WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sezon kłamstw, obelg i fałszerstw. Wiceprezes Lokomotivu podsumował rok (wywiad)

Za Lokomotivem Daugavpils ciężki sezon. Drużyna, która wygrywała rozgrywki na zapleczu PGE Ekstraligi w latach 2015-2016, w tym roku przeżywała problemy finansowe. Tych nie było łatwo zażegnać m.in. ze względu na trudne relacje z władzami miasta.
Eriks Upenieks
Eriks Upenieks
WP SportoweFakty / Romulad Rubenis / Na zdjęciu: Davis Kurmis przed Olegiem Michaiłowem

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Eriks Upenieks, WP SportoweFakty: Za klubem dość skomplikowany sezon, przede wszystkim ze względów finansowych. Jak możemy podsumować to wszystko, co wydarzyło się w ostatnim czasie?

Anatolij Zil, wiceprezes Lokomotivu Daugavpils: Rzeczywiście, to był bardzo trudny rok. W znacznej mierze ze względów politycznych. W ciągu sezonu 2017 mieliśmy w Daugavpils aż trzech burmistrzów. Dwóch z nich nie miało zielonego pojęcia o żużlu. Problemy mieliśmy już w 2016 roku. Też wydaliśmy więcej niż planowano na początku, ale nie da się wszystkiego zaplanować. W lidze miało startować osiem drużyn, a przed sezonem okazało się, że będzie jedenaście. Nie planowaliśmy w zeszłym sezonie wygrywać ligi, ale jak chłopaki jadą, dobrze punktują, to co z tym zrobić? Ne możemy powiedzieć żużlowcom, żeby nie wozili punktów, przegrywali mecze i nie zarabiali. Wtedy jednak mieliśmy pełne zrozumienie u władz miasta. Przecież możemy wytłumaczyć się z każdego wydanego euro. No i mieliśmy dodatkowe pieniądze z miasta.

W tym sezonie wyglądało to inaczej. Nie zaplanowaliśmy, że w DPŚ dojedziemy aż do barażu i że juniorzy trafią do finału DMEJ. Pomocy ze strony LaMSF (federacja łotewska - dop. red.) nie mamy, wszystko leży na barkach klubu. Zawodów w DMPJ też było ok. dwudziestu, gdzie dla porównania w zeszłym sezonie pięć. Jewgieniej Kostygow zakwalifikował się do finałów IMŚJ, braliśmy udział w Nice Cup, więc gdzieś w czerwcu upomnieliśmy się o dodatkowe pieniądze, ale bez skutku.

Na spotkaniu kibiców i drużyny z władzami miasta dało się zauważyć, że "nie za bardzo" są one zorientowane w realiach żużlowych. 

ZOBACZ WIDEO To na niej skupiają się oczy żużlowych kibiców

Tak, podejrzewano nas o wiele rzeczy. Nawet, że wyprowadzamy pieniądze do stref wolnych od podatków. Ale jeśli Fredrik Lindgren i Joonas Kylmaekorpi są zameldowani na Andorze i tam jest ich bank, to mieliśmy im płacić gotówką? Straszono nas totalnymi kontrolami, które zresztą odbyły się i nie znaleziono żadnych uchybień.

To było dość dawno temu. Skąd taka zwłoka?

Kolejna zmiana władzy w mieście, zastępca burmistrza stał się burmistrzem. Zmieniła się koalicja, inni ludzie na wszystkich stanowiskach i znów wszystko trzeba było tłumaczyć od początku.

Sytuacja rzeczywiście dość ciężka. Nowy burmistrz w czasie kampanii wyborczej zamierzał poszukać pieniędzy, które zniknęły po "sprzedaży" Andrzeja Lebiediewa do Ekstraligi. Sęk w tym, że on odszedł po zakończeniu kontraktu.

Tak, było bardzo ciężko. Znów trzeba było tłumaczyć elementarne rzeczy. Poza tym punkt widzenia władz miasta mógł zmieniać się kilka razy w trakcie dnia. Damy, nie damy, damy mniej, znajdziemy sponsorów, którzy dadzą, albo damy, ale w następnym sezonie obetniemy to, co daliśmy. I jak tutaj obiecać coś żużlowcom?

Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło.

Na razie odetchnęliśmy z ulgą. Otrzymaliśmy z miasta 117 tys. euro i już nie mamy żadnych długów wobec zawodników. Jesteśmy czyści. Teraz musimy szybko policzyć realny budżet klubu na następny sezon oraz skompletować skład. Myślę, że bez większych problemów dogadamy się z miejscowymi zawodnikami, a chęć dalszej współpracy wyraził już Timo Lahti. Czeka nas więc gorący okres.

Jak podsumowałby pan ten sezon żużlowy w Daugavpils?

To był sezon nadziei, osiągnięć, ale i niewykorzystanych okazji. Napisaliśmy piękne strony osiągnięć naszego żużla w Vastervik, Lesznie i Krośnie. W tym samym czasie w środku sezonu, byliśmy między niebem a ziemią, w podwieszonym stanie, stąd zaprzepaściliśmy szansę aby po raz trzeci z rzędu walczyć w finale Nice 1.LŻ. Nie było nas też w finale DMPJ. Z jednej strony możemy być dumni z naszych sukcesów, ale z drugiej na sercu pozostała blizna. Bo to był też sezon kłamstw, obelg, fałszerstw dookoła naszej drużyny. W każdym razie musimy podziękować naszym partnerom, wiernym kibicom, żużlowcom zespołu oraz ich rodzinom. Mamy jeszcze dużo pomysłów do realizacji i wierzymy, że przed naszym żużlem jest rozwój oraz piękna przyszłość.




Czy spodziewasz się, że w 2018 roku Lokomotiv znowu może wygrać rozgrywki Nice 1.LŻ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • мυreĸ 0
    Super powodzenia Loko trzeba spuścic Gniezno za druk w finale..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • józek 0
    Loko powodzenia
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Łódź 0
    Artykuł napisany przez prawdziwego łotewskiego redaktora. Ładnie, składnie i dorzeczy. I co najważniejsze po polsku, nie tak jak Mostafa ze swoją zgrają
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×