WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Łukasz Kuczera: Kac po Grand Prix. Włókniarz ma problem (komentarz)

ForBET Włókniarz Częstochowa ma w swoich szeregach aż trzech zawodników z cyklu Speedway Grand Prix. Jako jedyny w PGE Ekstralidze. Może się to odbić czkawką częstochowianom. Dobitnie pokazało to spotkanie z Fogo Unią Leszno.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: Leon Madsen na prowadzeniu

Posiadanie aż trzech zawodników z cyklu Speedway Grand Prix w swoich szeregach jest sporym ryzykiem. Nie tylko chodzi o ryzyko kontuzji, ale też zmęczenie po sobotnich zawodach. Przekonał się o tym w niedzielę forBET Włókniarz Częstochowa. W starciu z Fogo Unią Leszno w szeregach "Lwów" kompletnie zawiedli Leon Madsen, Fredrik Lindgren i Matej Zagar.

Madsen w sobotę wygrał Grand Prix Polski na PGE Narodowym. Lindgren w finale był drugi. O półfinał otarł się Zagar, który w piątek był najszybszy podczas kwalifikacji. Tymczasem w meczu ligowym wspomniana trójka uzbierała tylko 24 punkty. 

Wydaje się, że Madsen, Lindgren i Zagar tak napompowali się na inaugurację mistrzowskiego cyklu, że zeszło z nich powietrze i nic nie zostało na niedzielę. Z bolesnym skutkiem dla forBET Włókniarza.

ZOBACZ WIDEO Artiom Łaguta: Grisza jest twardy, ale to nie oznacza, że będzie lepszy

Czytaj także: Hancock nie chce meczów w dniu treningu GP 

Do tej pory Madsen i Lindgren ciągnęli wynik forBET Włókniarza, a w niedzielę mieli problem, by wygrać bieg. Dość powiedzieć, że Duńczyk pierwszą "trójkę" upolował w jedenastej gonitwie, gdy znany był już zwycięzca. Lider częstochowian przed rozpoczęciem spotkania żartował, że świętował pierwszy sukces w Grand Prix kilkoma piwami i sporą ilością seksu. Te słowa mogą mu się odbić czkawką, bo dawno pod Jasną Górą nie widzieli tak słabego występu.

Dla Madsena to nowe doświadczenie. Nigdy wcześniej, choć należał do najlepszych zawodników w PGE Ekstralidze, nie był regularnym uczestnikiem cyklu SGP. Sezon 2019 pokaże czy reprezentant Danii będzie zmagać się z "syndromem Grand Prix". Jako jeden z pierwszych cierpiał na niego Jason Crump. Australijczyk potrafił w sobotę zachwycać w turnieju mistrzostw świata, a kolejnego dnia zawodził w lidze.

Czytaj także: Zbigniew Boniek na motocyklu żużlowym?

Wytłumaczeniem dla częstochowian nie może być to, że w niedzielę mierzyli się z Fogo Unią Leszno, że porażka była wkalkulowana w koszty. Bo przegrać można, owszem. Jednak nie w takim stylu. Skoro trio Madsen, Lindgren, Zagar nie było w stanie wygrywać biegów, to kto miał ciągnąć ekipę forBET Włókniarza?

Łukasz Kuczera 

Czy jesteś zaskoczony tak słabym występem forBET Włókniarza Częstochowa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (18):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • sidomen 0
    To ty jesteś tym prawdziwym kibicem czy nie ? Nic z tego co napisałeś nie trzyma się kupy.. znowu mnie załamuje postawa mojej drużyny,Get Well,przegrywamy wszystko,jakieś kłótnie wewnątrz.. na Holtę ,Holdera i Frątczaka już nie mogę patrzeć.. a na jakieś zmiany się nie zanosi..
    Cieślarinio07 Ja też dzisiaj byłem na meczu jako kibic włókniarza. Chodź byłem cały mecz to byłem totalnie zażenowany. Nawet gwizdałem na swoich, ale teraz jak już trochę ochłąnąłem wiem że drugi raz bym tego nie zrobił. Dawno nie pamiętam takiego meczu. Ostatnio tak chyba było z Gorzowem w 2012. Najbardziej chyba denerwowali mnie ludzie tacy jak ty. Co z ciebie za kibic, jak nie kibicujesz swojej drużynie, bo przegrywa? Ja kibicuję nawet jak przegrywa, ale jak ma ambicje. Nasi wyglądali dzisiaj jakby Cieślak przegrał ten mecz dzień wcześniej w karty. Zero walki, zero ambicji. Nie po to przychodzę na stadion, płacę za wejście aby widzieć jak nasi jadę jak zawodnicy z 2 ligi. Tragedia. Na najbliższy mecz z Wrocławiem oszczędzę sobie nerwów i nie przyjdę. Pozdro
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • dzuljani 0
    Co to za tlumaczenie że jechali w CP , to są zawodowcy a nie amatorzy ale każde wytłumaczenie jest dobre
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • CKM_ 0
    Nie mówcie, coś w tym jest i zawsze było. Podium z GP często zawala następnego dnia ligę. Schodzi powietrze po totalnym napompowaniu, skupieniu na 100%. Przeciwnie bywa z tymi co zaliczyli słaby występ w GP, następnego dnia mają inną mobilizację i konkretne pragnienie odbicia się, zakończenia tygodnia w dobrym stylu. Nie jest to złota zasada, ale obserwuję od lat, ten schemat sprawdza się często.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×