WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Dlaczego niepełnosprawna oglądała mecz na Olimpijskim, stojąc o kulach?

Kibice Stali Gorzów nie kryli oburzenia, widząc, jak niepełnosprawnej osobie, przed wejściem do sektora gości, zabrano wózek. Półfinałowy mecz swojej drużyny we Wrocławiu oglądała, stojąc o kulach.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Łukasz Kuczera / Stadion Olimpijski we Wrocławiu

- Jak to możliwe, że na nowoczesnym Olimpijskim, tak się traktuje niepełnosprawnych kibiców - dziwili się sympatycy Stali będący świadkami tamtego zdarzenia. To oni wysłali do naszej redakcji zdjęcia i opowiedzieli, że dziewczynie poruszającej się na wózku zabrano jej pojazd przed wejściem na sektor. Mecz oglądała, stojąc o kulach. Po spotkaniu musiała dodatkowo czekać 40 minut, aż miejscowi kibice wyjdą ze stadionu. Fani Stali prosili ochroniarzy, żeby puścili niepełnosprawną, lub chociaż podali jej wózek, ale ci, po konsultacji z przełożonymi, nie zgodzili się spełnić prośby.

Na pierwszy rzut oka należałoby napisać, że mieliśmy do czynienia z nieludzkim traktowaniem osoby mającej znaczne kłopoty z poruszaniem. Bartłomiej Skrzyński, który sam porusza się na wózku, a na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu otacza opieką osoby niepełnosprawne, tłumaczy nam jednak, że fanka Cash Broker Stali Gorzów zwyczajnie nie zastosowała się do instrukcji wypisanej na bilecie.

- Mamy jasną informację w regulaminie sprzedaży biletów, że osoby na wózkach zgłaszają się na mój adres mailowy: bartlomiej.skrzynski@um.wroc.pl - opowiada Skrzyński. - Nie było problemu z kibicką z Leszna, która wpadła na finał. Pani z Gorzowa się do mnie nie zgłosiła. A na naszym sektorze mamy wygodne i komfortowe miejsca, ale także toalety. Trudno mi więc nie zrozumieć ochroniarza, który wiedząc o tym - nie chciał tworzyć niebezpiecznej sytuacji, wnoszenia po schodach i braku możliwości skorzystania z sanitariatów. Gdyby coś się wydarzyło, kto brałby za tę sytuację odpowiedzialność? - pyta Skrzyński zapewniając, że zmodernizowany za grube miliony Olimpijski jest przyjazny i przygotowany na przyjęcie osób niepełnosprawnych.

- Na naszym sektorze mamy 24 miejsca dla osób poruszających się na wózkach i tyle samo dla ich asystentów lub alternatywnie osób z inną niepełnosprawnością - tłumaczy Skrzyński dowodząc, że doszło do tego dzięki współpracy klubu, miasta i sponsorów. - Sam zarekomendowałem podniesienie wysokości trybuny dla niepełnosprawnych o 34 centymetry, zrealizowanie zamiast schodów rampy prowadzonej do strefy dla dziennikarzy, połączenie z częścią VIP, odpowiednie rozwiązania w toaletach. Krzysiek Cegielski, goszcząc pierwszy raz na Stadionie Olimpijskim, powiedział: - Dzięki Skrzynia za te działania, bo w końcu mogę wjechać windą na stanowisko komentatorskie, bez targania wózka po schodach.

ZOBACZ WIDEO Na czym polega praca komisarza technicznego?

Czy stadiony żużlowe są przyjazne dla osób niepełnosprawnych?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (48):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kot Ulung 0
    Stadion za grube miliony..... hahaha bez urazy Ale ten stadion to jakąś kpina. 1/3 stadionu jest ok. Piękna trybuna i nie ma się do czego przyczepić .Ale pierwszy łuk gdzie się najwięcej dzieje stoją traktory a reszta stadionu to niskie trybuny z których widać tylko kaski żużlowców :( A odległość bandy od trybun szerokości autostrady tylko skutecznie oddala kibica od całego spektaklu.... nie chce obrazić kibiców z Wrocławia ale byłem na starym olimpijskim i nowym... wielkiej różnicy nie ma :(
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jajajajajaja 0
    Udowodniłeś gni...do Gorzowska, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
    gryf A od NAS to się od....ol fachu cmentarny! I kto to jest ten Skrzyński??? Znajomy wszystkich niepełnosprawnych z całej Polski i każdy z nich pisze do niego meile?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Fazinho 3
    Tak, tak. Oczywiście. To wina kibicki z Gorzowa...Kpicie sobie? No tak!!!Przecież wszyscy kibice żużlowi w Polsce czytają informacje na biletach, a już na 100% wszyscy kibice niepełnosprawni w Polsce wiedzą, że we Wrocławiu trzeba najpierw rozmawiać z Panem Skrzyńskim!!! A "jaśnie pan" z ochrony zamiast pomóc niepełnosprawnej i skierować ją do sektora, o którym mowa w artykule, wolał zarekwirować jej wózek! Brawo!!! Zamiast głupio i pokrętnie się teraz tłumaczyć, to może warto by było uderzyć się w pierś i po pierwsze przeprosić tą Panią...I może jakieś szkolenie z podstaw kultury osobistej dla "jaśnie panów" ochroniarzy, aby w przyszłości uniknąć tego typu sytuacji.
    MR.BEN Daj spokój,dla kibiców z Gorzowa powinno się rozkładać "czerwony dywan"ich przepisy nie obowiązują.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (45)
Pokaż więcej komentarzy (48)
Pokaż więcej komentarzy (48)
Pokaż więcej komentarzy (48)