WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Skrzydlewski musi głęboko sięgnąć do kieszeni. Inaczej nie będzie ani awansu, ani pełnego stadionu

Z planowanego w tym roku awansu do PGE Ekstraligi wyszły nici. Orzeł Łódź nie dość, że nie wygrał rozgrywek, to nawet nie wjechał do play-offów. W dodatku trochę niepokojąca jest cisza wokół łódzkiej drużyny na giełdzie transferowej.
Wojciech Ogonowski
Wojciech Ogonowski
WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Witold Skrzydlewski z córką Joanną

MAJĄ: Mateusz Błażykowski 

Witold Skrzydlewski sięgnął w tym roku bardzo głęboko do kieszeni. Jak sam twierdził, takich pieniędzy jak w tym sezonie na żużel wcześniej nie wydał. Efekt był bardzo mizerny. Zawodników nie usprawiedliwia nawet fakt zamieszania z nowym stadionem, przez co Orzeł w pierwszej części rozgrywek jeździł wyłącznie na wyjazdach.

Z tego też względu, jeśli drużyna w przyszłym roku znowu ma walczyć o awans (tym razem skutecznie), to trzeba dokonać zmian. Pytanie tylko, czy Orzeł nadal nastawia się na PGE Ekstraligę, bo o łodzianach ostatnio zrobiło się bardzo cicho. Prezes zniknął z mediów, a w kontekście jazdy w Orle nie wymienia się żadnych głośnych nazwisk. Cisza przed burzą? Kto wie. Może właśnie taką strategię klub przyjął. Praca bez rozgłosu, a następnie ogłoszenie mocnego składu. Orzeł ma nowy, piękny stadion i nie ulega wątpliwości, że jeśli chce go zapełnić, to w składzie muszą się znaleźć zawodnicy, którzy równie pięknie będą jeździć. A to wiąże się z kolejnymi inwestycjami, więc Witold Skrzydlewski będzie musiał jeszcze głębiej sięgnąć do kieszeni.

MUSZĄ ZATRZYMAĆ: Norbert Kościuch, Jakub Miśkowiak i Hans Andersen 

Polacy byli w tym roku piętą achillesową Orła. Zespół w zasadzie jeździł w szóstkę, bo drugi młodzieżowiec był tylko statystą. Dlatego priorytetem powinno być zatrzymanie Norberta Kościucha i Jakuba Miśkowiaka. Pierwszy jest jedynym zawodnikiem, który w tym roku nie zawiódł. W dodatku na równym i wysokim poziomie jeździ już od trzech lat, dlatego warto budować skład wokół niego. Miśkowiak z kolei może nie do końca jeździł na miarę oczekiwań, ale lepszego młodzieżowca Orzeł nie znajdzie. A jak ważne jest posiadanie mocnych juniorów, pokazała w tym roku Unia Leszna wygrywając PGE Ekstraligę i Motor Lublin zwyciężając w Nice 1. Lidze Żużlowej.

Warto też przedłużyć umowę z Hansem Andersenem. Duńczyk co prawda ma za sobą najsłabszy sezon w barwach Orła, ale i tak zakończył go ze średnią 2 punktów na wyścig. Co ważne - jeździł dość dobrze na wyjazdach, w odróżnieniu np. od Rohana Tungate'a. Australijczyk ma spory potencjał, ale tak jak i Josh Grajczonek, wydaje się nie być optymalnie zorganizowanym żużlowcem. W przypadku tej dwójki być może lepszym rozwiązaniem byłoby związanie się z klubami, które prowadziłyby ich jak dzieci za rączkę?

MUSZĄ KUPIĆ: Tobiasz Musielak, Grzegorz Walasek, Robert Lambert, młodzieżowiec

Orzeł planowo powinien jeździć trzema mocnymi Polakami, a w odwodzie trzymać obcokrajowca(ów), który wskoczy do składu jeśli któryś z krajowych żużlowców będzie kontuzjowany lub bez formy. To najbezpieczniejsze rozwiązanie. Patrząc na wolnych zawodników na rynku, wydaje się, że sensowną opcją mogłoby być dokooptowanie do Norberta Kościucha np. Tobiasza Musielaka i Grzegorza Walaska. Obaj raczej nie podpiszą kontraktów w PGE Ekstralidze, a na jej zapleczu teoretycznie powinni być wzmocnieniami. Do Andersena najlepszą możliwą opcją byłoby dołączanie Roberta Lamberta. Brytyjczyk nie pali się do jazdy w PGE Ekstralidze i nie wiadomo, czy zostanie w Motorze. Jeśli Orzeł ma jechać o Ekstraligę, to Lambert jest dla niego najlepszą możliwą opcją.

Orzeł koniecznie musi też zainwestować w młodzieżowca, który byłby wsparciem dla Miśkowiaka. Nie ma na rynku wielu juniorów, którzy gwarantują wynik i byliby do wzięcia, ale kogoś Orzeł na pewno jest w stanie wypożyczyć. Choćby Unia Leszno czy Stal Gorzów mają po kilku juniorów i nie wszyscy mogą liczyć na miejsce w składzie. Łodzianie potrzebują zawodnika, który przynajmniej będzie w stanie na równi rywalizować z rówieśnikami z innych drużyn. Tego zabrakło w tym roku.

ZOBACZ WIDEO Oficjalne promo 2019 PZM Warsaw FIM SGP of Poland



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy spodziewasz się, że Orzeł zbuduje skład na awans?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (18):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • simon 0
    Robert Lambert odpada...żegnamy łódź...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • PawulonŁódź 0
    Miśkow juz raczej mozemy pożegnać.
    Jest szansa na resztę. No,ale wciąż mam obawy o Maksima.
    Łódź Chciałbym aby zastał Rohan , Norbi , Miśki dwa i Bogdanow. Reszta do wymiany
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Łódź 0
    Nie przejmuj się. Będzie dobrze , musi być , w przyszłym roku się do was wybieram , w tym nie mogłem. Są to opowieści dziwnych treści , typu wiem ale nie powiem , bo nie wiem
    Rybnicki_Rekin Ale generalnie nie są to dobre wieści?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×