WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

GKM mógł jeszcze wyżej pokonać Stal. Zabrakło punktów Pawlickiego

Choć MRGARDEN GKM Grudziądz w piątek pokonał Cash Broker Stal Gorzów (49:41), odnosząc pierwszy triumf w tym sezonie, to Przemysławowi Pawlickiemu po meczu nie było do śmiechu. Uczestnik cyklu Grand Prix nie pojechał na miarę oczekiwań.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Mateusz Wójcik / Na zdjęciu: Przemysław Pawlicki

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Grudziądzanie czekali na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie PGE Ekstraligi aż do piątej kolejki rozgrywek. W niej pokonali Cash Broker Stal Gorzów 49:41, choć rozmiary triumfu mogły być jeszcze bardziej okazałe. - W końcu możemy cieszyć się ze zwycięstwa drużyny. Mogliśmy to spotkanie wygrać z jeszcze większym zanadrzem punktowym, ale niestety ja nie pojechałem na miarę swoich możliwości. Zdecydowanie chciałbym, żeby to wyglądało inaczej w moim wykonaniu - ocenia Przemysław Pawlicki w rozmowie z gkm.grudziadz.net.

Uczestnik cyklu Grand Prix w piątek pojawił się na torze pięciokrotnie. Przeplatał lepsze wyścigi ze słabszymi, koniec końców gromadząc przy swoim nazwisku siedem punktów z bonusem. - Popełniłem kilka błędów na torze, które kosztowały mnie utratę pozycji i w ostatecznym rozrachunku zdobyłem mniejszą liczbę punktów. Miałem też problemy z szybkością. To jest to, nad czym nadal musimy pracować, aby znaleźć receptę na to, żeby szybciej jeździć po grudziądzkim torze - mówi starszy z braci Pawlickich.

Na pomeczowej konferencji prasowej Robert Kempiński podkreślał, że grudziądzanom udało się przygotować inną nawierzchnię, niż zazwyczaj. W Grudziądzu w końcu nie było toru twardego jak skała. - Tor trochę inaczej wyglądał, jednak nie była to jakaś drastyczna różnica, raczej powiedziałbym, że minimalna. Jednak nie doszukujmy się mojego słabszego występu w przygotowaniu toru. Myślę, że im więcej spędzamy czasu na tym torze podczas treningów, tym więcej wiemy, jak reagować z ustawieniami podczas meczu. Musimy jeszcze jednak nad tym wszystkim popracować, abyśmy byli sami z siebie zadowoleni i tym samym cieszyli kibiców skuteczną jazdą - dodaje Przemysław Pawlicki.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po leszczyńsku

Czy MRGARDEN GKM do końca tego sezonu wygra wszystkie mecze na swoim torze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
gkm.grudziadz.net

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Goldi 0
    Ważne, że w końcu jest ktoś kto na wyjazdach pomoże GKM
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • GKM_ 0
    Czewa jest słaba ,ale stabilna w zeszłym sezonie mielismy przegrac do 30a był remis !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • pawel88 0
    Po co gdybać. Pawlicki pojechał, jak pojechał jak zauwazono, niepotrzebnie nie potrenował u nas,gdy było wiadomo,ze przygotowanie toru sie zmieni. Vaculik byłby moze, to nie byłoby dodatkowych biegów Zmarzlika,Woźniaka czy Kasprzaka. Może by pojechał tak jak w 2017 a moze jak w 2016. Ba gdyby nie kontuzja Vacula nie byłoby tematu Walaska co pojechał w piatek gorzej od juniorów. Karczmarz tak samo, debiut na tym torze, 4 pole tak wyrywało,ze i on by Wawrzyniakowi nie zagroził w juniorskim. Po 13 stym tez siadlo ciśnienie w GKMie . Stal jest dalej mimo wszystko "pieruńsko" mocna. Jada moze w 2-3 zawodników,ale mocnych zawodników- Kasprzak,Zmarzlik, teraz Woźniak. Ktos cos dolozy i maja ponad 40 pkt na wyjazdach jak u nas czy w Lesznie. Maja teraz ważny mecz z Częstochową, jestem ciekawy co będzie.
    Tak samo mecz GKM z Włokniarzem i gdybanie, sedzia słusznie wyrzuca Buczka w 12 za faul na Gruchalskim,ale nie ma wowczas w 14 taktycznej z Lindgrenem, i wowczas GKM moze sobie zapewnic zwyciestwo na Zagarze i ...Musielaku. Nigdy nie wiemy do konca co by sie zdarzyło.
    Faktem,ze Pawlicki wygladał blado w tym meczu i był wolny niestety inaczej niz w poprzednich meczach. Niestety Przemek trzeba trenowac u nas, bedzie teraz GP , Szwecja,ale czas znajdzie na pewno.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×