KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Kasprzak stracił wiarygodność wśród prezesów. Kłamał w żywe oczy, powinien przeprosić

Krzysztof Kasprzak najpierw publicznie mówił o zaległościach w Stali Gorzów, później kłamał w żywe oczy, upierając się że nie rozmawiał ze Speed Car Motorem. Zwłaszcza ten drugi fakt nie ujdzie mu na sucho.

Dawid Borek
Dawid Borek
Krzysztof Kasprzak WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Krzysztof Kasprzak.
- Jestem z prezesem umówiony, że do 20 października będę miał zapłacone zaległości. Jeśli tak będzie, usiądziemy do stołu i porozmawiamy o przyszłym sezonie. Po 20 października okaże się, czy prezes dotrzyma obietnicy - to słowa Krzysztofa Kasprzaka z 6 października. Przed kamerą nSport+ publicznie powiedział o zaległościach i postawionym truly.work Stalu Gorzów.

Po niespełna trzech tygodniach ogłoszono, że były mistrz Polski dogadał się z szefostwem gorzowskiego klubu i zostaje na dwa kolejne sezony. Ale czy z PR-owego punktu widzenia to dobre rozwiązanie? Przecież Krzysztof Kasprzak - co by nie było - mówiąc o zaległościach zrobił złą reklamę truly.work Stali, która uchodzi za poukładaną organizację.

- Gdybyśmy zostali na poziomie, że zawodnik odchodzi, bo nie odzyska pieniędzy albo dlatego, że już nie chce być w klubie, wtedy sytuacja wygląda źle. Ale jeśli docelowo pojawia się nowa osoba w klubie, która de facto prezentuje inne postawy lub mówi: to, co było, to historia, napiszmy na nowo naszą przyszłość, w tym momencie wygląda to trochę lepiej, bo to, co zawodnik powiedział przed kamerami, nie jest wiązane z tym, co jest teraz, z nowym rozdaniem - tłumaczy Jacek Gumowski, były spec od marketingu w Stali Gorzów.

ZOBACZ WIDEO Mistrz świata zdradził, ile wydaje na sprzęt. Suma przyprawia o zawrót głowy

Jego zdaniem plusem dla Krzysztofa Kasprzaka - z PR-owego punktu widzenia - jest podpisanie dwuletniego kontraktu. Żużlowiec przy tym wyraźnie podkreślał, że w gorzowskiej ekipie chce spędzić swój dziesiąty sezon, zaznaczając przywiązanie do miasta i kibiców.

- Gdybyśmy teraz zapytali samego Krzysztofa o wypowiedź na temat zaległości, pewnie uderzyłby się w pierś. Z drugiej strony wiemy, jak działają media: zawodnikowi słabo szło, dochodziła irytacja, bo ktoś zalega mu pieniądze, które on mógłby zainwestować w sprzęt, doszła kumulacja mniejszych rzeczy. I wyleciało. Na tamten moment to była zła sytuacja dla klubu, sponsorów, wiarygodności dla Stali, która cieszy się renomą i buduje w oczach partnerów zewnętrznych profesjonalny wizerunek, a jednak coś się nie udało - komentuje Gumowski.

- Po konferencji wygląda to na nową świeżość, nową jakość, nową tablicę do zapisania na rynku gorzowskim i nową przygodę dla Krzysztofa Kasprzaka. Do tego podkreślenie jego roli w drużynie przez prezesa, a przez samego Krzysztofa przynależności do klubu przez podpisanie na dwa sezony i powiedzenie "chcę świętować 10-lecie startów w Stali". To wyszło pozytywne, jeśli rozgraniczymy dwa aspekty: przeszłość odcinamy, piszemy nową historię - tłumaczy Gumowski.

O ile w kwestii mówienia o zaległościach Krzysztof Kasprzak jest rozgrzeszony, o tyle kłamanie w żywe oczy na sucho mu raczej nie ujdzie. Na konferencji prasowej upierał się, że nie rozmawiał z żadnym innym klubem niż truly.work Stal, tymczasem zarówno Marek Grzyb, jak i Jakub Kępa ze Speed Car Motoru Lublin, potwierdzili negocjacje zawodnika z lublinianami.

- W tym momencie Krzysztof Kasprzak wypada niekorzystnie w oczach prezesów klubów. Kibic wybaczy, kibic widzi potencjał i przywiązanie zawodnika do Stali. Ale mogę się założyć, że wśród klubowych prezesów żużlowiec ma dużego minusa. Jakkolwiek potoczy się jego kariera, każdy prezes, który będzie widział go w składzie, powie mu z miejsca: tu jest kontrakt, podpisuj. Inaczej nie będzie chciał z nim rozmawiać, bo zaufanie jest istotne. Bez zaufania nie ma owoców - analizuje Gumowski.

- To jego marka osobista, on sam ją buduje, ale jeśli powiedział, że z nikim nie rozmawiał, a teraz wyszło, że jednak rozmawiał i wszystkie strony to potwierdzają, Krzysztof powinien otwarcie powiedzieć: przepraszam, byliśmy po słowie. I wyjaśnić, po jakim był słowie z klubem, bo może nie był dogadany. Transparentność w biznesie, a żużel to biznes, jest najważniejsza do budowy relacji. Kasprzak powinien przeprosić, że przebiegł kawałek za daleko, ale nie mnie to oceniać. Każdy sam pracuje na swoją markę - dodaje Gumowski.

Jego zdaniem kłamstwa mogą wyjść Kasprzakowi bokiem. - To może, choć nie musi, odbić się na jego przyszłości. W sporcie pewne grzechy szybko idą w zapomnienie, gdy potrzeba wyniku sportowego. On na dobrą sprawę jest najistotniejszy. Jeśli zawodnik prezentuje dobrą formę, każdy mu wybaczy, nie ma innej opcji - tłumaczy spec od marketingu.

Zobacz też: Żużel. Za i przeciw Hynka. Dobrze, że Kasprzak został w Gorzowie. W sezonie 2020 nie będzie ligi dwóch prędkości Żużel. Nie kasa zatrzymała Kasprzaka w Stali. Chomski wdzięczny prezesowi

Czy Kasprzak powinien przeprosić za kłamstwa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (135)
  • Steel Zgłoś komentarz
    "Borek", to pseudonim Ostafy?...
    • kruk Zgłoś komentarz
      Nawiązując do tytułu artykułu... Ile razy ten portal podawał nieprawdziwe informacje (żeby nie powiedzieć kłamał) i czy chociaż raz przeprosił?
      • RECON_1 Zgłoś komentarz
        Kasprzak to najlepszy numer w kwestiach kontraktowy h wywinal po sezonie 2010 gdy poleciał do komarnickiego a ten mu mówi że musi jeszcze rok poczekać, sam. Nie wiedział co podpisał, taki
        Czytaj całość
        profesjonalista był, a potem jechał masakrycznie by ksm zabijać, a czasem robił to aż że oczy bolały... Jak widać on lubi robić w bambus ludzi.
        • emii Zgłoś komentarz
          1 dopiero w piątek.......
          • Patrykowski Zgłoś komentarz
            Kluby, prezesi i zawodnicy to hipokryci. Niby zgodnie z przepisami rynek transferowy otwieramy 1 listopada a wszyscy z wszystkimi rozmawiają, negocjują prasa o tym pisze jakby prawo nikogo nie
            Czytaj całość
            obowiązywało, a z każdym rokiem bardziej odtwarzanie o tym się mówi pisze i prowadzi rozmowy. Rozumiem że w kraju łamana jest konstytucją, rzadzadzy nie wykonują wyroków sądu ale czy naprawdę stajemy się bananową republiką, a prawa nikt nie musi przestrzegać.. :(
            • Mariusz Kwiatek Zgłoś komentarz
              jak Kprzakowi skonczy sie kiedys forma jak Ułamkowi, to prezezi nawet kupy na nim nie zrobia nie mowiąc o spojrzeniu w strone gówna. dlatego nie dziwie sie Krzychowi że sprzedaje swoje
              Czytaj całość
              usługi poki ktos chce za nie zaplacić . taki "lajf"
              • Ja Kibic Stali Gorzów Zgłoś komentarz
                Jak nie ten orangutan osrafinski to teraz jakis barek taka trzode pisza ze jak bym byl na miejscu zuzlowcow odrazu bym ich podal za natretne,oczerniajace, wrecz nekane artykuly i by nauczyli sie
                Czytaj całość
                hamowac pięta
                • G.Czugunow postrach syfów. Zgłoś komentarz
                  ostaf chciał wydymac freda a lublin wydyma ostafa:)
                  • G.Czugunow postrach syfów. Zgłoś komentarz
                    kasprzak i zagar to przykrywka.
                    • G.Czugunow postrach syfów. Zgłoś komentarz
                      dariuszu zaołac mi za info kto bedzie w lublinie to ci powiem.a wiem ze bedzie szok:
                      • Amortyzatorek Zgłoś komentarz
                        Co chcecie od Kasprzaka? W dobie niewielkiej ilości rajderów na poziomie w Extra, po prostu negocjował najlepszy kontrakt na sezon 2020. Czekał na przelew ze Stali. Prezes Stali kasę
                        Czytaj całość
                        przelał i zapewnił go o osobistym sponsoringu w 2020. Czyli bezpiecznie. Po ch.. więc miałby odchodzić do Lublina - nowe środowisko, nowy tor, zero szans na play-off.
                        • maly52 Zgłoś komentarz
                          Przeprosić to powinien prezes za zaległości płatnicze. Dla minie to zwykły śmieć jak większość prywaciarzy. Dla siebie mają a dla tego, który robi kasę dla wszystkich to nie mają.
                          Czytaj całość
                          Żużlowcy, skrzyknijcie się i załóżcie swój związek bez tych granatowo marynarkowych i pasibrzuchów, którzy żerują na was. Niech sami położą dupę pod młotek i niech narażają swoje życie. Zobaczycie co będzie. To tchórze i nieroby wykorzystujący takich naiwnych jak WY!!!
                          • kibic1212 Zgłoś komentarz
                            kto kłamie,chyba dziennikarze twerdząc,że stal to poukładana organizacja, jak widać chyba nie skoro ma zaległośc ipłatnicze i żeruje na żużlowcach....?
                            Zobacz więcej komentarzy (74)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×