WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Get Well - Unia Tarnów: Iversen mógł upiec dwie pieczenie. Dziurawi goście (noty)

Oceniamy zawodników po meczu 12. rundy PGE Ekstraligi, w którym Get Well Toruń pokonał u siebie Grupę Azoty Unię Tarnów 51:39. W decydującym o losach bonusu momencie zawiódł bezbłędny we wcześniejszych biegach Niels Kristian Iversen.
Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Niels Kristian Iversen.

Zapraszamy na TYPER.WP.PL! Wejdź i stwórz własną ligę!

Noty dla zawodników Get Well Toruń:

Jason Doyle 4. Oglądając jego jazdę, od razu nasuwała się myśl, że nie czuje się zbyt swobodnie. Wprawdzie zaczął od dwóch biegów bez przegranej z rywalami, ale potem nagle przyszło zero, co potwierdziło, że brakowało mu prędkości i polotu. Zawodnicy Unii "siedzieli" mu na kole i raczej tylko dlatego, że Doyle widział, jak podróżować po domowym torze, nie dawał się wyprzedzać. Trzeba jednak oddać cesarzowi co cesarskie i bić brawo za szarżę w biegu trzynastym, gdy rozprowadził dwójkę rywali, robiąc jeszcze miejsce dla kolegi z pary.

Marcin Kościelski bez oceny. Zgodnie z przypuszczeniami nie pojawił się ani razu na torze, będąc zastępowanym w każdym biegu przez Jacka Holdera.

Paweł Przedpełski 3. Bez błysku, ale też bez klapy. Nieobecność Rune Holty sprawiła, że miał spokojną głowę i dostał okazję jazdy od początku do końca. Inna sprawa, że nie przekonał na tyle, by zmieścić się w obsadzie biegów nominowanych. Zaczął wprawdzie od udanej akcji na Kildemandzie w biegu trzecim, ale potem było tak jak w ostatnich dwóch sezonach, czyli przeciętnie.

Chris Holder 3-. Wprawdzie walki nie można było mu odmówić, ale za to dodatkowych punktów nie dają. Tych, które podniósł z toru, było zbyt mało, by Get Well wygrał z bonusem. Dwa zgubił w prosty sposób w biegu trzynastym, gdy dał się minąć Bjerre i Pedersenowi. Nie ma też mowy o usprawiedliwieniu ze względu na niewygodny numer startowy, bo Australijczyk jest na tyle doświadczonym, starym lisem, że po prostu nie wypada mu tak błądzić w starciu z beniaminkiem (i to mającym tak wiele dziur w składzie) na własnych śmieciach.

Niels Kristian Iversen 5. Po takich występach przypomina się najlepsza wersja Iversena. Odpowiednio przygotowany sprzęt, w efekcie świetne starty i pewna jazda na trasie. Nie pozostawiał rywalom złudzeń tak jak w jednym ze starć z groźnym w niedzielne popołudnie Bjerre. W najważniejszym momencie sprawił jednak spory zawód. Najpierw próbował się wstrzelić, więc dostał od arbitra ostrzeżenie. W powtórce znów sknocił start, został z tyłu i do mety dojechał ostatni. A trzeba przyznać, że miał już na jednym ogniu dwie pieczenie. Raz, że bonus dla zespołu, a dwa niepowtarzalną okazję na pierwszy klasyczny komplet 15 punktów w karierze w Ekstralidze. Tak, Iversen nigdy na naszych salonach takiego nie zdobył, choć potrafił już kończyć z dużymi maksami jak 18, czy 21 "oczek".

Igor Kopeć-Sobczyński 2. Rozpoczął zgodnie z planem, bo pokonał juniorów rywali, w tym Rolnickiego po zgrabnym ataku. Niestety, później znów był tym Igorem Kopciem-Sobczyńskim, do którego kibice w Toruniu zdążyli się już przyzwyczaić. Nie nawiązał walki z seniorami, a w wyścigu jedenastym przegrał pojedynek z Rolnickim, tracąc bardzo cenny punkt.

Daniel Kaczmarek 2. Jak ma to w zwyczaju, sprzątnął ze stołu w wyścigu juniorskim, ale... nic poza tym. Od młodzieżowego indywidualnego mistrza Polski, szczególnie na swoim torze, należy wymagać znacznie, znacznie więcej. A tymczasem nie był nawet bliski pokonania seniorów Unii w kolejnych dwóch biegach.

Jack Holder 5-. Menadżer Jacek Frątczak raz jeszcze może dziękować losowi, że od tego sezonu istnieje zapis o ósmym zawodniku w składzie. Bez tego torunianie mieliby jeszcze więcej problemów i najpewniej mniej punktów na koncie. Młodszy z australijskich braci przeciwko tarnowianom zanotował bardzo dobry mecz, świetnie wywiązując się z roli jokera. Przekonujący w swoich poczynaniach i skuteczny. Mały minus za podwójną przegraną w biegu dziewiątym z parą Kildemand-Jamróg.

Noty dla zawodników Grupy Azoty Unii Tarnów:

Kenneth Bjerre 5. Potwierdził, że na Motoarenie zwykle czuje się komfortowo. Wystarczy przypomnieć sobie jego starty z poprzednich lat, gdy bardzo solidnie punktował dla Jaskółek, czy poza jedną wpadką (w 2014 roku), dla Byków z Leszna. W niedzielę filigranowy żużlowiec robił, co mógł, by pomóc zespołowi w obronie bonusu. Był niebezpieczny, nie popełniał błędów.

Artur Mroczka 1. Zakończył udział w meczu w jego pierwszym wyścigu. Przywiózł zero i więcej na torze się nie pojawił. Ktoś powie, że dostał tylko jedną szansę, a ktoś inny powie, że o jedną za dużo. Twierdzę, że z tak dysponowanym, a raczej z tak niedysponowanym zawodnikiem Unia nie ma czego szukać w kolejnych meczach.

Jakub Jamróg 4. Drugi najlepszy mecz wyjazdowy w tym sezonie w jego wykonaniu. Zaczął z wysokiego C i choć miał też chwile słabości, to nie można mieć do niego większych zastrzeżeń. W Tarnowie takiego Jamroga chcieliby widzieć w każdym spotkaniu.

Peter Kildemand 2+. Mały plusik jedynie za wcielenie się w "starego Kildemanda" w wyścigu dziewiątym, gdy wespół z Jamrogiem pokonali Jacka Holdera i Doyle’a. W pozostałych był już tym "nowym Kildemandem". Problem w tym, że ta odmiana jest jedną z głównych przyczyn tego, że sytuacja Unii stała się krytyczna. A o tym, jak Duńczyk jest w tym roku słaby, dobitnie świadczy jego inauguracyjny start. Umówmy się, w niedzielę starszy z Holderów i Przedpełski nie strzelali do rywali z armat tylko z wątpliwej jakości pistoletów, a i tak Kildemanda zdołali poważnie podziurawić, zgarniając mu sprzed nosa dwa punkty.

Nicki Pedersen 3. Trzykrotny indywidualny mistrz świata nie gubił pozycji na trasie, ale co z tego skoro nie wygrał indywidualnie ani jednego biegu. A to bardzo duże zaskoczenie, bo dostał na ten mecz "łatwy numer startowy" i dodatkowo był krótko po sobotniej wiktorii w Malilli. Kibice w Tarnowie mieli więc pełne prawo wierzyć, że ich lider zainkasuje w Toruniu tyle punktów, ile zwykle potrafi. Stało się inaczej. Duńczyk nie dobił nawet do 10 "oczek" i Jaskółki obrały kurs na pierwszą ligę.

Patryk Rolnicki 2. Dał się z łatwością wyprzedzić w biegu młodzieżowym, lecz to, co tam stracił, odrobił w drugiej części spotkania, udanie rewanżując się Kopciowi-Sobczyńskiemu. Czy o jego występie można powiedzieć coś więcej? Nie.

Kacper Konieczny 1. Wskoczył do składu za poobijanego Dawida Knapika i... to by było na tyle, jeśli mowa o zaistnieniu w tym meczu. Dwa zera w dwóch biegach.

Wiktor Kułakow bez oceny. Uruchomiony już w piątym biegu, ale nic w nim nie zdziałał. Z powrotem powędrował na ławkę, gdzie siedział już Mroczka. Jego przyszłość w ostatnich meczach zależy tylko od niego, bo jego wspomniany kolega spisuje się bardzo słabo, więc jeśli Rosjanin nie skorzysta z takich okoliczności przyrody, będzie mógł pluć sobie w brodę.

SKALA OCEN
6 - fenomenalnie
5 - bardzo dobrze
4 - dobrze
3 - przeciętnie
2 - słabo
1 - kompromitacja

ZOBACZ WIDEO #EkspertPGEE zawodników Betard Sparty Wrocław






Czy Grupa Azoty Unia Tarnów utrzyma się w PGE Ekstralidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • makita 0
    Co do postawy Nickiego to nie powinno to dziwić . Wystarczy spojrzeć na Jego występy ligowe na MA w poprzednich latach i te wyniki nie powalają jak na tej klasy żużlowca. Sprawa jest prosta,MA mu po prostu nie leży.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×