Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Adam Krużyński: Będziemy mieli już tylko iluzoryczne szanse, by odwrócić nasz los

Bardzo mocno przygasła nadzieja Get Well Toruń na utrzymanie po porażce z MRGARDEN GKM-em Grudziądz (44:46). Szanse na obronienie PGE Ekstraligi są już wręcz iluzoryczne. - Wszyscy widzimy, w jakiej jesteśmy sytuacji - przyznał Adam Krużyński.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
narada w Get Well Toruń WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: narada w Get Well Toruń

- Uciekł nam początek meczu. Próbowaliśmy gonić wynik, daleko nie było. Trochę źle poskładał nam się ten pierwszy bieg. Wydaje się, że ponownie ustawił on nam niekorzystnie ten mecz. Mieliśmy dwóch bardzo szybkich przeciwników, którzy tak naprawdę na początku byli praktycznie nie do złapania. Zarówno Pawlicki, jak i Artiom dysponowali atomowymi startami. Ciężko było na tym torze dogonić. W pierwszej fazie był on dość przyczepny, ale decydował głównie start - dodał przewodniczący rady nadzorczej KS Toruń.

Czytaj także: Piotr Protasiewicz wraca do pełni sił. Będzie gotowy na niedzielny mecz

Podczas piątkowego starcia na Motoarenie swoje zrobili Chris Holder, Jason Doyle oraz Niels Kristian Iversen, choć od tego ostatniego wymaga się jednak nieco więcej. Zdecydowanie zabrakło natomiast punktów Jacka Holdera czy Norberta Kościucha.

- Zabrakło nam jednego zawodnika, który punktowałby lepiej. Zdobycze Norberta i Jacka są niewystarczające, by wesprzeć trójkę liderów. Nie możemy mieć pretensji do Igora, bo pojechał na swoim poziomie, jak na domowy tor. Cieszę się, że ten chłopak w jakiś sposób się odbudował. Nie mam nic ciekawego do powiedzenia w tym sensie, że liga odjeżdża nam coraz bardziej. Teraz będziemy mieli już tylko iluzoryczne, matematyczne szanse, by odwrócić nasz los. Wszyscy widzimy, w jakiej jesteśmy sytuacji. Nie mam nic do powiedzenia, by usprawiedliwić tę porażkę. Ponownie byliśmy słabsi - zauważył Adam Krużyński.

ZOBACZ WIDEO: Robert Kempiński stracił pamięć. Zobacz dlaczego

Na początku meczu z MRGARDEN GKM-em Grudziądz zawodnicy Get Well Toruń mieli spory kłopot z notowaniem indywidualnych triumfów. - Do siódmego biegu mieliśmy problemy. Chris wygrał dwa biegi dopiero, gdy zmienił motocykl. W wyścigach nominowanych nie można było zrobić więcej. Nie mieliśmy możliwości, by inaczej ułożyć pary. Czternasty bieg ułożył się idealnie. Żałuję, że w kolejnym Iversen stracił pozycję. Gdyby przyjechał trzeci, to ten jeden punkt pozostawiłby nam więcej nadziei niż sytuacja, w której się znaleźliśmy - dodał przedstawiciel KS Toruń.

Czytaj także: Start nie powinien mieć kolejnych problemów. Tym razem pogoda nie przeszkodziła

Sytuacja toruńskiego klubu jest arcytrudna. Musiałyby się zadziać niesamowite rzeczy, by Get Well utrzymał się w PGE Ekstralidze. Nikt w Toruniu nie zamierza jednak składać broni. - To nie jest tak, że od jutra będziemy przygotowywać się do jazdy juniorami. Na pewno do końca będziemy jechać najlepiej jak potrafimy. Oczywiście spróbujemy powalczyć tak samo na torze w Częstochowie, jak i w Lesznie. Musimy sobie jednak zdać sprawę, że na tę chwilę nie jesteśmy drużyną, która na wyjazdach będzie miała łatwą przeprawę. Żeby wygrywać na wyjazdach, trzeba mieć nie tylko trzech zawodników, ale czwartego, zbudowanego na tyle, by punktował w granicach 10 punktów. Będzie ciężko. Wiemy, jaką siłą dysponujemy. Będziemy jednak walczyć do końca - podsumował Adam Krużyński.

Czy Get Well jest w stanie uniknąć spadku do Nice 1. Ligi Żużlowej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (62)
  • arti Zgłoś komentarz
    Przewidziałem ten scenariusz już po 3-ciej kolejce, ale wtedy większość z Was mnie wyśmiało, pisząc że to "czarnowidztwo", "błędna analiza", "wróżenie z fusów" itp. Nie chcecie
    Czytaj całość
    albo nie potraficie zrozumieć że spadek KS Toruń rozpoczął już wiele lat temu od nieodpowiedzialnej polityki transferowej władz klubu (o konkretach pisałem ponad miesiąc temu) tylko został odłożony w czasie. Tak jest, głównym winowajcą spadku klubu do 1 ligi jest kierownictwo i to nie tylko to obecne ale i poprzednie, jeżeli zaś chodzi o zawodników, to jedynym, który może sobie przypisać ten "zaszczyt" jest Chris Holder. Tak, tak przez lata wpajano Wam że to "toruński kangur", że to mistrz świata, tylko tyle że z tego mistrza został tylko cień i z roku na rok jest coraz gorszy, a dziwnym trafem zawsze był kreowany na lidera, nikogo nie zastanawia ten fakt? Obarczacie za spadek Frątczaka czy teraz Karola Ząbika, a w czym oni są winni? Czy mieli jakikolwiek wpływ na politykę transferową? Ostatnim menagerem, który miał na to wpływ był Jacek Gajewski (i mam wrażenie że ma do dziś;) Ta degradacja klubu będzie postępowała dalej, jeśli nikt nie wyciągnie wniosków. Doyle i Iversen na pewno z klubu odejdą, Holta powinien zakończyć karierę, zostają Holderowie (o ile zostaną) i Kościuch, więc skąd ten optymizm że to tylko jednoroczna przygoda? Takich zawodników jak Holderowie w 1 lidze jest mnóstwo, a nie zapominajmy że jeśli Polonia Bydgoszcz awansuje, to tam będzie zainwestowana poważna kasa, no i nie zapominajmy o jednym, Polonia nie ma takich problemów z zatrudnianiem zawodników jakie ma KS Toruń. Traktujecie ten spadek z ligi jako "wypadek przy pracy" a prawda jest bardziej gorzka, bowiem ten spadek należał się już 2 lata temu, kiedy GW Toruń był zdecydowanie najsłabszą drużyną EL.
    • Electraa Zgłoś komentarz
      Przegrać u siebie z Grudziądzem to naprawdę wstyd i hańba
      • Geronimo Zgłoś komentarz
        Toruń skończy ja milicyjny klub z Bydgoszczy , gangrena zaczęła się od ucieczki z Zielonej Góry . Jacek zrobił swoje ,wracaj do domu zadanie wykonane :)
        • LordVader Zgłoś komentarz
          Jak nie zdarzy się żaden cud to pan prezes oszczędny strarteg statystyk może zacząć przygotowywać się do baraży
          • Sartael Zgłoś komentarz
            Odpowiadając na pytanie w sondzie zaznaczyłem, że Toruń ma szansę utrzymać się w lidze. Sponsorzy mogą zdziałać wiele, podobnie jak zielony stolik. Jak to w przeszłości bywało nie
            Czytaj całość
            raz się im utrzymać różnymi zagrywkami pomagało.
            • Poznaniak z Gorzowa Zgłoś komentarz
              Do Doyle'a ustawiła się już pewnie kolejka zainteresowanych klubów.
              • Terolo Zgłoś komentarz
                Takim skałdem jak teraz wrócimy momentalnie do Ekstraligi jeden sezon to będzie przygoda
                • Yankes Zgłoś komentarz
                  Ciekawe czy w Lesznie dobiją do 30 pkt
                  • zulewski Zgłoś komentarz
                    Właściwie nie ma już żadnych szans. Świat się przewraca, Toruń w Nice, znów coś kończy, i coś zaczyna.
                    • mały czarny Zgłoś komentarz
                      Przestańcie płakać. Ktoś wygrywa ktoś spada. Tym razem Toruń. Uważam że dzięki temu będzie okazja zbudować drużynę która po awansie do PGE zacznie jechać bo jak narazie to co
                      Czytaj całość
                      roku same tyły. Limit szczęścia wyczerpany trzeba po męsku wziąć to na klatę. W Nice też jest żużel i to na dobrym poziomie, sami zobaczycie że awansować nie jest wcale tak łatwo. Wysiąkać nos i do roboty.
                      • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
                        Frątczak powinien się cieszyć że to nie on dokonał dzieła zniszczenia. Australijczycy i PUK wysyłają Apator do Nice ligi
                        • matey Zgłoś komentarz
                          Gdybym był z Torunia to nie wi czynardziej martwiłby mnie spadek czy to że zarząd i właściciele zostaną w klubie
                          • Bawarczyk Zgłoś komentarz
                            Pytanie - co sie dzieje z [b]Night´em [/b]? Ciekaw jestem jego opini na temat obecnego sezonu [b]Get Slabego Well´u.[/b]
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×