KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Start - Motor: "Nie spodziewaliśmy się, że rywale będą mieli silniki Hancocka i Łaguty" (komentarze)

W niedzielę HAWA Start Gniezno pokonała Speed Car Motor Lublin 53:36 i wywalczyła awans do Nice 1. Ligi Żużlowej. Lublinianom nie pomogły nawet silniki od zawodników ze światowej czołówki - Artioma Łaguty i Grega Hanocka.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
Paweł Miesiąc WP SportoweFakty / Oliwer Kubus / Na zdjęciu: Paweł Miesiąc

Rafael Wojciechowski (menadżer HAWY Startu Gniezno): Było bardzo ciężko, ale to przewidywaliśmy. Nie spodziewaliśmy się jednak, że zespół z Lublina będzie wzmocniony silnikami Łaguty (Artioma - dop. red.) czy Hancocka. Miesiąc startował na jednostkach Rosjanina, a Lambert korzystał z silników Amerykanina. Tak wynika z moich informacji. W jednym przypadku to było bardzo dobre posunięcie, a w drugim - nie. Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy, a teraz cieszymy się z tego sukcesu. Jestem bardzo zadowolony z tego, że w tym najważniejszym momencie sezonu mogłem postawić na mojego "czarnego konia". To jest zawodnik, którego bardzo kocham i wierzyłem w niego przez cały sezon. Mam nadzieję, że w pierwszej lidze też tak będzie jeździł. Bardzo dziękuję Adrianowi (Gale - dop. red.).

Dariusz Śledź (trener Speed Car Motoru Lublin): Nie udało się utrzymać przewagi z Lublina, ale pojedynek był zacięty. Myślę, że na wstępie trzeba pogratulować gospodarzom, bo spotkanie było bardzo dobre i wyrównane. Najlepszym dowodem na to stwierdzenie jest to, że losy awansu ważyły się w ostatnich wyścigach. Dziękujemy, gratulujemy, a my się nie poddajemy i jedziemy na baraże.

Adrian Gała (zawodnik HAWY Startu Gniezno): Nie czuję się bohaterem. Jesteśmy jedną drużyną i razem wygraliśmy. Cieszę się, że fajnie poszło. Dziękuję swoim sponsorom i panu Rafałowi (Rafaelowi Wojciechowskiemu - dop. red.). Traktuję go prawie jak ojca.

Oskar Bober (zawodnik Speed Car Motoru Lublin): Niestety, nie udało się. Każdy z nas dawał z siebie sto procent. Mecz był bardzo trudny. Chyba zabrakło nam trochę szczęścia. W Lublinie głupio potraciliśmy punkty. Teraz czekają nas dwa dodatkowe mecze. Gratuluję gnieźnianom, bo oni w dwumeczu okazali się lepsi. My się nie poddajemy i dalej walczmy o pierwszą ligę.

ZOBACZ WIDEO Budowa motocykla żużlowego

Czy spodziewałeś/aś się, że Adrian Gała będzie ojcem sukcesu HAWY Startu Gniezno?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (68)
Zobacz więcej komentarzy (20)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×