WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ROW nawet bez Łaguty może wygrać ligę. Sundstroem przed ogromną szansą (Nasz Typ)

Nie będzie Grigorija Łaguta, nie będzie awansu? To pytanie zadają sobie kibice ROW-u Rybnik. Bez Rosjanina rybnicka drużyna straciła na sile rażenia. Nie oznacza to jednak, że została pozbawiona szans na awans do PGE Ekstraligi.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Radość po wygranej Kacpra Woryny

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Jeszcze do niedawna mogło się wydawać, że ROW Rybnik wygra Nice 1.LŻ w cuglach. Prezes Krzysztof Mrozek utrzymał bowiem większość zawodników z zeszłorocznej kadry, a w połowie maja do "Rekinów" miał dołączyć Grigorij Łaguta. To miała być bomba, której zabrakło w decydujących meczach ze Speed Car Motorem Lublin w minionym sezonie.

Inspirująca historia Ricky'ego Ashwortha. Czytaj więcej! 

Z bomby wyszedł kapiszon, jak powiedzieliby politycy pewnej partii. Łaguty w Rybniku nie będzie, a niektórzy wieszczą, że w tej sytuacji awans do PGE Ekstraligi będzie niemożliwy. Pod wątpliwość możliwości "Rekinów" podał chociażby Piotr Kuczera, urzędujący prezydent miasta.

Brak Łaguty to cios, ale twierdzenie, że w tej sytuacji ROW traci szanse na awans jest przedwczesne. Paradoksalnie, rybniczanie mogą jeszcze na tym zyskać. Przed wybuchem afery z Rosjaninem zakontraktowali Linusa Sundstroema, a Szwed będzie dostępny już od 1. kolejki, a nie tak jak Łaguta, od połowy maja.

ZOBACZ WIDEO Majewski: Zawodnicy nie mogą się chować po meczu

Poza tym, musimy pamiętać, że PGE Ekstraligę i Nice 1. LŻ ciągle dzieli przepaść. Sundstroem w najwyższej klasie cieniował, a szczebel niżej może być gwiazdą. Pokazał to przykład Andrzeja Lebiediewa przed rokiem, który właśnie w barwach ROW-u odbudował swoją formę.

Kibicom na Górnym Śląsku marzyłby się też Greg Hancock, ale wydaje się, że pozyskanie byłego mistrza świata to opowieść z dziedziny fantastyki.

Wobec ostatnich wydarzeń większa odpowiedzialność będzie spoczywać na barkach tych, którzy ciągnęli wynik ROW-u w zeszłym sezonie. Mowa oczywiście o Kacprze Worynaie i Troyu Batchelorze. Kibicom zostaje mieć nadzieję, że tym razem nie dopadną ich podobne problemy, jak miało to miejsce w decydujących spotkaniach w roku 2018.

Dariusz Śledź. Powrót legendy. Czytaj więcej! 

Tak na marginesie sprawy Łaguty, rybniczanie zostali z Siergiejem Łogaczowem. Rosjanin miał szkolić się u boku swojego starszego rodaka, a teraz wydaje się niepotrzebny. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, w której Łogaczow bez wsparcia Łaguty (chociażby sprzętowego) będzie w stanie wygrać rywalizację o skład z Sundstroemem, Batchelorem czy wracającym do zdrowia po kontuzji Danielem Bewleyem.

Postacią numer jeden w ROW-ie będzie Woryna, kandydatami do roli liderów są też Batchelor, Sundstroem, a solidną drugą linię powinni tworzyć Szczepaniak oraz Bewley. To ciągle jest skład na awans. Mimo braku Łaguty.

MÓJ TYP - 1. miejsce

Czy ROW Rybnik awansuje do PGE Ekstraligi w sezonie 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (99):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Rybnicki_Rekin 0
    Zobaczymy jak będzie,ale liczę na pasjonujące pojedynki z Gdańskiem jak w zeszłym roku ;)
    Kibic gorszego sortu Był w Gdańsku liderem. Natomiast jak na lidera na pewno nie był mocnym liderem. Daleko mu chocby do poziomu Michelsena czy Thomsena z zeszłego sezonu. Realnie jest w stanie się zakręcić koło średniej 2.0. A co do tematu całego Rybnika i szans na awans, to z Łagutą byli niemalże pewniakiem do awansu. Teraz są jednym z zespołów z szansami na awans. Może nawet minimalnie są faworytem. Ale to już nie jest duża różnica i nie będzie żadną sensacją jeśliby nie awansowali.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Dominik Grześkowiak 0
    Daniel BEWLEY będzie znów "fruwał" po torze. To trzeci brylant angielskiego speedway'a od 6 lat (2013r.) po Taiu WOFFINDENIE i Robercie LAMBERCIE.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tomek Konieczny 2
    Jeśli nie zabraknie prądu to całkiem możliwe☺
    ORP ROW bez Griszy może jedynie wygrać Poloneza na organkach.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (96)
Pokaż więcej komentarzy (99)
Pokaż więcej komentarzy (99)
Pokaż więcej komentarzy (99)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×