WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ucierpiała prawa noga Piotra Pawlickiego

Piotr Pawlicki uczestniczył w groźnie wyglądającym upadku, spowodowanym przez Tobiasza Musielaka. W wyniku tego zdarzenia ucierpiała prawa noga kapitana Fogo Unii. Na szczęście obaj zawodnicy byli zdolni do dalszej jazdy.
Jakub Nowak
Jakub Nowak
WP SportoweFakty / Jakub Brzózka / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki po upadku z Tobiaszem Musielakiem

Do zderzenia dwóch wychowanków leszczyńskiej drużyny doszło w 5. wyścigu meczu Fogo Unia Leszno - forBET Włókniarz Częstochowa (53:37). Zawodnicy długo nie podnosili się z toru, ale na szczęście ostatecznie obaj wrócili do parku maszyn o własnych siłach. Jak ta sytuacja wyglądała z perspektywy Piotra Pawlickiego? - Tobiasz wszedł pode mnie, a następnie podniosło jego motocykl. Całe szczęście mogliśmy jechać w kolejnych wyścigach - ocenił zaraz po zawodach żużlowiec z Leszna.

Lekarz zawodów orzekł, że dwójka zawodników jest zdolna do dalszej jazdy. Okazuje się jednak, że młodszy z nich miał problemy z nogą. - Po upadku wszystko jest w porządku za wyjątkiem mojej prawej nogi, bo mam delikatnie poobijane i spuchnięte kolano. Już w trakcie meczu obwiązywałem je bandażem. Czekają mnie szybkie badania przed wyjazdem na ligę szwedzką. Na szczęście nie ucierpiała złamana przed sezonem lewa noga - uspokoił kibiców żużlowiec Fogo Unii.

Obserwatorów elektryzowała walka Pawlickiego z tegorocznym dominatorem, Fredrikiem Lindgrenem. Zawodnik Byków pokonał Szweda trzykrotnie, mimo że ten w pierwszym ich pojedynku bardzo mocno naciskał leszczynianina. - Fredrik Lindgren jest bardzo dobrze przygotowany, świetnie prowadzi motocykl i jest bardzo szybki. Ja starałem się być jeszcze szybszym, czułem cały czas jego oddech na plecach - przyznał kapitan mistrzów Polski.

Przed sezonem wiele dyskutowano na temat wagi Piotra Pawlickiego. Okazuje się jednak, że wbrew niektórym doniesieniom, zawodnik Byków nie dokonał redukcji kilogramów. - Moja waga jest na optymalnym poziomie. Ja nie skupiam się na temacie wagi, tak jak pozostali. Nie chcę uczestniczyć w tych spekulacjach, bo najważniejsze, że ja czuję się dobrze - dodał jeździec leszczyńskiej drużyny.

ZOBACZ WIDEO Nasi żużlowcy odpowiadali na pytania o Warszawę



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy doskonała postawa Piotra Pawlickiego w dwóch pierwszych spotkaniach jest zaskoczeniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Lipowy Batonik 1
    Taki jest ten sport.Niestety wypadki są wkalkulowane.W ogóle momentami wczoraj na Smoczyku szarpało zawodników w tym Pawlickiego , który sam stworzył groźną sytuacje na torze.Na szczęście skończyło się na strachu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wściekły Byk 0
    No niekoniecznie się zgodzę.
    krups Gorzej jakby bardziej umiał niż by mu się chciało, prawda?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kibic stali 1 7
    niestety wypadek to spowodował baron z toromistrzem , a nie Musielak .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×