Tarnowianie mieli niewiele czasu na przygotowania do spotkania z Falubazem Zielona Góra. Grupa Azoty Unia dopiero w środę wyjechała na domowy tor, a na domiar złego dla Jaskółek, wypadł im jeden dzień treningowy.
Niewiadomą jest też postawa zielonogórzan, którzy w czwartek i piątek kręcili próbne kółka na swoim torze, natomiast wcześniej odjechali sparing w Gnieźnie. - Myślę, że to będzie loteria. Tarnowianie odwołali piątkowy trening, pojeżdżą w sobotę, więc tak naprawdę będą po trzech dniach treningów na własnym torze. Uważam, że też nie będą na 100 procent spasowani do swojej nawierzchni. Mam nadzieję, że to wykorzystamy -przyznaje Patryk Dudek w materiale zrealizowanym przez "sport.zgora.pl".
Spora część żużlowców nie ukrywa, że nie przepada za torem w Tarnowie. Zupełnie inaczej jest w przypadku wicemistrza świata z ubiegłego roku, który na domowym obiekcie Grupy Azoty Unii czuje się świetnie.
- Mam dobre wspomnienia z Tarnowa. Zdobyłem tam mistrzostwo Polski juniorów i Złoty Kask. Ten tor mi leży, jednak jest bardzo specyficzny. Jeśli nie trafi się z przełożeniem od początku zawodów, to później ciężko się dopasować. Warunki będą podobne dla wszystkich zawodników, bo tarnowianie też nie będą na nie przygotowani. Liczę, że dobrze wejdziemy w sezon - mówi Dudek.
Początek niedzielnego meczu w Tarnowie o godzinie 19:00.
ZOBACZ WIDEO Oficjalne intro PGE Ekstraligi 2018