Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pretensje do PSŻ-u Poznań są nie na miejscu. Zrobili wszystko jak należy

Jan Konikiewicz z firmy One Sport nie rozumie narzekań na klub z Poznania, który był gospodarzem pierwszego finału IMŚJ.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
WP SportoweFakty / Jakub Barański / Daniel Pytel na prowadzeniu

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>
W niedzielę na poznańskim Golęcinie zawodnicy rywalizowali w bardzo trudnych warunkach. Często dochodziło do niebezpiecznych upadków. W dodatku impreza bardzo długo się przeciągała i istniało ryzyko, że nad stadionem za chwilę zapadną ciemności. Niektórzy twierdzili, że turniej nie powinien się w ogóle rozpocząć.

- Każdy ma prawo do własnego zdania. Ze swojej strony chciałbym jednak wyraźnie podkreślić, że ani klub-organizator, ani tym bardziej my jako promotor nie mamy decydującego wpływu na to, czy zawody dochodzą do skutku i jak prowadzone są prace torowe - mówi nam Jan Konikiewicz z firmy One Sport.

Przedstawiciel promotora tłumaczy nam, że od podejmowania takich decyzji jest jury oraz sędzia zawodów, a także kilka innych osób powołanych do tego, by rozegrać imprezę rangi Mistrzostw Świata. - Wielu ludzi ciężko pracowało, by te zawody mogły odbyć się w odpowiednim terminie i należą się im za to słowa uznania. To nie był łatwy dzień dla nikogo - podkreśla Konikiewicz.

- Zawody nie były najbardziej porywającym widowiskiem, ale to się czasami zdarza i nadal będzie zdarzać. Warunki były trudne, ale też były równe dla wszystkich. Najbardziej doświadczeni zawodnicy radzili sobie na tym torze o czym świadczą końcowe wyniki. Wszyscy chcieli odjechać te zawody i cieszymy się, że udało się to we wskazanym terminie. Wystarczająco dużo imprez w tym sezonie było już przekładanych - dodaje przedstawiciel One Sport.

Konikiewicz podkreślił również, że nie ma mowy o jakichkolwiek zaniedbaniach ze strony poznańskiego klubu. - Stanęli na wysokości zadania, dali z siebie wszystko. Do prac na torze przygotowali naprawdę wysokiej klasy sprzęt. Wszystko wyglądało jak należy. Tym razem nie udało nam się wspólnie zrobić wielkiego ścigania, ale żadna ze stron nie ponosi za to winy. Poza tym, z każdym kolejnym biegiem tor był lepszy, więc widać było, że te prace prowadzone są z głową. Z chęcią wrócimy jeszcze do Poznania. Jesteśmy otwarci na dalszą współpracę z klubem i myślę, że nastąpi to w kolejnych sezonach - podsumowuje.

ZOBACZ WIDEO Maksym Drabik: Na świętowanie nadejdzie czas po sezonie (WIDEO)

Czy w Poznaniu powinny odbywać się kolejne międzynarodowe imprezy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • P0ZNANIAK Zgłoś komentarz
    Bardzo się cieszę, że pan Janek się ze mną zgadza i rozumuje tak jak ja. Patrząc na te zmagania organizatorów żeby ten turniej się odbył, na to ile wody przyjął nasz tor w ostatnich
    Czytaj całość
    godzinach przed zawodami i patrząc na kiepską pogodę w dniu zawodów to i tak jestem pod wrażeniem, że nawierzchnia została przygotowana do stanu używalności i dało rade odjechać te zawody. A ci którzy narzekają na naszą organizację i to, że nie potrafimy odpowiednio przygotować nawierzchni, nie mają pojęcia jak nasz tor po wielogodzinnych opadach deszczu wyglądał chociażby 10 lat temu. Panie Janku, bardzo się cieszę, że chcecie wrócić do Poznania i, że jesteście otwarci na dalszą współprace z nami. Kto wie, może niebawem doczekamy się w naszym mieście jednego z cyklów SEC ;). Ech.... to byłoby prawdziwe święto speedwaya dla naszego miasta ;).
    • Tomasz Michalski Zgłoś komentarz
      Po co robili IMSJ w Poznaniu? Teraz wielkie pretensje takie zawody powinny byc reklama zuzla i odbywac sie na torach do walki. W Poznaniu zawsze wieje nuda a z torem sa problemy
      • ŁabudzkiOdejdz Zgłoś komentarz
        Jaki zły tor. Max Frice 65,22 rekord toru....na tym powinnismy zakonczyc dyskusje.
        • Lubię czysty sport. Zgłoś komentarz
          Nie idzie napisać artykułu o poznańskim torze/stadionie/klubie bez zaczepek o potencjalnej wpadce, beznadziejnym torze, pechowym łuku itp itd? Bo jak na razie to przewaga na tym portalu. To
          Czytaj całość
          jest stadion po kilkuletniej przerwie i drugoligowy. Klub się na nowo rozpędza. Nie sądzę, aby WSZYSTKIE tory na wszystkie imprezy przypominały taflę lodu po szlifie, bo nawet finały ekstraligowe i turnieje SGP obfitowały we wpadki natury organizacyjnej więc o co lata? Bo rok pojeździła u nas Sparta (sama mając problem z dopasowaniem się) to ma znaczyć że nagle po kilku latach wszystko ruszy i zacznie od ideału? No proszę! ;-) Serio? Przez jeden mecz niewypalony z Gnieznem w który oddaliśmy walkowerem -60:0 dla pogody ;-) ma się na nas wylewać kloaka po wsze czasy? Męczące. Druga sprawa nie dostajemy od miasta tyle kasy, żeby w czarodziejski sposób z dnia na dzień postawić oświetlenie i daszek (jak widać nawet Toruń z krytym stadionem nie ma 100% komfortu jak deszcz jest niesubordynowany. ;-)) Podobnie z oświetleniem. Kto ma ten wie jakie to są koszty jeśli nie dostaje się z ratusza zbyt wiele bo niektórym przeszkadza wszystko poza piłką w Poznaniu. :-/
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×