Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Unia Tarnów - Włókniarz: Jaskółki straszą Falubaz brakiem słabych ogniw. Lwom brakło czwartego do brydża (noty)

W spotkaniu z forBET Włókniarzem Częstochowa Grupa Azoty Unia Tarnów tworzyła wreszcie monolit bez wyraźnych słabych punktów. Kibice "Jaskółek" musieli czekać na taki stan rzeczy do przedostatniej kolejki PGE Ekstraligi.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
Leon Madsen, trener Marek Cieślak WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Leon Madsen, trener Marek Cieślak.

Noty dla zawodników Grupy Azoty Unii Tarnów:

Nicki Pedersen 5. Wrócił Nicki z początku sezonu i wróciły wygrane Jaskółek. To tylko pokazuje jak wiele znaczy Duńczyk dla Grupy Azoty Unii Tarnów. Świetnie odnajdywał się w roli zabezpieczającego tyły. Niemal w każdym biegu starał się prowadzić za rączkę Artura Mroczkę. Przegrał tylko raz z nieuchwytnym od drugiej serii rodakiem - Leonem Madsenem. W inauguracyjnym biegu rozprawił się z nim jednak, więc bilans wyszedł na remis.

Artur Mroczka -5. Na takiego Artura kibice w Tarnowie czekali cały sezon. Wreszcie nie świrował, nie krążył po parku maszyn jak opętany tylko zajął się robotą. Efekty widoczne jak na dłoni. Pierwszy w tym sezonie wynik dwucyfrowy przy jego nazwisku. Lekki minusik za błąd w jedenastym biegu, kiedy tylko przez nieuwagę postawiło go na wyjściu z drugiego łuku i ratując się przed upadkiem stracił pozycję na rzecz Miedzińskiego.

Jakub Jamróg +4. Brakło tej wisienki na torcie, czyli wygrania przynajmniej jednego wyścigu. Znów sporo musiał nadrabiać walecznością. Uwikłany w dwa najważniejsze zdarzenia wieczoru. Najpierw stoczył bezpardonowy pojedynek z Miedzińskim, a później uczestniczył w karambolu z Lindgrenem i Madsenem. Długo leżał na torze. To pokłosie jego dolegliwości z poprzednich lat gdy przechodził groźną kontuzję kręgosłupa. Dłużej poleżał, bo nagłe zrywanie się z toru nie jest wskazane. Profilaktyka przede wszystkim.

Peter Kildemand +3. Po pierwszym, zwycięskim starcie zeszło z niego powietrze. Następnie przywoził po punkcie, bo skorzystał na niepełnej obsadzie w swoich wyścigach, czyli absencji Lindgrena i taśmie Świącika. Na koniec objechał bezbarwnego Zagara. Męczy się i to widać. Wygląda trochę jakby każde złożenie się w łuk tarnowskiego obiektu strasznie go bolało.

Kenneth Bjerre 4. Solidnie, ale bez jakiegoś błysku. Nie ma meczu w Jaskółczym Gnieździe, w którym kapitan nie zostałby przywieziony na 5-1 przez przeciwników. Duże słowa uznania za podjęcie rękawicy i pojedynek z Lindgrenem. Zadał w ten sposób trochę kłam o tym, że jest "bez jajecznym" żużlowcem, który "klapuje" gaz przy każdej nadarzającej się okazji.

Patryk Rolnicki 4. Typowy "Rolnik". Na swoim torze ogra juniorów przeciwnej drużyny, ale nic poza tym. Później odstaje półprostej za seniorami. Poza planem minimum nie potrafi więcej dać drużynie. Ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

Kacper Konieczny 1. Obraz nędzy i rozpaczy. Ciekawie wyglądała zwłaszcza noga ściągnięta z haka w stylu Bartosza Zmarzlika, kiedy podążał całą prostą za rywalami. Pięknie to wyglądało, ale jeśli liczył na wrażenia artystyczne to powinien zmienić dyscyplinę na łyżwiarstwo figurowe.

Wiktor Kułakow. Bez oceny. Najlepszy na treningach, w meczu szansy już nie otrzymał. Na jego nieszczęście, a szczęście zespołu wreszcie Jaskółki stworzyły monolit bez słabych ogniw więc trudno mieć pretensje do sztabu szkoleniowego, że nie został puszczony w bój. Może gdyby wynik był już rozstrzygnięty...

Noty dla zawodników forBET Włókniarza Częstochowa:

Leon Madsen +5. Sentymentalny powrót do Tarnowa okraszony mianem zawodnika meczu. Na otwarcie wpadka i porażka z parą Pedersen-Mroczka, ale później już nieuchwytny. Wygrywał z przewagą pół prostej. Błyskawiczny nie tylko na trasie, ale i ze startu. Życiowa forma Duńczyka. Mimo że mocno poturbował się w karambolu, w którym najbardziej ucierpiał Fredrik Lindgren, kompletnie tego nie było widać.

Tobiasz Musielak 1. Nie można powiedzieć nic pozytywnego. Najpierw pojechał w pierwszym, a potem dostał szansę w przedostatnim biegu, ale tylko dlatego, że Markowi Cieślakowi przed wyścigami nominowanymi skończyły się wartościowe rezerwy taktyczne i nie miał już kto za niego pojechać. Wydaje się jednak, że nie radzi sobie z presją i obciążeniem psychicznym. Ma najtrudniejszy numer i zdaje sobie sprawę, że jak na wyjeździe raz zawali, to potem szansy może już nie dostać.

Adrian Miedziński 4. - Z reguły w Tarnowie ostatnio nie zawodził. W niedzielę też nie było się do czego przyczepić. Kuba Jamróg zarzucił mu, że w trzecim biegu uprzykrzał mu życie i nie fair blokował jego zapędy raz pod płotem, raz przy krawężniku. Dla nas sytuacja nie jest zero-jedynkowa. Tyle opinii, ile ludzi. Za "Miedziakiem" opowie się strona częstochowska, stronę Kuby przytrzyma opcja tarnowska.

Matej Zagar 2. Wydawało się, że jest na fali wznoszącej i miejsce na podium w ostatniej Grand Prix będzie dla niego kopniakiem na końcówkę sezonu. W Tarnowie jeździł jak na hamulcu ręcznym. 

Fredrik Lindgren. Bez oceny. Jego kontuzja już w drugiej serii startów mocno pokrzyżowała plany Markowi Cieślakowi. Brakło czwartego do brydża, by myśleć o czymś więcej niż tylko "oczko" bonusowe. W jedynym swoim biegu stworzył kapitalny pojedynek z Kennethem Bjerre, który mógłby być ozdobą czołówek promujących PGE Ekstraligę w minutowym skrócie.

Michał Gruchalski 3. Plan zakładał pokonanie w biegu młodzieżowym Patryka Rolnickiego. To się nie udało. Potem zniknął z radarów.

Bartosz Świącik 3. Plusik za pokonanie w wyścigu młodzieżowym Kacpra Koniecznego. Każdy punkt w spotkaniu wyjazdowym dla tego zawodnika to olbrzymi sukces. Prezes "Lwów", a zarazem ojciec Bartka zdradził, że w dziesiątej odsłonie jego syn miał za zadanie uprzykrzyć życie zaraz po starcie Kubie Jamrogowi. Junior tak się wczuł w swoją rolę, że z całym impetem wjechał w taśmę. W parku maszyn dostał za to burę od sprawującego nad nim pieczę Sławomira Drabika.

Andreas Lyager 2. Młodzieżowiec z Danii skorzystał na kontuzji Lindgrena i wziął udział w dwóch biegach, lecz poza tym, że wyjechał przed meczem na próbę toru niczym szczególnym się jednak nie wyróżnił. 

SKALA OCEN
6 - fenomenalnie
5 - bardzo dobrze
4 - dobrze
3 - przeciętnie
2 - słabo
1 – kompromitacja

ZOBACZ WIDEO Do czego służy zawodnikom lewa i prawa noga?



TAURON zaprasza na Speedway Euro Championship w Gnieźnie. Oglądaj w Eurosporcie!

Czy ze zdolnym do jazdy Fredrikiem Lindgrenem forBET Włókniarz był w stanie wygrać w Tarnowie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • Nick1 Zgłoś komentarz
    Redaktor trochę fantazjuje a moze jak sam napisal przy mroczce świruje , piszac ze niki prowadził w tym meczu mroczke za rączkę. No chyba ze transmisje na nsport cos zmontowaly w materiale.
    Czytaj całość
    Bo tam gdzie wyszedl spod tasmy pierwszy to jechal bardzo dobrze od początku do konca i nie bylo widac jakos specjalnego trudu w jeździe. W jednym wyscigu broniac sie przed upadkiem utrzymal sie na motocyklu co bylo raczej trudne, zreszta w ta koleine wpadl tez niki wiec cos tam na torze chyba bylo:/ jeden wyscig polozyl i tyle wiecej nic... sf stal sie miejscem tworzenia sensacji a malo tu obiektywizmu juz nie wspomne o języku, prosty czasem wrecz prostacki...
    • yes Zgłoś komentarz
      "Lwom brakło czwartego do brydża" - gdyby chodziło o grę w karty, to można by było się cieszyć ;)
      • obladi Zgłoś komentarz
        mecz można spokojnie wygrać w trójkę a czwarty do brydża to już zbędny dodatek!
        • keotarnów Zgłoś komentarz
          upadek spowodował Madsen. I kropka, a reszta to pobozne zyczenia
          • Skam Zgłoś komentarz
            Klawiatury to szkoda na pana panie Hynek! Wraz z panem Czosnyką jesteście najgorszymi ,,dziennikarzami" sportowymi zajmującymi się wątkami żużlowymi o Unii Tarnów. Skoro masz pan taki
            Czytaj całość
            dobry kontakt z panem Raciborem to może by pan poprosił go o lekcję dziennikarstwa. Bo mimo że nie raz z jego opiniami wielu się nie zgadza to można przeczytać jego artykuły bez obrzydzenia, poczucia niesmaku i zmarnowanego czasu oraz odruchów wymiotnych. U panów tego się nie da zrobić. I nie jest to tylko moja opinia. Pana kolega wczoraj otrzymał notę ,,grafomana dziennikarskiego" pan widać nie chce być gorszy i również chce ją otrzymać. Ten zaszczyt aby ogłosić laureata pozwolę sobie znowu przypisać sobie i ogłaszam że: Jesteś pan na tym samym poziomie jak pan Czosnyka i również pan jest tak wielkim grafomanem dziennikarskim że brak słów aby to opisać. Dziękuje. Kończę już panu pomagać i starać się aby te artykuły które wychodzą spod pana ręki były przynajmniej na dopuszczalnym poziomie.
            • Holender Zgłoś komentarz
              Oby Jamrog nie zalatwil nikogo w Falubazie jak Lindgrena.Jezdziec bez glowy.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×