Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Przedstawiciel Zarządu Polonii Piła: Bylibyśmy skrajnie nieodpowiedzialni angażując się w nieswoje długi (wywiad)

Każdy wiedział w jakiej sytuacji przejmowaliśmy klub. Bylibyśmy kompletnie nieodpowiedzialni gdybyśmy "weszli" w nieswoje długi - mówi Remigiusz Kaja, członek zarządu Polonii Piła.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
Tomas H Jonasson WP SportoweFakty / Jakub Barański. / Na zdjęciu: Tomas H. Jonasson

Kamil Hynek, WP SportoweFakty: Polonia Piła nie wystartuje w przyszłym roku w rozgrywkach ligowych. Czytając różne doniesienia, czekaliście na ruch miasta. Wasze uczestnictwo w 2 LŻ było uzależnione w głównej mierze od decyzji ratusza, czy będzie nadal finansowało pilski żużel?

Remigiusz Kaja, członek zarządu Polonii Piła: Każdy wiedział w jakiej sytuacji przejmowaliśmy klub. Bylibyśmy kompletnie nieodpowiedzialni gdybyśmy "weszli"  w nieswoje długi. Usłyszeliśmy pewne deklaracje, ale rok czasu, to z jednej strony mało i dużo zarazem. Po drodze napotkaliśmy wiele problemów. Słynny Złoty Kask i walkower na pewno nam nie pomogły. Mimo wszystko, po serii ciosów z różnych stron, podnosiliśmy się. Ten balast finansowy sukcesywnie malał, ale nie będę opowiadał bajek, że się go pozbyliśmy w całości. Prowadziliśmy szereg rozmów ze sponsorami, ale praktycznie każdym chciał wiedzieć, czy gwarancją funkcjonowania czarnego sportu w Pile będzie miasto. Saga się nie kończyła, sprawy się przeciągały. Summa summarum po przeanalizowaniu budżetu miejskiego pilski ratusz stwierdził, że nie będzie w stanie nas wesprzeć. My sami nie dalibyśmy rady udźwignąć prowadzenia klubu, podpisanych kontraktów z zawodnikami i się z tego wywiązać. My w tym roku jesteśmy rozliczeni z żużlowcami, którzy nas reprezentowali w minionym sezonie, zdobyliśmy pewne zaufanie w środowisku więc skrajnie nieodpowiedzialnym byłoby, to zmarnować i bez zabezpieczenia w budżecie porwać się na starty w lidze wedle zasady "jakoś to będzie".

Widzieliście jednak, że wszystko przeciąga się w czasie. Czuliście co się święci, czy była w was wiara do samego końca?

Nadzieja umiera ostatnia. Liczyliśmy, że rzutem na taśmę, coś dobrego dla nas jednak się urodzi w tym patowym położeniu. Nie czekaliśmy na cud, nam manna spadnie z nieba. Ciągle rozmawialiśmy z potencjalnymi partnerami, chętnymi nas wesprzeć. A już namacalnym dowodem na nasze przeróżne działania jest nawiązanie kontaktu z przedstawicielami Falubazu Zielona Góra, co mogłoby przynieść wymierne korzyści finansowe dla pilskiego ośrodka. Do zdradzania szczegółów nie jestem upoważniony, ale myślę, że Polonia sporo by zaoszczędziła na tym mariażu porównując poprzednie rozgrywki. Wiązałoby się to poniekąd z przyciągnięciem sponsora, bo skoro inny podmiot partycypuje w kosztach drużyny, to część wydatków odpada. Na szczęście Falubaz jako lojalny partner nie odwraca się od nas, dalej jest zainteresowany połączeniem sił. Mamy wspólny plan na projekt i nie zamierzamy go porzucać. Żużel w Pile na pewno się nie skończył. Potrzebujemy chwili, aby zbudować fundamenty, pod coś lepszego, ciekawszego.

CZYTAJ TAKŻE:: Niezłe zaplecze, a potem wielka dziura 

Podrzuciliście ten pomysł z Falubazem prezydentowi. Ten ruch mógłby przynieść wymierne efekty i dla samej Piły. Np. forma promocji?

Ratusz dokładnie wiedział o tym pomyśle z Zielona Górą. Pan prezydent nawet przekazał, że doszło do spotkanie przedstawicieli naszych klubów z Urzędem Miasta w Pile.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Bartosz Zmarzlik o sukcesie, drodze do złota i marzeniach, które się spełniają

A o jaką kwotę z miasta się ubiegaliście, ile brakowało wam do zamknięcia budżetu?

W czwartek była konferencja pana prezydenta. Powiedział na niej jasno, że nie da na żużel nawet złotówki więc dalsze dywagacje są pozbawione sensu.

Ile zobowiązań pozostało wam do spłaty po poprzednikach?

Dochodzi dług w stosunku do miasta, tzn. mosir-u za dzierżawę stadionu z lat poprzednich i wisi nad nami dodatkowo 250 tys, które miasto będzie chciało egzekwować od klubu w momencie gdy zapadnie wyrok skazujący na poprzednim wiceprezesie Tomaszu Ż.

Jak na skalę problemów, o której się mówiło się w waszym kontekście...

...Oczywiście. Są jeszcze takie sprawy jak np. niezapłacone rachunki za dzierżawę stadionu. Podjęliśmy trudną z naszej perspektywy decyzję, ale musieliśmy podejść do tematu odpowiedzialnie. Nie po to ten dług redukowaliśmy żeby bez gwarancji finansowych, wrócić do punktu wyjścia.

Jak rysuje się przyszłość przed pilskim żużlem. Przez najbliższy rok dajecie sobie czas do namysłu, odpoczynek, czy od razu do roboty, aby ta przerwa trwała tylko sezon?

Zarówno ja, jak i kilka osób z obecnego składu zarządu, bliskiego otoczenia klubu, którzy byli zaangażowani w życie Polonii, jesteśmy skłonni dalej to kontynuować. Bez względu na to, czy będzie to kontynuacja, czy już po utworzeniu nowego klubu. Nie siedzimy bowiem z założonymi rękoma, pod uwagę brane są różne scenariusze. Sprawdzamy pewne kwestie pod kątem prawnym i zobaczymy. Proszę się nie martwić, działamy, nie poddajemy się

CZYTAJ TAKŻE: Wielka kasa za braci Curzytek. Warto ją wydać

Czy Polonia Piła zgłosi się do rozgrywek w 2021 roku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (7):

  • smok Zgłoś komentarz
    Do zobaczenia za rok!
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      Rok przerwy i zabawa na nowo.
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Miasto nie ma pieniędzy Prezydent nie chce dać ani złotego.Nasuwa się pytanie .rok temu była pula w tym już nie ma na sport.Gdzie się podziały pieniądze z tej puli.Zadłużać klubu
        Czytaj całość
        nie ma sensu dobre myślą gospodarze klubu,Miasto powinno zniwelować transze klubu za wynajem .Jakiś wkład miasta już by był .Jeżeli sponsor chce sponsorować to nie patrzy na miasto.Znam takie kluby że sponsor sponsoruje miasto ani grosza nie dokłada jeszcze ściąga haracz za wynajem.Miasto i tak tonie w długach przez prezydenta nieudacznika,
        • AMON Zgłoś komentarz
          Miasto Piła dawało 2.5 razy więcej pieniędzy niż sponsorzy i dochody z biletów więc chyba pan prezydent Piła ma rację to nie miało sensu ! ps U nas w Gnieźnie dotacja miejska to ok 20
          Czytaj całość
          % budżetu Startu reszta to sponsorzy i sprzedaż biletów :)
          • Saddam Zgłoś komentarz
            Piła, Kraków i Rzeszów mają ostatnimi czasy problemy z zarządami. Przydałby się ktoś z wizją, jak w Ostrowie.
            • WilQu Zgłoś komentarz
              Jak to jest że w Pile muszą spłacać poprzedników i czekać na wyrok za kare Żentko a w Rzeszowie wszystkie długi zostały zamienione pod dywan, powstał nowy klub i nikt nic nie spłaca.
              Czytaj całość
              Jak to jest?
              • Marco Polonia Zgłoś komentarz
                Wielki szacunek dla zarządu za pociągnięcie klubu w tym roku, nie mam zbyt wielkich pretensji do zarządu za tą decyzję. Wiem że wiele czynników się złożyło na zniknięcie z
                Czytaj całość
                żużlowej mapy Polski. Na pewno długi odziedziczone po poprzednikach były kulą śnieżną u nogi. Wysłuchałem konferencji prezydenta w których padły liczby, a jeśli klub ich nie dementuje zakładam że prawdziwe. Mimo że byłem wściekły na miasto to po tych liczbach totalnie zmieniłem swój punkt widzenia. Stan gdy miasto daje 2,5 raza więcej niż wpływy klubu z sponsorów i kibiców to patologiczna sytuacja. No i mocny argument dla miasta by się wycofać.Że mamy drobnych sponsorów to wiedziałem ale że aż tak to mnie zdziwiło. Ja wiem że dawali ile mogli ale przy takim dość kosztownym sporcie stawia pod znakiem zapytania sens istnienia. Kibice swoją postawą dokładali się do upadku żużla, dawała argument do zaprzestania pomocy publicznej.Frekwencja na miasto takiej wielkości w którym za wiele się nie dzieje była żenująca, ostro ale to prawda. Wierze że i zarząd i zawodnicy robili co mogli a dziękowano im gwizdami wyzwiskami czy wychodzeniem w połowie meczu. Póki nie będzie sponsorów gwarantujacych znaczną część budżetu i kibiców którzy będą gotowi zapełnić stadion choćby poprzez wykupienie karnetów min w 50 procentach wracać nie ma sensu. bo znowu się powtórzy to co po raz kolejny przeżywamy.
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×