Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

GKSŻ twierdzi, że prezes Polonii powinien przeprosić! Zarzucają mu brak znajomości regulaminu

Działacze Polonii chcieli w ekspresowym tempie wypożyczyć Wandzie Kraków jednego ze swoich juniorów, żeby niedzielny mecz w Pile doszedł do skutku. Nic z tego nie wyszło i od razu pojawiły się sugestie, że winę ponoszą za to GKSŻ i PZM.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Euro Finannce Polonia Piła WP SportoweFakty / Jakub Barański / Na zdjęciu: Euro Finannce Polonia Piła

Arge Speedway Wanda Kraków przed meczem w Pile wpadła w tarapaty. Goście nie dysponowali regulaminową liczbą zawodników. Kontuzji nabawił się Piotr Pióro, a Victor Palovaara miał wypadek samochodowy. Gospodarze chcieli pomóc rywalowi odjechać spotkanie. Rozwiązaniem miało być wypożyczenie jednego z juniorów. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, bo zawodnik Polonii nie został potwierdzony do startów. Chwilę później pojawiły się opinie, że winę za całą sytuację ponosi PZM, który powinien zadziałać szybko i zdecydowanie, a tego nie zrobił.

- To jakiś absurd. Prezes Tomasz Soter nie powinien sugerować, że GKSŻ czy Biuro Sportu i Turystyki ponosi odpowiedzialność za całą sytuację - mówi nam Zbigniew Fiałkowski, wiceprzewodniczący GKSŻ. - Najpierw trzeba mieć pojęcie, o czym mówi, a dopiero później zabierać głos - dodaje.

Dlaczego nie można było w ekspresowym tempie potwierdzić juniora Polonii do startów w Krakowie? - Niektórzy zapominają, że Polonia Piła i Wanda to kluby, które mają licencje nadzorowane. To oznacza, że na każde zakontraktowanie zawodnika zgodę musi wyrazić Zespół Licencyjny. Tak było w przypadku Erika Rissa, który trafił do Piły z Gorzowa. Pilanie wiedzieli, ile czasu to trwa i jakie dokumenty trzeba złożyć - wyjaśnia Fiałkowski.

- W przypadku wypożyczenia juniora pilskiej Polonii do Krakowa w dniu, a w zasadzie na godzinę przed zawodami, nie zostały wysłane żadne dokumenty drogą elektroniczną. Nie było też żadnego kontaktu telefonicznego z Biurem Sportu i Turystyki. Na około 60 minut przed zawodami był tylko telefon do mnie z pytaniem, czy jest to możliwe. Odpowiedź była negatywna, bo inna być nie mogła - podkreśla Fiałkowski.

- Przepisy mówią jasno, jakie dokumenty należy wysłać, żeby zawodnik zmienił barwy klubowe na zasadzie wypożyczenia. To świetnie, że pilanie chcieli pomóc Wandzie, ale nie ma możliwości, żeby GKSŻ, Zespół Licencyjny czy Biuro Sportu i Turystyki na godzinę przed zawodami potwierdzili zawodnika, nie mając żadnych dokumentów. Tomasz Soter powinien powiedzieć przepraszam - podsumowuje Fiałkowski.

ZOBACZ WIDEO #EkspertPGEE zawodników MRGARDEN GKM Grudziądz

Czy Wanda Kraków zdoła się jeszcze utrzymać w pierwszej lidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

  • RaVi Zgłoś komentarz
    Parodia panie Fialkowski koszty poniosły kluby i kibice. Pewnie z GKM by nie było problemu
    • moderatorzy na SF są je_nięci Zgłoś komentarz
      Ciekawe czy gdyby w głównej roli wystąpiła koperta to też by się nie dało.
      • stock21 Zgłoś komentarz
        To chyba pan Fijałkowski powinien przeprosić. Niech Kraków i Piła podadzą ile kosztowało ich organizacja i dojazd. Wypożyczenie było za free. Czy w takich sytuacjach sędzia nie mógłby
        Czytaj całość
        zatwierdzać zawodnika? Jest pracownikiem GKSŻ w końcu.
        • motogonki Zgłoś komentarz
          Panie Fiałkowski,albo pan jest we władzach dla żużla,albo po to by być tylko na stanowisku.To nie jest jakaś błahostka,bo tyczy klubów które właśnie mają kłopoty z płynnością
          Czytaj całość
          finansową.GKSŻ jest od tego by pomagać nawet za pięć dwunasta a nie kiedy już klubu nie ma!Szacunek dla pana Sotera się należy.Brawo Piła.
          • krynston Zgłoś komentarz
            Hehe, to kluby chcą dla kibiców zrobić coś, żeby jednak mecz się odbył, żeby Wanda czy Polonia, które mają problemy z kasą nie musiały ponosić kolejnych kosztów za przyjazd ponowny
            Czytaj całość
            na mecz a GKSŻ mówi NIE, bo maila nie dostali. Ciekawe, czy jakby dostali maila to dali by radę coś zrobić w niedzielę? Na pewno nie, bo nie pracują wtedy- wolne przecież. Żenada to co centrala robi, pewnie wypożyczenie było darmowe więc co ma licencja nadzorowana do tego?
            • najlepszy junior 2 ligi Zgłoś komentarz
              Zenada panie Fialkowski pracowac w niedziele
              • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
                Fial za to robienie obu zadlużonym drużynom głupich kosztów jest wspanialomyslne, bo zespół licencyjny wie najlepiej. Weźcie tego gościa. Żeby ratować GKM ugotowal Rzeszów, że niby
                Czytaj całość
                baraże są koniecznością, a wiadomo było, że Ostrów jest już bankrutem po czym rok później nagle baraży nie trzebabylo rozgrywać, ale to już Leszno było. Leszno nie musi, Rzeszów musiał co nie Panie Fial? Kompromitacja całej gksz. Klika kolegów robiących ligi na własne widzimisie.
                • MACIUŚ PIŁA Zgłoś komentarz
                  Nie wolno mówić BEE na tę organizację.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×