WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

O krok od tragedii w Krośnie. Motocykl mógł staranować podprowadzające

Centymetry dzieliły od tragedii podczas finału DMEJ w Krośnie. Po upadku Olega Michaiłowa w wyścigu 16. rozpędzony motocykl przejechał jeszcze kilkadziesiąt metrów w niekontrolowany sposób i minął o centymetry stanowisko podprowadzających.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
/ Podprowadzające

W wyścigu 16. doszło do bardzo groźnie wyglądającego upadku reprezentanta Łotwy, Olega Michaiłowa, który na wyjściu z drugiego łuku nie opanował motocykla, odbił się od bandy i wypuścił maszynę, która w niekontrolowany sposób przejechała jeszcze kilkadziesiąt metrów po murawie. Łotysz miał furę szczęścia, że zawodnicy jadący za nim zdołali go ominąć. O ogromnym szczęściu w nieszczęściu mogą mówić także podprowadzające, które siedziały na murawie na krzesełkach. Ich stanowisko odgrodzone było elementami bandy reklamowej, o którą zahaczył motocykl. Żadna z dziewczyn na szczęścia nie ucierpiała, a maszyna uszkodziła jedynie reklamę. Dramat był jednak blisko.

Przed rozpędzoną maszyną w ostatniej chwili zdołał odskoczyć prezenter zawodów w Krośnie, który stał na murawie. Komentujący finał DMEJ w telewizji Robert Noga i Henryk Grzonka byli wstrząśnięci tym, jak wyglądał wypadek i do jakiej tragedii mogło dojść. Padły nawet opinie, że powinno się zastanowić nad zmianą przepisów i miejsca, w którym podczas wyścigu przebywają podprowadzające. Nie zawsze dziewczyny, które są ozdobą zawodów żużlowych przed startem wyścigu, w trakcie jego trwania są skupione na tym, co dzieje się na torze. Poza tym łatwiej reagować będąc na murawie w pozycji stojącej niż siedzącej. W Krośnie było o włos od tragedii. Lepiej jednak zareagować teraz niż czekać aż dojdzie do wypadku, po którym nastąpi zmiana w przepisach.

W przeszłości dochodziło już do podobnych zdarzeń na torze. Podobna sytuacja miała miejsce 21 lat temu na torze w Świętochłowicach podczas Memoriału Jana Ciszewskiego. Wówczas to motocykl Grega Hancocka zdemolował słupek maszyny startowej i stojak z chorągiewkami. O sporym szczęściu mogli wtedy mówić kierownik startu i legendarny spiker żużlowy, nieżyjący już Krzysztof Hołyński.

Żużlowiec po tym, jak spada z motocykla powinien teoretycznie linką założoną na nadgarstek odłączyć zapłon. W 99 procentach tak się dzieje. Zdarzają się jednak przypadki, że po wypadku motocykl "tańczy" jeszcze na torze lub - tak jak w Krośnie - zmierza w niekontrolowany sposób na murawę. Tym razem skończyło się na strachu, ale jest to bez wątpienia zdarzenie, które powinno dać do myślenia i może być przyczynkiem do dyskusji nad zmianami regulaminowymi.

ZOBACZ WIDEO Żużlowa prognoza pogody

Czy podprowadzające w trakcie wyścigu powinny przebywać na murawie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (19):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Vi 0
    Prezenter Grzesiek Drozd gdzieś na marginesie a to przecież on był najbardziej zagrożony. Dziewczyny po prostu sobie siedziały a motocykl jechał prosto w niego i gdyby nie uskoczył to szpital murowany.Ale rozumiem-cycki w niebezpieczeństeie były ...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Radwan_Fan 0
    Ej dziennikarzyna Kmiecik.
    Jak piszesz do daj fotke z podprowadzajacymi ktore sa zawsze w krosnie a nie fotke innych.
    Podobaja ci sie cycki, co`?
    Pewnie zwaliles gruche jak pisales ten artykul.
    O malo co nie doszlo do tragedii, a ty wyszukujesz fotki, gdzie laski wystawiaja cyce do obiektywu.
    ZENADA
    Przynajmnije kolega MARECZEK cos dal, a ty nawet nie pokusiles sie aby dac jakies konkrety
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Speedway King 0
    Dokladnie,ale zeby tak postepowac to trzeba miec mozg a nie j******o TicTaca :D

    Ps.
    I nie zarzucajcie mi ze jestem seksistowska meska swinia,bo na pewno dla inteligencji ich nie zaprosili.......Niestety przyroda nie lubi prozni.....A z czasem jest jeszcze gorzej,kiedy 5 dych n karku a w glowie (wydaje jej sie) 16 :D

    mrfreeze Wystarczy, że będą śledzić wydarzenia na torze a nie głowy w smartfonach i selfie na fejsika.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×