WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sparta Wrocław nie oszczędziła rywali. "Przyjechaliśmy tu po zwycięstwo"

GKM Grudziądz nie potrafił w niedziele znaleźć patentu na pokonanie gości z Wrocławia i przegrał u siebie 42:48. Rywale byli lepiej spasowani z torem i to oni dyktowali warunki spotkania. Jednym z bohaterów Sparty Wrocław został Vaclav Milik.
Filip Kawski
Filip Kawski
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Vaclav Milik

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!
Niedzielny mecz miał być niezwykle istotny dla grudziądzan w kontekście utrzymania się w PGE Ekstralidze. Mimo, że od początku nie stawiano gospodarzy w roli faworytów tego spotkania, to w Grudziądzu po cichu liczono na wygraną. Drużyna Roberta Kempińskiego nie potrafiła jednak znaleźć sposobu, by czymkolwiek zaskoczyć wrocławian. To goście byli lepiej spasowani i nie pozwolili przez całe spotkanie wyjść grudziądzanom na prowadzenie. Dobry występ zaliczył Vaclav Milik, który zdobył łącznie 10 punktów.

- Plan był taki, by przyjechać do Grudziądza po zwycięstwo i na szczęście to się udało. Trafiłem z przełożeniami w swoim pierwszym biegu. Dopiero jak przywiozłem jedno 0, to delikatnie coś pozmienialiśmy w ustawieniach. - mówił zaraz po zakończeniu spotkania Milik.

Wrocławianin wychwala również współpracę z kolegami z drużyny. Dzięki temu cały zespół mógł znaleźć odpowiednie ustawienia w sprzęcie. -
Dzisiaj wszyscy pojechali fajnie. Wiadomo, że w Grudziądzu jest się trudno dopasować, ale udało nam się to dzięki temu, że wszyscy ze sobą współpracowali i wszystko ze sobą konsultowaliśmy. Myślę, że to zasługa każdego z nas. Poszliśmy w dobrą stronę.

Od kilku spotkań trener Rafał Dobrucki stawia na parę Janowski-Milik. Zawodnik Betard Sparty Wrocław nie kryję zadowolenia z decyzji szkoleniowca i ma nadzieję, że nic w tym temacie się już nie zmieni. - O wiele lepiej jeździ mi się w parze z Maćkiem. Kiedyś jeździliśmy razem w Anglii i fajnie to wychodziło. W Polsce nigdy nie udawało, aż do ostatniego czasu. Teraz czuję się bardzo dobrze na torze i niech tak zostanie. - twierdzi sympatyczny Czech.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po wrocławsku








Polecamy:
TAURON SPEEDWAY EURO CHAMPIONSHIP - wielki finał w Chorzowie! SPRAWDŹ >>>

Czy GKM Grudziądz ma jeszcze szansę utrzymać się w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • sympatyk żu-żla 0
    Puki wszystko w grze szanse ma każdy. GKM też szanse ma ale teoretycznie .Praktycznie coraz mniejsze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wielka Sparta 2
    przecież Dobrucki to laik, że ktoś taki szkoli naszą młodzież....
    KULTMAN A nie z gościem który, miał być przed sezonem jednym z liderów. Fricke jedzie piach. I w jego miejsce dać Maćka.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • KULTMAN 0
    A nie z gościem który, miał być przed sezonem jednym z liderów. Fricke jedzie piach. I w jego miejsce dać Maćka.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×