WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Walczyła, ale nadzieje były małe. Spadek Wandy nie zaskoczył (plusy i minusy sezonu)

Przed startem sezonu nikt nie dawał szans Arge Speedway Wandzie Kraków na utrzymanie w Nice 1.LŻ. Klub ma od wielu miesięcy problemy finansowe i z uwagi na to dysponował najsłabszym składem. Mimo to, starał się walczyć do końca.
Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
WP SportoweFakty / Ilona Jasica / Na zdjęciu: Ernest Koza

"Plusy i minusy sezonu" to nowy cykl, w którym przedstawiamy najlepsze i najsłabsze strony poszczególnych drużyn Nice 1. Lidze Żużlowej w sezonie 2018.

***

PLUS: Drużyna podjęła walkę

Arge Speedway Wanda Kraków przyjęła w tym roku wiele bolesnych ciosów, tj. pogromów od znacznie silniejszych rywali. Nie brakowało więc takich, którzy zwiastowali krakowianom zakończenie sezonu nawet z zerowym dorobkiem. Zdołali oni jednak ostatecznie zdobyć punkty w trzech domowych meczach. Najpierw, w maju, pokonali Euro Finannce Polonię Piła (47:43), a w sierpniu zremisowali z Lokomotivem Daugavpils (45:45) i na sam koniec pokonali osłabione Zdunek Wybrzeże Gdańsk (45:43). Zespołowi z Grodu Kraka nie można było więc odmówić walki o jak najlepszy wynik, a do czasu oficjalnego "odgwizdania" walkowera w Pile (o tym mowa niżej), wciąż zachowywali szanse na przedostatnią lokatę.

MINUS: Finanse

Nie jest tajemnicą, że obecna sportowa sytuacja Wandy to efekt problemów z pieniędzmi. Już po zakończeniu ubiegłorocznego sezonu z Krakowa dochodziły niepokojące głosy, że zawodnicy nie otrzymali wszystkich należności i że drużyna być może w ogóle nie przystąpi do jazdy w Nice 1.LŻ. Dług miał oscylować wokół 200 tysięcy złotych. Ostatecznie krakowski klub dostał kredyt zaufania od władz, pojechał w pierwszej lidze, ale skład pozostawiał wiele do życzenia i z góry skazano Wandę na spadek. Prezes Paweł Sadzikowski apelował do kibiców o wyrozumiałość i przekonywał o planach naprawczych. Co z tego wyjdzie w niedalekiej przyszłości, na ten moment trudno rokować. Zjeżdżając ligę niżej, jest nadzieja, że żużel w drugiej stolicy naszego kraju przetrwa i znów mozolnie będzie się odbudowywał.

PLUS: Tarnowscy wychowankowie

Dla Ernesta Kozy tegoroczne ligowe zmagania zakończyły się najgorzej, jak mogły, bo od kontuzji. Już w pierwszym starcie meczu w Gdańsku 23-latek doznał urazu nogi. Powrót nastąpił po czterech meczach przerwy, akurat na zwycięski przeciwko Polonii. Po Kozie nie było specjalnie widać wymuszonej przerwy. Z miejsca stał się liderem drużyny i suma summarum wyniki wychowanka klubu z Tarnowa były umiarkowanie zadowalające. Sam zainteresowany dobrze czuje się w Krakowie, przyznał, że być może zostanie na kolejny sezon, ale my podpowiadamy mu, by nie decydował się na zejście ligę niżej. W Nice 1.LŻ da sobie radę.

Drugim zawodnikiem, który żużlowego abecadła uczył się w Tarnowie, a który przykuł w ostatnim czasie uwagę jest Bartłomiej Kowalski. 16-latek potrafił kilka razy błysnąć, pokazując, że drzemią w nim spore możliwości. Młody zawodnik zaimponował szczególnie w potyczce z Lokomotivem, gdy zdobył 8 punktów z bonusem, pokonując m.in. Petera Ljunga. Nie może do końca dziwić zainteresowanie ze strony forBET Włókniarza Częstochowa, który poważnie ma rozważać angaż Kowalskiego.

MINUS: Walkower w Pile

Teoretycznie mecz przeciwko Polonii był o utrzymanie, a żeby być dokładnym - o zapewnienie sobie jazdy w barażach. Wanda przed wyprawą do Wielkopolski była wyżej w tabeli od rywala, ale koniec końców do potyczki dwóch najsłabszych zespołów w ogóle nie doszło. Krakowianie stawili się w Pile w zdekompletowanym składzie. Problemy ze zdrowiem miał Piotr Pióro, a wypadek samochodowy przydarzył się Victorowi Palovaarze (z początku uznano to za sytuację losową i mecz został odwołany). Decyzja o walkowerze zapadła dopiero po kilku tygodniach (zadecydowała o spadku krakowian), gdy okazało się, że Palovaara nie przedstawił dokumentów z policji. Szczęściem w nieszczęściu Wandy jest fakt, że GKSŻ odstąpiła od zapłacenia w sumie 150 tysięcy złotych kary.

ZOBACZ WIDEO Smektała nie zamierza wyrzucać taty z parku maszyn: Chyba, że sam powie dość


Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

***

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy Ernest Koza powinien pozostać w Nice 1.LŻ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • sympatyk żu-żla 0
    Kłopoty finansowe jakie miała Wanda znikąd nie miała dotacji przede wszystkim z miasta.Jeden poważny sponsor odszedł.Należą się brawa dla tego klubu przez dwa sezony solidnie się broniła Wanda przed spadkiem czekała na miasto.Tego są skutki jak zależało prezydentowi na krzewieniu kultury żużla w grodzie KRAKA.Oby nadal istniał w Nowej hucie nadal żużel.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • UNIA LESZNO kks 0
    Tak jest w tym roku były tak jak w poprzednim 2 kluby które miały spaść i tak się stało. Wanda walczyła brawo. W przyszłym roku w 1 lidze już nie zobaczymy takich drużyn które chcą przetrwać będzie walka całej 8 na pełen gaz. Aż szok że ktoś będzie musiał spaść!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×