Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pedersen pokutuje za grzechy przeszłości. "Regularnie nie szanował swoich rywali"

Nicki Pedersen od lat ma przypiętą łatkę żużlowego brutala. Reputacja z przeszłości pokutuje. Nawet, gdy nie fauluje, rywale doskakują mu do oczu lub wykonują w jego stronę nieparlamentarne gesty. W stosunku do Nickiego można bowiem więcej.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Nicki Pedersen kontra Maciej Janowski WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Na zdjęciu: Nicki Pedersen kontra Maciej Janowski

Duński żużlowiec nigdy nie miał w środowisku wielu przyjaciół. Łatwiej wymienić tych, którzy nie poczuli na własnej skórze skutków jego bezpardonowej jazdy. Nicki Pedersen zalazł za skórę wielu. Nie oznacza to jednak, że teraz można go bezkarnie obrażać. Duńczyk nadal jeździ twardo, ale w porównaniu z wcześniejszymi sezonami, nie fauluje tak często jak kiedyś. - Myślę, że gdybyśmy odcięli grubą kreską jego akcje z przeszłości, nikt by teraz nie zauważył, że jest to zawodnik ostro jeżdżący - uważa nasz ekspert, Krzysztof Cegielski.

W 2015 roku w Elitserien wściekły Greg Hancock skoczył na Pedersena, zrzucając go z motocykla. Wcześniej Amerykanin przewrócił się po ataku duńskiego żużlowca. Komu jak komu, ale jeśli oazie spokoju Gregowi Hancockowi puściły nerwy w stosunku do Pedersena, to musiało być coś na rzeczy. I żeby był jasność. Również w tym przypadku nie był to jakoś szczególnie podły atak Pedersena na Hancocka. Po prostu Amerykanin wybuchł, bo w jego oczach Duńczykowi należało się wymierzyć własnoręcznie sprawiedliwość za całokształt ostrej jazdy Pedersena. - Myślę, że wszystko bierze się stąd, że Nicki regularnie nie do końca szanował swoich rywali. Sam o tym wie, jak jeździł, ile razy powodował wypadki na torze - dodaje Cegielski.

Podczas ostatniej Grand Prix w Gorzowie nie wytrzymał Maciej Janowski. Jego również trudno było podejrzewać o to, że będzie pokazywał w stronę kogokolwiek środkowy palec, czy zajeżdżał drogę w tunelu pod parkiem maszyn. A jednak chłopak z chłodną głową tym razem nie wytrzymał. Nerwową reakcję tłumaczył później również tym, że Nickiemu Pedersenowi nazbierało się przez lata. - Na taką opinię Duńczyk sobie zapracował. Nie zmienimy tego w jego faktach z kariery. Myślę, że to jest taka jego gra i czasami celowe zagrania. Każdy z tych wielkich mistrzów trochę sobie pogrywał z innymi - uważa Cegielski.

ZOBACZ WIDEO Piotr Świderski, nSport+: Cudu w Częstochowie nie będzie. GKM nie załatwi Get Well awansu do czwórki

Duńczyk wszem i wobec oburzony jest postępowaniem kolegów z parku maszyn, którzy czasami eksplodują i posuwają się do rękoczynów czy niewybrendych gestów. Ba, domaga się nawet dla nich surowszych kar. Nicki najwyraźniej grubą kreską chce odciąć swoje dawne zachowanie i często bardzo brutalne ataki na rywali. Jak widać, w przypadku Pedersena obowiązuje moralność Kalego...

Wystarczy przypomnieć akcję sprzed czterech lat z Malilli, gdzie po półfinale Grand Prix doszło do ostrej szamotaniny pomiędzy wspomnianym wcześniej Pedersenem, a Matejem Zagarem. Słoweniec również nie słynie ze szczególnie pokornego charakteru. Ot, trafiła kosa na kamień. Zagar uderzył Pedersena w kask. Ten mu odpłacił kopniakiem, a na koniec w parku maszyn zwyzywali się od najgorszych.

Dlatego teraz dziwnie brzmią słowa Nickiego Pedersena, który domaga się ostrzejszej kary dla teamu Macieja Janowskiego za scysję z Gorzowa, tłumacząc to m.in. że takie zachowanie nie jest dobrą promocją dla żużla. Jego pyskówka z Zagarem z Malilli z 2014 roku, gdzie padały bardzo obraźliwe słowa w jedną i drugą stronę, była przecież jeszcze większym skandalem.

Nicki nie zawsze był winowajcą wszystkiego, co złe w speedwayu. W Melbourne w 2015 roku to Sam Masters był tak wściekły po ataku Nickiego Pedersena, że uderzył mechanika Duńczyka, Marka Hućkę. Wtedy również doszło do zupełnie niepotrzebnej szamotaniny. Jadący z dziką kartą Masters sukcesami Duńczykowi nie dorasta do pięt, a już na pewno zachowanie Australijczyka w stosunku do trzykrotnego mistrza świata było nie na miejscu.

Ostatnimi czasy zrobiła się w ogóle moda by napiętnować Duńczyka. W tym sezonie w Malilli upust swoim emocjom dał także Tai Woffinden. Brytyjczyk raczej też nie należy do żużlowców, którzy byliby skorzy do bijatyki na torze czy w parku maszyn, a jednak miał co nie co do powiedzenia Pedersenowi. Bezpardonowe przyblokowanie na wyjściu z ostatniego wirażu półfinału Grand Prix Skandynawii bynajmniej nie upoważniało lidera cyklu SGP do takiego zachowania.

Z drugiej strony często zdarzają się sytuacje, że wystarczy lekki kontakt rywala z Pedersenem, a ten od razu przewraca się niczym rażony piorunem. - Nicki umie to zrobić. To fakt, ale nie wyróżniałbym go jakoś specjalnie, bo jest wielu zawodników, którzy potrafią to wykorzystywać - kończy Krzysztof Cegielski.

Cykl Grand Prix bez Nickiego Pedersena z pewnością byłby nudniejszy. Duńczyk dodaje kolorytu tej rywalizacji, choć nie liczy się już od dawna w walce o najwyższe laury. Potrafi jednak cieszyć się z sukcesów jak dziecko co zaprezentował w Malilli. Zdecydowanie lepiej oglądać szczęśliwego Nickiego Pedersena po kolejnych wygranych niż faulującego czy przepychającego się z rywalami w parku maszyn. Problemem Pedersena jest to, że czasu nie cofnie i łatki brutala tak łatwo nie zerwie. Innych żużlowców przeszłość Duńczyka nie upoważnia jednak do tego, by nie trzymać nerwów na wodzy.

Czy rywale z toru powinni traktować Nickiego Pedersena z większym szacunkiem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (21):
  • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
    Nick nie jednego zawodnika wywiózł w płot.Nie jeden kości leczył.Ostatni sezon jechał w Tarnowie poprawnie,Gość zrozumiał .Żużel nie polega na czyhanie na czyjeś kości jedzie się
    Czytaj całość
    para.Walka twarda na torze po sportowemu.Dobrze było by aby został w Tarnowie razem z Jakubem.
    • AM99 - StayStrongDarcy Zgłoś komentarz
      Nicki owszem, ma swoje za uszami, ale teraz nie róbmy z Niego jakiegoś niesamowitego brutala, ponieważ nie On jedyny do aniołków nie należy .
      • Poznaniak z Gorzowa Zgłoś komentarz
        Cegielski udzielił jednej z najgłupszych wypowiedzi w swojej karierze eksperta.
        • Poznaniak z Gorzowa Zgłoś komentarz
          W teamie Taia do bitki rwał się szczególnie ten tępy kark o twarzy nieskalanej myśleniem, chyba jeden z jego mechaników. Irytuje mnie także przedstawianie Hancocka jako kulturalnego,
          Czytaj całość
          niemal dystyngowanego dżentelmena, podczas gdy ma on za uszami równie dużo jak Nicki. Wolę Pedersena, który niczego nie udaje. Bardzo cieszę, że mogę podziwiać jego jazdę. Wielki mistrz, bez którego żużel nie będzie już taki elektryzujący. Chyba, że dzięki Zmarzlikowi.
          • hoc Zgłoś komentarz
            Człowieku jak masz pier....ć farmazony to lepiej zamilcz, Nicki to i tak aniołek do Golloba!!!
            • rosomak1 Zgłoś komentarz
              Panie Cegielski ostatnio stanął pan w obronie zawodnika Bober który był pod wpływem alkoholu i nie został dopuszczony po kontroli do zawodów,naprawdę uważa pan że powinno się takie
              Czytaj całość
              zachowanie pominąć karą,czy gdyby w trakcie zawodów spowodował kolizję i poważną kontuzję innego zawodnika też by pan dalej tak twierdził aby go nie karać,wtedy byłoby za późno.Ludzie którzy nie rozumią że po alkoholu nie wolno wsiadać za kółko powinni ponosić wysokie kary i zastanowić się czy są w tym miejscu w którym powinni być.
              • rosomak1 Zgłoś komentarz
                Przez caly artykul p.Cegielski usprawiedliwial zachowanie zawodników w stosunku do Pedersena,tylko w ostatnim zdaniu zaznaczyl że nie należy tak postępować.Niestety znajomości z
                Czytaj całość
                zawodnikami przedkładają się ponad racjonalną i obiektywną ocenę sytuacji na torze, ubolewam ponieważ będąc komentatorem należy trzymać się faktów,lukrowanie takich zachowań i mówienie na antenie kibicom że Janowski podniósł kciuk gdzie wszyscy widzieli który palec podniósł jest kompromitujące dla stacji telewizyjnej.Nie wiem czy pan Cegielski rozumie to co napisał powyżej,odnoszę wrażenie że nie.Chciał stanąć w obronie Janowskiego i sie trochę zakopał z tą przeszlością.W tym roku Pedersen jezdzi bardzo spokojnie,chyba nie mial w naszej lidze żadnego wykluczenia,cieszy mnie że jego jazda tak wygląda,nie można za jego jazdę z przeszlości tak sie zachowywać,wyzywać,popychać i obrażać,nikt z nas nie chce oglądać takiej promocji żużla w telewizji.Dlatego uważam że tak skandaliczne zachowania powinny być wysoko karane finansowo.Żużel to sport dla zrównoważonych i opanowanych osób.
                • bednar73 Zgłoś komentarz
                  Wspanialy Niki wielki mistrz zlagodnial.Czy ktoś widzial aby jakiś rywal jechl obok niego po zewnętrznej 3 okrązenia i byl caly ? wątpie
                  • zawodowiec Zgłoś komentarz
                    Macius to moze Nickiemu buty lizac.. ciulacz punktow, z budzetem 2x wiekszym nic Woffinden.. Nicki jezdzil jeszcze z legendami speedwaya i im wyrwal 1-szy tytul mistrza swiata. To samo drugi,
                    Czytaj całość
                    gdzie konczyl z ponad 40 pkt przewagi... I trzeci... Czwarty tytul przy zielonym stoliku dano Holderowi..
                    • keotarnów Zgłoś komentarz
                      nicki skasował buczka w lesznie a gdy bartus nickiego w gorzowie.... reszte zostawiam dla koneserów
                      • keotarnów Zgłoś komentarz
                        maciusie,dudkii zmrzliki bily by sie o 8mke a nie medale.
                        • keotarnów Zgłoś komentarz
                          dlatego nicki jest 3ms. w gp brakuje głaguta i z przyzczyn losowych dwarda
                          • Lukem Zgłoś komentarz
                            Ksolar masz rację.nie może być tak że osoba która odsiedziała wyrok za coś powyjsciu na wolność jest szkalowana i prześladowana o ktoś inny coś zrobił.taki janowski -kot do
                            Czytaj całość
                            Pedersena powinien mieć szacunek jak uczeń do nauczyciela w przeciwnym razie nie ma co robić w szkole.pedersen to jest marką .produkt jak Mercedes a janowski to fiacik .szacunek kolego bo to że sie tego dnia nie wyspales nie zwalnia cię z dobrych manier .
                            Zobacz więcej komentarzy (8)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×