Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Witold Skrzydlewski proponuje rewolucję w systemie rozgrywek. Większość prezesów nie chce o tym słyszeć

Prezes i główny sponsor Orła uważa, że pierwsza liga jest zbyt przewidywalna. Witold Skrzydlewski twierdzi, że rozgrywki powinny zostać zreformowane, tak żeby kibice obejrzeli więcej spotkań. - Musimy coś zrobić, bo żużel umrze - podkreśla.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Witold Skrzydlewski i Rohan Tungate WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Witold Skrzydlewski i Rohan Tungate

- System rozgrywek powinien wyglądać zupełnie inaczej. Moim zdaniem w tej chwili spotkań jest za mało - mówi nam Witold Skrzydlewski i wylicza, że w tym roku drużyny, które zajęły piąte i szóste miejsce, odjechały zaledwie 12 meczów, z czego tylko sześć na własnym torze. Gdyby liga wystartowała w pełnym składzie i składała się z ośmiu ekip, to i tak byłoby niewiele lepiej (14 meczów łącznie, z czego siedem u siebie).

- Prowadzę klub od wielu lat i doskonale wiem, jak trudno przekonać do wsparcia sponsora, jeśli oferuje mu się reklamę podczas siedmiu spotkań. Największy problem polega na tym, że ludzie zbyt szybko zapominają o żużlu - tłumaczy Skrzydlewski.

Zobacz także: Tomasz Gollob: Ból towarzyszy mi non-stop. Wszystkie marzenia wylądowały w koszu (wywiad)

Prezes Orła ma konkretną propozycję. Jego zdaniem rozgrywki powinny zostać zreformowane. - Najpierw powinna być runda zasadnicza, w której każdy jedzie z każdym mecz i rewanż. Następnie dobrym rozwiązaniem byłby podział na dwie grupy, w których ponownie wszyscy spotykają się ze sobą dwukrotnie. W pierwszej czwórce rozegra się walka o awans, a w tej dolnej rywalizacja o utrzymanie - tłumaczy Skrzydlewski.

ZOBACZ WIDEO Kobieta przeciwko rywalizacji pań z panami w żużlu

To jednak nie wszystko. - Punkty z rundy zasadniczej powinny się liczyć, ale podzieliłbym je na pół z zastrzeżeniem, że ten, kto zdobył ich 11, ma w dorobku nie pięć, lecz sześć "oczek". To wszystko spłaszczy tabelę przed decydującą rozgrywką. Emocje będą naprawdę bardzo duże - dodaje.

Przy takim systemie każda drużyna odjechałaby minimum 20 spotkań. - I to miałoby sens. Podam prosty przykład. Pan Zdunek chce, żeby miasto zbudowało stadion, ale ma problem, który ja doskonale rozumiem. Władza pyta, dla ilu meczów ma postawić taki obiekt. Utrzymanie stadionu Orła kosztuje około dwóch milionów złotych na cały sezon. To wszystko dla maksymalnie 10 imprez. Uważam, że to zdecydowanie za mało wydarzeń - podkreśla.

Zobacz także: Jacek Gajewski. Żużel według Jacka: Drabik czy Jamróg? Sparta nie musi wybierać. Tak samo jest w Lesznie (felieton)

Witold Skrzydlewski swoją propozycję przedstawił podczas ostatniego spotkania prezesów pierwszej ligi, które odbyło się w Gdańsku. - To przypominało walkę z wiatrakami. Reakcja była taka, że nikogo na to nie stać i nie ma terminów. Najwyraźniej większość chce pojechać cztery mecze, dostać dotację i pokazać wizytówkę, że są prezesami. Co do braku terminów, to nie mogę tego zrozumieć. Przecież czołowe drużyny odjeżdżają w tej chwili niewiele mniejszą liczbę spotkań. A koszty? Zawodnicy jeżdżą w innych ligach za mniejsze stawki. Jeśli zaproponujemy im w Polsce więcej meczów, to z pewnością zejdą nam z ceny - podkreśla.

- Poza tym z jednej strony martwimy się o terminy, a z drugiej pozwalamy na dziwne rozwiązania. W tej chwili często dochodzi do absurdów. Szykujemy mecz, jest piękna pogoda, kibice walą do nas drzwiami i oknami. Później okazuje się, że dzień wcześniej przy okazji zawodów SEC lub innej imprezy spadł deszcz i my nie jedziemy, bo jeden z klubów sobie to zastrzegł. Skoro ktoś ma zawodnika w takich zawodach, to powinien podejmować ryzyko. Taki żużlowiec mu wypada i może przegrać z najsłabszym zespołem w lidze. Poza tym w pierwszej lidze ma być rezerwowy pod numerami 8 i 16. Taka sytuacja to idealna okoliczność, żeby z niego skorzystać. Dzięki temu rozgrywki będą bardziej nieprzewidywalne i ciekawsze - podkreśla.

Witold Skrzydlewski ma świadomość, że jego propozycja może spotkać się w tej chwili z krytyką. - Za chwilę niektórzy powiedzą, że gadam głupoty, bo moja drużyna jest aktualnie na ostatnim miejscu. Rzecz w tym, że ja o tym mówię od zawsze. Orzeł wygrywał i przegrywał, ale moje poglądy nigdy nie uległy zmianie. Naprawdę musimy coś zrobić, bo żużel umrze. Nie możemy przespać najlepszych lat - podsumowuje.

Czy zgadzasz się z Witoldem Skrzydlewskim?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (33):

  • stefanski Zgłoś komentarz
    Pan Witold czasami sprawia wrażenie jakby przez ostatnie lata działał w innym sporcie. Moim zdaniem lepiej byłoby działać w kierunku zwiększenia zyskowności klubów żużlowych.
    Czytaj całość
    Aktualnie nie znam żadnego klubu, który by regularnie przynosił zysk. Są to po prostu studnie bez dna, które nawet przy kilkunastu meczach w sezonie mają problem żeby wyjść na swoje (bez dotacji samorządowych pewnie nie dałyby rady). Zwiększenie liczby meczów tylko powiększy problem. Prezesi klubów powinni się, moim zdaniem, skupić na tym aby te kluby zaczęły na siebie zarabiać przy aktualnym systemie rozgrywek. Dopiero gdy to się uda można zwiększać liczbę meczów.
    • Kamil Gajewski Zgłoś komentarz
      Pomysł całkiem nie poważny. Po pierwsze już teraz jest problem z terminami zawodów. Po drugie zawodnicy nie roboty I też muszą odpocząć. Zazwyczaj w lipcu. Przy takim obłożeniu z tej
      Czytaj całość
      przerwy trzeba było by zrezygnować. A po trzecie jeżeli jakiś klub dobrze jeździ to raczej nie ma problemu z utrzymaniem stadionu, bo jest kibic itd. A po czwarte w piłce nożnej(ekstraklasie) bylo podobne rozwiązanie Na grupę spadkową i na grupę o mistrza, i co? Nie spełniło to swojej roli. Obecna forma rozgrywek jest jak najbardziej zadowalająca.
      • -ABC- Zgłoś komentarz
        Jak czytam komenty typu 10-12 zespołów w ekstra to mi się nóż w kieszeni otwiera....to już nie byłaby ekstra a co najwyżej Nice liga... już widzę te tłumy kibiców na spotkania
        Czytaj całość
        Falubazu Stali czy Unii z Leszczna na (z całym szacunkiem) Jakiś Start czy inną Ostrowie...na mecze gdy Motor przyjeżdżał też kompletów nie było w tym sezonie...i to są fakty... reklamowanie się dla garści kibiców na takich spotkaniach nie ma logicznego uzasadnienia marketingowego...Tv też obniży natychmiast stawki za transmisje bowiem (z całym szacunkiem) zawodników pokroju Pieszczka Jabłońskich czy tym podobnych oglądać to średnia przyjemność....fakt faktem spotkań jest mało ale każde to święto a nie codzienność. . lubię i bardzo cenię pana Skrzydlewskiego bo to człek który autentycznie kocha żużel ale zamiast dzielić na grupy wystarczy odjechać rundę zasadniczą dwa razy....
        • Biff Tannen Zgłoś komentarz
          10 zespołów w najwyższej klasie rozgrywkowej, po fazie zasadniczej do play off dla zespołów z miejsc 1-8, 10 spada, 9 baraż. Taki GKM przykładowo zamiast 7 meczów u siebie (jak w obecnym
          Czytaj całość
          sezonie) miałby minimum 3 więcej. Zawsze coś więcej dla kibiców.
          • Saddam Zgłoś komentarz
            Problem w tym, że podział na dwie grupy już był i drużyny w drugiej grupie strasznie cierpiały na tym finansowo. Zwłaszcza te z piątego i szóstego miejsca, które miały pewny byt, 3-4
            Czytaj całość
            tysięcy widzów na meczu i zwycięstwa w rozmiarach 55-35, 60-30, bo ten z ósmego miejsca nie wysłał najsilniejszego składu (i tak miał przegrać). Prawda jest taka, że ligi są za małe. Albo robimy 8 drużyn i każdy z każdym dwa razy, co daje 28 meczów, albo 10 zespołów 18 kolejek + PO, albo 12 zespołów 22 kolejki + PO. Innych możliwości nie ma. Problem w tym, że klubów jest za mało, bo zawodników jest za mało a poza tym, sponsorów jest za mało, więc cały czas oscylujemy w okolicy 22-24 klubów zamiast 36-40.
            • HDZapora Zgłoś komentarz
              Przyznam się,że mam alergię na tego człowieka. Może niesłusznie , ale cóż zrobić
              • Opole95 Zgłoś komentarz
                a ja się pytam co z obietnicą Pana Skrzydlewskiego, że jesli będzie nowy stadion to będzie ee dla Orła w 2020? stadion jest a zamiast awansu jest walka o utrzymanie
                • rose.yeah.bunnyXD Zgłoś komentarz
                  prosze centrale o wsluchanie sie w takie glosy, prezesow, ktorzy sa dlugo i bardzo ciezka praca osiagneli pulap tak fajnie satysfakcjonujacy, budujac cos z niczego. To sa ludzie zasluzeni dla
                  Czytaj całość
                  speedwaya, w wiekszym stopniu...to oni nam te zabawe utrzymuja. Za malo jest spotkan, nalezy przeorganizowac rozgrywki tak jak w ekstralidze tak i w 1 lidze. System play offowy juz nie podnieca publiki, wiecej jest komentarzy - jada caly rok, a wystarczy sie tylko wslizgnac i przekombinowac tam gdzie trzeba. 10-12 ekip ekstra, dalej 1 liga, i nad nia sie dobrze tez pochylic, zbudowac to realnie tak, zeby zabawa trwala w okolicy polowa kwietnia/maj do pazdziernika. Gdyby zalozyc ekstralige z 12 ekipami, 1 lige, moznaby zbudowac na podstawie 8-10 ekip, z systemem ktory proponuje pan Witold. 10 ekip daloby 9 meczy u siebie 9 wyjazdow, plus np jesli ktos zajmuje miejsce 10-9 jada dwumecz o miejsce, 8-7 jada dwumecz o lepsze miejsce, 6-5 jada dwumecz o miejsce, 4-3 dwumecz o miejsce, 2-1 o ekstraklase. Mozna by nawet podciagnac do trojmeczu, gzdie chodzilo by o system ktory zaklada przy remisie wygranych dodatkowe spotkanie uwzgledniajace wynik malych punktow pomiedzy zainteresowanymi w wyniku. Jest droga ktora nalezy obrac. Sam uwazam, ze 7 spotkan to jest to za malo. Szczegolnie w Ekstralidze. 12 ekip, daloby 11 spotkan, co juz daloby sponsorom szczegolnie dobre ramy by sie promowac. Konczenie lig zuzlowych w sierpniu, z piekna najlepsza i najbardziej ulubiona dla mnei pogoda, od sierpnia do pazdziernika, to jest lekkie nieporozumienie. Mysle ze organizowanie dodatkowych spotkan nie byloby zadnym problemem dla dobrze ulozonych osrodkow, poniewaz bardzo wazne jest wlasnie pokazywanie sie w calym okresie zuzlowym, a okres do mozliwosci jazd jest praktycznie do konca pazdziernika (wiadomo pogoda troszke slabsza, ale mozna to zalatwic z takim skutkiem jak to sie robi w kwietniu, a ostatnimi czasy pazdziernik jest miesiacem cieplejszym).
                  • mentikk Zgłoś komentarz
                    Po pierwsze - pomysł jest copy-paste z Ekstraklasy. Żadna to rewolucja, jak się kopiuje czyjeś rozwiązania. Poza tym, uważam że pomysł jest zły. W tej chwili mamy 22 drużyny w
                    Czytaj całość
                    wszystkich ligach. Czy to dużo czy mało, to każdy sam sobie określi. Jednak połączenie I ligi z II nie ma sensu. Klubów II ligowych na to nie stać. Już nawet pomijając Kraków. Taki Rawicz, Piła czy Poznań nie wydoiłyby finansowo w połączonych rozgrywkach. To samo w Bydgoszczy - tutaj dopiero wraca pozytywny trend. Jeszcze rok temu takie rozgrywki zabiłyby klub. Optymalna zabawa wg mnie - 10 zespołów w Elidze. TOP8 jedzie PlayOff. Ostatnie dwie na chwilę pozostawmy. W I lidze 8 zespołów, w II pozostałe 4. W II lidze 4mecze - każdy z każdym w razy u siebie i 2 razy na wyjeździe. Chyba, że doszłyby jakieś ekipy z zagranicy, wówczas standardowy kalendarze. I liga - standardowa runda zasadnicza, Później TOP2 tworzy minitabelę z LAST2 ELigi - 2 najlepsze z minitabeli idą do Eligi. Każdy z każdym, mecz rewanż. Jeśli kalendarz pozwoli to może to być TOP4 I ligi i LAST2 ELigi i 2 najlepsze z tej minitabeli jadą w ELidze, pozostali w I lidze. Jeśli ktoś ma uwagi, przemyślenia to zapraszam do rzeczowej dyskusji :) Można też utworzyć wątek na SportsBoard, łatwiej się rozmawia w formie forum :)
                    • mario75 Zgłoś komentarz
                      Panie Witku daj pan spokój z reformowaniem ligi. Zacznij pan wychowywać własnych zawodników. To będzie dla pana odpowiednia reforma.
                      • Feldkurat Katz Zgłoś komentarz
                        Pan Witek ma rację. Więcej spotkań będzie możliwe po połączeniu pierwszej i drugiej ligi. Jest to moim zdaniem nieuniknione. Trzeba też zadbać o przejrzystość finansową klubów i nie
                        Czytaj całość
                        rozdawać na prawo i lewo licencji nadzorowanych, bo one tylko przedłużają patologię w niektórych ośrodkach. Niech będzie mniej klubów, ale zdrowych i wypłacalnych.
                        • darek pe Zgłoś komentarz
                          Pan Witek ma racje, tylko jest problem, że on kocha ten sport, a wielu innych prezuniów kalkuluje tylko dochody i się cieszą jak meczów jest mniej, bo nie trzeba zawodnikom płacić.
                          • Kibic 78 Zgłoś komentarz
                            Przecież to już było i wycofano
                            Zobacz więcej komentarzy (20)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×