Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Wiemy o co chodzi prezydentowi Leszna. Przy okrągłym stole ma być rozmowa o harmonogramie

Prezydent Leszna chce dyskusji z Ekstraligą Żużlową o zmianach w infrastrukturze stadionowej i okrągłego stołu. Władzom EŻ zachowanie prezydenta raczej się nie podoba. W ratuszu w Lesznie tłumaczą, że Łukasz Borowiak ma czyste intencje.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Piotr Pawlicki, Łukasz Borowiak WP SportoweFakty / Jakub Brzózka / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki, Łukasz Borowiak

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa

Łukasz Borowiak, prezydent Leszna napisał list do Ekstraligi Żużlowej. Korespondencja nie dotarła jeszcze do siedziby spółki zarządzającej rozgrywkami, ale pojawiła się w mediach. Mogliśmy przeczytać (więcej TUTAJ), że prezydent chce okrągłego stołu i rozmów o pomysłach licencyjnych wymuszających zmiany w infrastrukturze stadionowej. Wiadomo, że w każdym przypadku koszty realizacji pomysłów ponosi miasto.

Zawołanie do okrągłego stołu i rozmów raczej nie wywołało entuzjastycznej reakcji we władzach spółki zarządzającej rozgrywkami. Kto wie, czy słowa prezydenta nie zostały odebrane wręcz jako nawoływanie do zmiany władzy, która nie słucha samorządów i nie rozmawia z nimi o projektach, które muszą realizować kluby, ale za ich wykonanie płacą samorządy.

Czytaj także: Co się stanie, jeśli Unia Tarnów wygra ligę i powie "nie"

Popytaliśmy w ratuszu w Lesznie, o co tak naprawdę chodzi prezydentowi miasta, jakie są jego intencje. Co usłyszeliśmy? Na początek to, że prezydent Borowiak nie ma nic przeciwko dostosowaniu toru w Lesznie do wymogów licencyjnych. Obecnie przygotowuje się on do realizacji projektu - ochrona obiektu przed deszczem, co wymusza budowę odwodnienia liniowego, a później zakup plandeki.

ZOBACZ WIDEO Janusz Kołodziej: Rocznie żużel kosztuje mnie milion złotych

Pisząc list, prezydent chciał jedynie zwrócić uwagę na to, by druga strona zaczęła traktować samorządy jak partnera. Jeśli samorząd ma płacić za pomysły wynoszące Ekstraligę na wysoki poziom, to władze ligi powinny usiąść do stołu z prezydentami miast i wspólnie ustalić harmonogram prac na najbliższe lata. Tak, by uwzględniał on roczny budżet miasta, ale i też wieloletnią prognozę finansową.

Kolejna sprawa to uwarunkowania polityczne sytuacja w mieście. Leszno z budżetem rzędu 500 milionów złotych, czyli nie tak wielkim, jak Lublin (ostatnio wydano tam 700 tysięcy złotych na odwodnienie liniowe), musi mieć wszystko zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Każdej inwestycji towarzyszy też wielka dyskusja na radzie miasta. To właśnie radni, a nie każdy z nich jest sympatykiem żużla, zagłosują za tym, czy w 2020 roku robić odwodnienie na Fogo Unii.

Z tego, co wiemy, prezydent Borowiak jest za, ale to nie wystarczy. Musi być większość w radzie. Prezydent najpewniej liczy na to, że harmonogram wypracowany po negocjacjach z Ekstraligą łatwiej będzie przeforsować na radzie.

Czy ustalenie harmonogramu prac na stadionach ma sens?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7):
  • Piotr Biega Zgłoś komentarz
    Panie Borowiak, chcemy stadionu z otwieranym dachem.
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      OKRĄGŁYCH STOŁÓW MAMY TERAZ DOŚĆ SPORO. Raczej można siedzieć przy prostokątnym stole.Władze ex ligi oraz pozostałe dwie powinny zawsze współpracować z prezydentami miast gdyż
      Czytaj całość
      można choć jakich kokosów żądać nie wydając ani złotówki .Każdy tak potrafi jeszcze kary nakładać .Prezydent Leszna ma słuszność.
      • gmk38 Zgłoś komentarz
        Tylko nie okrągły stół Zle sie to kojarzy z historii
        • dkfranek Zgłoś komentarz
          Płacz w Lesznie jest żałosny. W Grudziądzu buduje się skład na jaki pozwala budżet. Modernizuje się stadion w miarę posiadanych środków, oraz buduje skład. W Grudziądzu nie ma
          Czytaj całość
          wielkich pieniędzy na dodatkowe wzmocnienia, ale wytyczne E Ligi realizuje się bez marudzenia. Dlatego dziwi, a za razem śmieszy utyskiwanie Leszczynian na koszty modernizacji. Jeśli brakuje na modernizacje, może niech "sprzedadzą" jakiegoś juniora np do bogatego Lublina i wszyscy będą zadowoleni.. Będzie kasa na modernizację i sprawa załatwiona. Oczywiście można "mieć marchęwkę i zjeść marchewkę", ale trzeba mieć dwie marchewki. Jeśli Leszno nie stać na obie marchewki, to z jednej musi zrezygnować. To takie proste..
          • KACPER-U.L Zgłoś komentarz
            Może o KSM porozmawiajmy który blokuje hybryda?:)O tych schodach które mają być na Smoku?:)To są palące tematy,a nie czyste intencje:)
            • zuzel85 Zgłoś komentarz
              Piter ma śrubę na tym zdjęciu?:)
              • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
                I tu jest pewien szkopuł. Władze ekstraligi przedstawiając swe żądania do klubów sportowych, jednocześnie kierują te żądania do władz miast, które pod ekstraligę nie podlegają i
                Czytaj całość
                do żądań ekstraligi nie muszą się dostosować.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×