Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. GP Polski. Bartosz Zmarzlik: Gdybym nie zdobył złota, połowa ludzi by mnie zjadła (wywiad)

Bartosz Zmarzlik był rozchwytywany przez telewizje, kibiców i media po tym, jak został trzecim Polakiem, który sięgnął po tytuł mistrza świata na żużlu. W końcu, dobrą godzinę po zawodach, w sali konferencyjnej odpowiedział na pytania dziennikarzy.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Bartosz Zmarzlik WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Bartosz Zmarzlik

Aktualne składy drużyn: PGE Ekstraliga | eWinner 1. Liga | 2. Liga Żużlowa
Dociera do pana to, co się stało? (rozmowę przeprowadzono w sobotę po GP Polski w Toruniu)

Bartosz Zmarzlik: Póki co, nie. Tak naprawdę jeszcze do mnie to nie dociera. Skrzynka w telefonie się zapchała. Dostałem mnóstwo wiadomości i gratulacji. Nie ogarniam jeszcze tego, co się stało. Jestem przemarznięty i zmęczony.

Kiedy może to dotrzeć, że jest pan mistrzem świata?

Pewnie w niedzielę już będzie docierało. Jestem niesamowicie szczęśliwy. Był to bardzo trudny wieczór.

Uśnie pan w ogóle po takich emocjach?

Nie wiem. W niedzielę odpowiem na to pytanie. Muszę się wyspać, bo czeka mnie ważny mecz. Jedziemy przecież baraż.

ZOBACZ WIDEO: Stal jest już po słowie z Kasprzakiem. Ucieczki z Gorzowa raczej nie będzie

Uda się skupić na tym spotkaniu?

Będzie ciężko, ale muszę. W poniedziałek mamy Galę PGE Ekstraligi. We wtorek pewnie jeszcze potrenuję sobie, a w niedzielę rewanżowy baraż w Ostrowie. Później pewnie polecimy na zasłużone wakacje.

Kiedy poczuł pan, że może zostać mistrzem świata?

Po rundzie w Vojens. Złapałem wiatr w żagle. Wiedziałem, że mogę tego dokonać. Poczułem się wtedy pewniejszy. Ciężko było jednak sobie zagospodarować czas przez ten miesiąc. To był trudny okres do życia. Zasypiając, myślę o żużlu. Chodziły po głowie różne myśli o Grand Prix w Toruniu. Ile muszę punktów zdobyć, co to będzie i tak dalej. Cieszę się z tego, że sobie z tym poradziłem.

Dowodem na to był wyścig półfinałowy, w którym ważyły się losy tytułu?

Dokładnie. Wiedziałem, że trzeba postawić wszystko na jedną kartę. Potrafiłem skoncentrować się na najważniejszym wyścigu w tym roku dla mnie.

A może najważniejszym w całej karierze?

Póki co myślę, że tak. Najtrudniejszy i najważniejszy. Muszę go obejrzeć w telewizji raz jeszcze. Prawie nic z niego nie pamiętam. Wiem tylko, że strasznie się dłużył. Wypatrywałem tylko szachownicy. Widziałem wszystko jakby w slow motion.

W finale pewnie ciężko było opanować emocje?

Dokładnie. Podjeżdżając pod taśmę do finału, miałem jeszcze łzy w oczach. Ciężko było się skupić. Zobaczcie, ile to zmienia. Jechałem na tym samym motocyklu, z tego samego pola startowego, ale po prostu pojechałem słabo. Emocje jeszcze parowały. Myślami byłem jednak gdzieś indziej. Pewnie dopiero w kolejnych dniach będzie to docierało i będę może więcej o tym mówił. Teraz naprawdę brakuje mi słów.

Towarzyszyła panu presja związana z tymi finałowymi zawodami?

Brat mi powtarzał, że ja nic nie muszę, a wszystko mogę. Mam przecież 24 lata, jak nie teraz to za rok. Wiedziałem jednak, że połowa ludzi zjadłaby mnie, gdybym nie zdobył tego złota. Uwierzcie, że nie było to łatwe. Sprostałem jednak temu zadaniu. Jechałem przy pełnym stadionie i wiedziałem, jakie są oczekiwania publiczności.

Czuł pan, że Leon Madsen może pana dopaść i wyprzedzić?

Szczerze mówiąc, ani razu tego nie poczułem. Wiedziałem, że stać mnie też na duże rzeczy. Jak nie w tym wyścigu, to w następnym. Gdybym jednak w półfinale przyjechał trzeci, nie byłoby już następnego biegu.

Wiedział pan, jaka jest sytuacja punktowa w klasyfikacji generalnej?

Przez cały turniej starałem się nie liczyć i nie patrzeć na klasyfikację. Chciałem po prostu zbierać punktu. Tato mi mówił, że najlepiej zbierać po trzy punkty. Przez całe zawody pilnowałem jednak tego, by nie popełniać błędów i być szybki. Można powiedzieć nawet, że ciułałem te punkty, ale 14 też brałbym w ciemno.

Co pan myślał, widząc piekielnie szybkiego Leona Madsena?

Naprawdę o nim nie myślałem. Skupiałem się na sobie. Analizowaliśmy z teamem, co zrobić, żeby mi pomóc. Co z tego, że kolega wygrywał. Na to nie miałem wpływu.

Na ile w zdobyciu tego tytułu pomógł panu Tomasz Gollob?

Na pewno miał duży wpływ. Rozmawialiśmy praktycznie przed każdymi zawodami. W piątek przed Grand Prix w Toruniu również. Miała być krótka rozmowa, a przeciągnęła się do 45 minut. Zawsze, jak dzwonię do pana Tomka, to nasza rozmowa trwa minimum pół godziny. Rozmawiamy o wszystkim, nie tylko o żużlu. Pamiętam, jak w 2010 roku po zdobyciu tytułu mistrza świata poklepał mnie po plecach i powiedział: Młody, też to zrobisz, tylko skrócę ci czas oczekiwania. Faktycznie, tak było.

Jest pan sportowcem spełnionym?

Mam 24 lata i w kolekcji wszystkie medale mistrzostw świata. Jest to niesamowite uczucie. Jestem zdrowy i wciąż mogę walczyć o kolejne sukcesy. Nie mówię, że jestem sportowcem spełnionym, bo pewnie chciałoby się dokładać kolejne laury. Najpierw jednak nacieszę się tym sukcesem.

Komu pan dedykuje ten tytuł?

Tacie, mamie, całemu teamowi, narzeczonej, wszystkim sponsorom, kibicom. Nie sposób pewnie wymienić wszystkich. Nie mogę pominąć pana Rysia Kowalskiego. Każdy, kto dołożył cegiełkę do tego sukcesu, wie o tym. Chciałbym podkreślić jednak ogromną rolę taty. Przed czwartym moim wyścigiem tata cały się trząsł. Jeszcze go w takim stanie nie widziałem. Przestraszyłem się, bo nie wiedziałem, co się dzieje z tatą. Trząsł się w nienaturalny sposób. Tata zazwyczaj stres chowa w sobie, a dzisiaj pokazywał to ciałem. Sporo mu zawdzięczam. Wiele rzeczy mnie nauczył. Przede wszystkim, jak żyć.

Wracając jeszcze do zawodów, zadrżeliśmy trochę, kiedy w czwartej serii przyjechał pan trzeci. To wynikało z problemów z dopasowaniem sprzętu?

Zaryzykowaliśmy w tym wyścigu. To była świadoma decyzja, żeby wiedzieć, w którą stronę pójść na najważniejsze biegi, czyli ten dwudziesty oraz półfinał. Poszliśmy wbrew logice, ale się opłaciło.

Zobacz także: Mamy Króla! Zmarzlik to zrobił, bo miał wszystko, czego potrzebował

Od kiedy marzył pan o tym, żeby zostać mistrzem świata?

Od początku przygody z miniżużlem w Wawrowie. Wtedy to jednak były marzenia. Kluczowy okazał się rok 2016, kiedy w debiucie w Grand Prix zdobyłem brązowy medal. Ogromnie się wtedy cieszyłem. Bardziej chyba nawet niż srebrem w zeszłym roku. W Melbourne uwierzcie, że biegałem i płakałem. Radość wtedy z tego pierwszego medalu była nie do opisania.

A przed zawodami w Toruniu co pan czuł?

Nie mogłem się doczekać tych zawodów. Byłem ogromnie podekscytowany. O dziwo wyspałem się przed zawodami bardzo dobrze. Poszedłem spać o 22:00, a spałem do 10:00 jak małe dziecko. I dobrze, przynajmniej skróciłem sobie czas oczekiwania na zawody. Wiedziałem, że jestem tak blisko, a jednocześnie zdawałem sobie sprawę, że jednym wyścigiem można wszystko zepsuć. Wicemistrzostwo świata byłoby oczywiście cenne, ale srebrny medal już miałem. Mam złoto. Najcenniejszy medal i nadal do mnie to nie dociera. Pojadę na galę w Monte Carlo, gdzie spotkam sportowców, których sam podziwiam z MotoGP czy motocrossu. Będzie to dla mnie też wielka sprawa.

Rozmawiał i notował: Maciej Kmiecik

Zobacz także: Bartosz Zmarzlik - trzeci mistrz świata z Polski. Przejął pałeczkę po Tomaszu Gollobie 

Czy Bartosz Zmarzlik zdobędzie w przyszłości kolejne tytuły indywidualnego mistrza świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (38):
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Szacunek za Złoto należy się ogromny, bałem się że nie wytrzyma tej presji jaka naokoło munsiennakladalo, ale udało się i jest Złoto. Mam nadzieje ze dla niego nie ostatnie.
    • XX- 7 Zgłoś komentarz
      Brawo Bartek zycze Ci kolejnych IMS 2020 20201 potem daj innym zdobyć ten zaszczytny tytul i jak odpoczniesz to jeszcze ze dwa razy
      • zupełnykibic Zgłoś komentarz
        Bardzo pięknie Bartek oby tak dalej gratulacje za mistrzostwo świata, życzę ci kolejnych sukcesow .yyyy mysle jeszcze dołożysz kolejne siedem :)
        • yes Zgłoś komentarz
          To kolejny etap w karierze Zmarzlika… Usunęli mój wcześniejszy wpis, chociaż niczego złego/niewłaściwego/ nie zawierał. Dobrze zrobili, jestem tylko w odwiedzinach na portalu ;)
          • rose.yeah.bunnyXD Zgłoś komentarz
            piękna historia chłopaka prawdziwego, pod każdym calem, w swoim fachu zaś kruszec to prawdziwego profesjonalisty. To złoto trafiło w ręce odpowiednie. Podwójna radość. Niech młodzież
            Czytaj całość
            bierze te wytyczne do siebie, i teraz ma od kogo brać przykład. To przykład full profesjonalizmu w kazdym calu. Piękna historia.
            • Nowy w mieście Zgłoś komentarz
              Brawo Bartek! Brawo Stal za takiego wychowanka.
              • atom Zgłoś komentarz
                "Kim Un Yest" Bartek pochodzi ze Szczecina, jak ja, więc zastanów się co bazgrolisz, bo z twoich wypocin chłopka z Łysołajów, wynika, że w takim razie kibicowałeś
                Czytaj całość
                "szwabskiej gnidzie", a nie Polakowi, a tak nawiasem, to wczoraj akurat przejeżdżałem przez Łysołaje i całkiem fajny PGR, nawet macie tam gorzelnię, fajna, nowa droga do Łęcznej, a ja pozdrawiam kibiców i sympatyków Motoru i nie będę się naśmiewał z żadnego klubu, bo przeważnie debilną robotę odstawiają działacze, a to odbija się na kibicach.
                • PPP1 Zgłoś komentarz
                  Gratulacje. Super. Pozdrowienia z Zielonej góry
                  • Aro Stal GW Zgłoś komentarz
                    @KlocNaKlacie: HAHhahahahahhaha na korkach z matmy :)
                    • barabasz Zgłoś komentarz
                      Gratulacje!! Jesteś trzecim mistrzem świata z zawodników polskich!!
                      • KlocNaKlacie Zgłoś komentarz
                        Gdzie sie schowala ta szczurzyca Electra?
                        • Kurt Kobajn Zgłoś komentarz
                          A i jeszcze coś bo to mi się bardzo rzuca w oczy. Wychwalanie Bartka pod doskonałość zwłaszcza udziela się w Gorzowie i rozumiem bo on jest od was. Ale(hipotetycznie) jeżeli ten sam
                          Czytaj całość
                          ZMarzlik przegra wam baraż to dalej będziecie z niego tacy dumni?
                          • zawodowiec Zgłoś komentarz
                            Ten tytul powinien byc dedykowany Tomkowi.
                            Zobacz więcej komentarzy (25)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×