Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Alan Szczotka po debiucie: Trzeba popracować nad jazdą na dystansie

Z powodu zawieszenia Huberta Czerniawskiego i braku potwierdzenia Kamila Nowackiego Cash Broker Stal Gorzów była niejako zmuszona do dania szansy debiutu w PGE Ekstralidze Alanowi Szczotce. Junior był zadowolony, choć jest jeszcze sporo do poprawy.
Marcin Malinowski
Marcin Malinowski
Na zdjęciu od lewej: Alan Szczotka i Bartosz Smektała WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu od lewej: Alan Szczotka i Bartosz Smektała

Mistrzowie Polski wygrali z Fogo Unią Leszno 51:39. Dwa punkty w trzech startach zapisał przy swoim nazwisku absolutny debiutant w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sam dorobek wygląda średnio, a obraz ten pogarsza fakt, że Alan Szczotka dorobił się tej zdobyczy dzięki defektom rywali.

Szczotka zyskał na tym, że po upadku w 2. wyścigu wykluczony został Dominik Kubera. Drugie "oczko" młodzieżowiec Cash Broker Stali Gorzów zanotował po tym, jak Przemysław Pawlicki został wykluczony w 12. biegu po upadku będącego następstwem awarii sprzętu. 

16-latek nie miał łatwego życia, bo Byki to przecież wymagający rywal. Nie miał się też co równać do kolegi z pary, jakim był niesamowicie szybki Bartosz Zmarzlik. Sam zawodnik pozytywnie wypowiadał się jednak o swoim pierwszym występie w PGE Ekstralidze.

- Myślę, że było dobrze. Następny mecz musi być lepszy, a na razie zbieram doświadczenie w Ekstralidze. Postaram się pojechać lepiej w kolejnych spotkaniach - zapewnia żużlowiec Stali.

ZOBACZ WIDEO MPPK jednak bez obcokrajowców?

Nie można jednak powiedzieć, że była to bezbarwna jazda. W zawodach młodzieżowych Szczotka prezentuje się z bardzo dobrej strony. W niedzielę pokazał, że rzeczywiście wiele sobie można po nim obiecywać, gdyż momentami jeździł w kontakcie, nie zostawał daleko z tyłu. Na starcie i wejściu w łuk radził sobie z najlepszymi.

- Myślę, że znajdę tę szybkość, żeby walczyć nie tylko po starcie, ale i na trasie. Wyjścia spod taśmy mam dobre, ale trzeba popracować nad jazdą na dystansie - przyznał żużlowiec.

Sytuacja Huberta Czerniawskiego czeka na wyjaśnienie, a więc wciąż obowiązuje go profilaktycznie, maksymalnie dwumiesięczne zawieszenie. Do spółki ze stowarzyszenia nie został jeszcze wypożyczony Kamil Nowacki, któremu w ten sposób pozostawiono furtkę do startów w innym zespole na zasadzie wypożyczenia. Na jakie rozwiązanie zdecydują się teraz gorzowianie? Odpowiedź poznamy w ciągu najbliższych dni, ale biorąc pod uwagę filozofię trenera Stanisława Chomskiego kolejną szansę otrzyma Szczotka.

Czy Alan Szczotka wyciągnie wnioski już na kolejny mecz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4):
  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
    Młody zawodnik . Jemu potrzebny jest stały dobry szkoleniowiec aby miał nad nim piecze i oko.Może coś z niego będzie.
    • Ghost Zgłoś komentarz
      "Średnio"??? Alan pojechał rewelacyjnie jak na 16-letniego debiutanta! A autor artykułu mógłby trochę nad stylem popracować, bo miejscami nie wiadomo, o co mu chodzi...
      • D-W-R Zgłoś komentarz
        A ja bym właśnie teraz dał szansę Nowackiemu, bo derby będą równie trudnym meczem (oby tylko w teorii, jak z Lesznem). Już od roku przyglądam się jego jeździe i sądzę, że będzie
        Czytaj całość
        lepszą inwestycją niż Szczotka. Każdy z nich miałby po jednym meczu na naszym stadionie z trudnym przeciwnikiem, jak inaczej będzie można ich porównać? Bo porównując wg występów w zawodach juniorskich to bardziej przekonuje mnie Kamil Nowacki.
        • zbanowany Zgłoś komentarz
          Młody ma talent, widać myśli na torze i nie boi się walki w pierwszym łuku. Ale różnice sprzętowe robią swoje - między nim a juniorami gości to był po prostu kosmos. Mijali go jak
          Czytaj całość
          tyczki. Myślałem że w klubie przedsezonowe wypowiedzi będą pokrywały się ze stanem faktycznym. Ale tak niestety nie jest. Jeden przeciętny silnik to za mało. Męczył się na początku kariery Cyfer i wygląda na to że męczyć się będą jego następcy. Nie każdy w rodzinie ma własny biznes jak u Zmarzlików. Reszty młodych po prostu nie stać na chwilę obecną na E-ligę. Sam silnik nie wystarczy, potrzebne jest profesjonalne zaplecze a z tym jak widać kiepsko skoro klubowy mechanik nie zna przepisów dotyczących wymiarów gaźnika... A najbogatszy klub w Polsce stać chyba na silnik od jakiegoś liczącego się tunera na rynku i porządnego mechanika klubowego? I taki mały apel do drobnych sponsorów - może warto się zainteresować juniorami puki są wolne miejsca na kewlarze czy osłonach motocykla? Czy jak zwykle wszyscy czekają jak pojawią się sukcesy (oby)? Wtedy niestety dla nich zabraknie już miejsca bo zainteresują się nimi możniejsze firmy i zostaną im się jedynie bidony...
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×