą przed taśmą, bo w klubie brakuje dla nich pieniędzy. Powiedziano im również, że jeśli będą chciały obejrzeć mecz z trybun, to będzie taka możliwość, jeśli tylko uda się załatwić stosowne opaski. Brakiem podprowadzających byli zaskoczeni wszyscy. Zaczynając od samych zawodników, sponsorów i na kierownictwu drużyny kończąc. Warto dodać, że kierownik bydgoskiej Polonii dowiedział się o tym fakcie tuż przed meczem. Po spotkaniu miał rozmawiać z sędzią zawodów, czy taka sytuacja jest w ogóle dozwolona. Podprowadzające w Bydgoszczy mają podpisaną stosowną umowę z klubem, z której wynika, że każda z nich powinna otrzymać równe 100 złotych za jeden ligowy mecz. Jak się okazuje takie pieniądze to wciąż za wysoka stawka jak na możliwości bydgoskiego klubu. Hostessy miały dostać informację, że będą mogły podprowadzać zawodników w następnych meczach jeśli nie będą chciały z tego tytułu żadnych korzyści. O wszystkim miał dowiedzieć się jeden z głównych sponsorów bydgoskiego klubu, który już zapowiedział, że zajmie się tą sprawą osobiście. REKLAMA REKLAMA Do tej pory na wszystkich meczach tańce pań przed taśmą były normą. Tym razem było jednak inaczej Do tej pory na wszystkich meczach tańce pań przed taśmą były normą. Tym razem było jednak inaczej Sprawą oburzeni są też kibice, którzy domagają się wyjaśnień z klubu. Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu 80-letni prezes Polonii Bydgoszcz Władysław Gollob zszokował wszystkich cytatem Adolfa Hitlera umieszczonym na polewaczce. Tym razem zaskoczył kibiców brakiem pięknych kobiet przy starcie. Bydgoski klub w tym momencie jest jedynym, który nie upiększa widowisk tańcem pięknych pań. Występy tancerek są już standardem także podczas meczów najbiedniejszych klubów II ligi. Większość klubów na swoich zespołach podprowadzających opiera całą strategię marketingową. Jak widać w Bydgoszczy mają inny pomysł na funkcjonowanie zespołu. WIĘCEJ NA TEMAT:Polonia Bydgoszcz, żużel SK Odpowiedz
                        • Pempuś Zgłoś komentarz
                          A Stalky nadal swoje? :D Bójcie się chamy, za rok do Was wpadamy! ;)
                          • Huciu Zgłoś komentarz
                            Davidsson nie powinien jechać na wyjezdzie,trzeba było postawić na bertzona albo na Krzycha,wiedziałem że Davidsson położy mecz i w dodatku Gała nic nie pokazał,do juniorów nie można
                            Czytaj całość
                            mieć pretensji
                            Zobacz więcej komentarzy (30)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×