Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bez Hamulców 2.0: Czy FIM chce wpędzić żużlowców w anoreksję? Zmiany wymuszą zbijanie wagi (felieton)

W żużlu od lat trwa szaleństwo polegające na zbijaniu wagi. Wprowadzenie limiterów wymusi na zawodnikach większą wstrzemięźliwość w jedzeniu. Dlatego, że kilogramy będą odgrywały jeszcze większą rolę na starcie.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Matej Zagar gratuluje Bartoszowi Zmarzlikowi tytułu mistrzowskiego w 2019 roku WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Matej Zagar gratuluje Bartoszowi Zmarzlikowi tytułu mistrzowskiego w 2019 roku

Bez Hamulców 2.0, to cykl felietonów Dariusza Ostafińskiego, redaktora prowadzącego dział żużel na WP SportoweFakty.

***

Ostatnio usłyszałem taką anegdotę, że przychodzi żużlowiec do tunera po silnik, a ten pyta: ile ważysz? Fakt jest taki, że moc jednostki napędowej musi być tym większa, im grubszy jest zawodnik, który wsiada na motocykl.

Problem odchudzania się w żużlu pojawił się kilka lat temu. Kolejne zmiany sprzętowe wymusiły na zawodnikach restrykcyjne podejście do wagi. Zaczęło się szukanie sposobów na jej zbicie, diety cud, moda na jedzenie bądź unikanie pewnych potraw. Ostatnio najgłośniej o wegetarianach.

ZOBACZ WIDEO Przepis na sukces Wiktora Lamparta. Junior Motoru przeszedł na wegetarianizm

Pamiętam, jak 10 lat temu Tomasz Gollob mówił mi, że jego koledzy z kadry wariują z wagą, że to kiedyś doprowadzi do nieszczęścia. Minęło tyle czasu, nic się złego nie zdarzyło, ale być może jeszcze nie dotarliśmy do tej granicy, za którą jest już tragedia. Trener kadry juniorów Rafał Dobrucki, bo z nim ostatnio rozmawiałem w #MagazynBezHamulcow m.in. o wadze twierdzi, że jesteśmy już bardzo blisko przekroczenia tej cienkiej czerwonej linii.

Kłopotów narobił sam FIM, wprowadzając zmianę dotyczącą limiterów. Mają one ograniczyć wydatki (spadnie liczba obrotów silnika na starcie), ale w istocie doprowadzą do tego, że zawodnicy zaczną liczyć ile by tu jeszcze schudnąć. Tak twierdzi Rafał i ja mu wierzę, bo to jest facet, który się na tym wszystkim zna. Zresztą zjawisko widać gołym okiem. Wystarczy popatrzeć na zdjęcie i zobaczyć, jak wyglądali żużlowcy kiedyś, a jak prezentują się teraz. Gdybym im zabrać motocykle i wsadzić do łapy narty, to pomyślelibyśmy, że to kadra B skoczków.

À propos diety, to myślę sobie, że potrzeba nam poważnej dyskusji. Kluby powinny ściągnąć fachowców, którzy porozmawialiby z zawodnikami. Szkolenia, choć ktoś powie, że nuda, wbrew pozorom są bardzo pożyteczne. Patrz wizyta człowieka POLADA na zgrupowaniu kadry w Szklarskiej Porębie. Żużlowcy sami powiedzieli po nim, że takiej wiedzy było im trzeba. Byli pod wrażeniem.

A wegetarianie? Podobnie jak Dobrucki mam z tym taki problem, że nie do końca jestem przekonany, że zawodnicy stosują dietę na podstawie pewnej wiedzy i fachowych porad. Myślę, że mamy tu do czynienia z niebezpieczną partyzantką. To się naprawdę może skończyć utratą formy lub co gorsze zdrowia.

To fajnie, że ktoś nie chce jeść mięsa i wyrzuca je z diety. Problem w tym, że nie każdy może to zrobić. Jednemu organizmowi taka zmiana kompletnie nie zaszkodzi, czy wręcz posłuży. Innemu wręcz przeciwnie. Zwłaszcza że tu mamy jeszcze określony wysiłek do wykonania, gdzie potrzeba odpowiedniej energii. Tej energii dostarcza właśnie dobrze skomponowana dieta. Jej wprowadzenie powinny jednak poprzedzić kompleksowe badania.

Poza wszystkim, o ile w skokach zbijanie wagi zostało do pewnego stopnia ograniczone (wskaźnik BMI), o tyle w żużlu obowiązuje hasło: hulaj dusza, piekła nie ma. Można dosłownie wszystko. Mądre głowy zaczną się zastanawiać i mówić, że jest problem, dopiero gdy ktoś zsunie się z motocykla w trakcie jazdy i dojdzie do jakiegoś nieszczęścia. Będziemy mądrzy po szkodzie, nie przed.

Aż dziw bierze, że nikt nie pomyśli nad wprowadzenie minimalnej wagi żużlowca wraz z motocyklem. To by pewne procesy zatrzymało. Skończyłoby się szukanie rezerw tam, gdzie potrzeba naprawdę dużej świadomości. W innym razie może dojść do tragedii. Swoją drogą, to fajnie by było, jakby żużlowcy powiedzieli, jak naprawdę radzą sobie z wagą, albo ilu z nich ma anoreksję.

Do sezonu zostało jeszcze trochę czasu, ale już teraz chciałbym złożyć wyrazy współczucia wysokim zawodnikom, takim jak Matej Zagar. Wiele wskazuje na to, że będziecie przegrywali z niskimi, wychudzonymi kolegami. Chyba że wpadną oni we własne sidła, bo źle wyliczą kalorie, ewentualnie nie posłuchają organizmu i zabraknie im energii na te kilka biegów.

Czytaj także: Dudek nie ma żadnych dobrych rad dla Drabika

Czytaj także: Woryna nie dał się nabrać na kurację kroplówką. Woli mięso

Czy w żużlu powinno się wprowadzić minimalną wagę żużlowca wraz z motocyklem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (12):

  • smok Zgłoś komentarz
    Tym razem zgadzam się z panem Ostafińskim.
    • Waldemar Kowalski Zgłoś komentarz
      Ministerstwo Zdrowia w Danii przeprowadziło wieloletnie badania kliniczne i zabroniło stosowania diety wegańskiej dla dzieci do lat 7, gdyż, ta dieta powoduje w znacznym stopniu
      Czytaj całość
      upośledzenie umysłowe u dzieci, dlatego uważam, że nie powinni być absolutnie dopuszczani do żużla zawodnicy weganie, gdyż mogą stanowić realne zagrożenie dla innych zawodników, zresztą wystarczy zaobserwować wegańskich zawodników, aby stwierdzić bez badań, że coś jest nie tak.
      • Bog Honor Ojczyzna Zgłoś komentarz
        Wegetarianizm nikomu nie posłuży. Może chwilowo pomóc zrzucić wagę i oczyścić organizm ale w dłuższym okresie taka dieta doprowadzi do poważnych chorób.
        • Lisiu Zgłoś komentarz
          Min. 70 kg w gaciach przed zawodami i chłopcy na wszystkim pojadą, bo motocykl przy byle koleinie nie wypadnie im z rąk.
          • RECON_1 Zgłoś komentarz
            Cóż, Zagar i tak przy swoim wzroście ma więcej wygranych turniejów gp niż niejeden mały anorektyk...
            • motogonki Zgłoś komentarz
              OXO@ Ale błysnąłeś! Oczekujesz poklasku? Drętwy jesteś i tyle w temacie.
              • MarS_80 Zgłoś komentarz
                Wg mnie obecna filozofia na speedway idzie w złą stronę. Waga zawodnika ma być kluczowa? Czy nie można wprowadzić minimalną wagę, tak by wyżsi zawodnicy nie musieli dążyć do sylwetki
                Czytaj całość
                anorektyka i wskaźnik BMI by naprawdę któryś z żużlowców nie zrobił sobie krzywdy, bądź komukolwiek na torze? Wprowadzenie przez FIM limiterów to już totalna abstrakcja i jawne dążenie do monopolu na rynku silników! Powoduje niszczenie nie tylko konkurenci wśród producentów, ale także tunerów. Pojemność ma się zgadzać owszem, to samo dotyczy wagi motocykla czy bolidu. W MotoGP czy F1, silniki różnie się kręcą, jedne wolniej, ale za to mają wyższy moment obrotowy drugie szybciej, ale za to są bardziej dynamiczne. Wszystko zależy od preferencji zawodnika i co bardziej mu odpowiada względem techniki, którą preferuje. I do tego należy dążyć, jedyne co powinno się wprowadzić to minimalna żywotność silnika, czyli minimalny limit biegów po zmianie jednostki. I taka refleksja mi przyszła do głowy. Nie wiem kto pociąga za sznurki i wprowadza te absurdy regulaminu w żużlu, ale wg mnie nie ma kompletnie zielonego pojęcia o sportach motorowych.
                • OXO Zgłoś komentarz
                  O ostafa naczelny dietetyk się znalazł. W cudze życie prywatne lubi sie wtrącać , ale żeby jeszcze zawodnikom do lodówki zaglądać
                  • Kung Lao Zgłoś komentarz
                    Madsen waży ok 40 kilo....tsza go odchudzić bo teraz przypomina bardziej dżokeja niż żuzlowca...
                    • zbanowany Zgłoś komentarz
                      Dlatego przyczepne tory są dziś traktowane jak preparacja. Nic z tym zrobić nie można bo bez pary w rękach oni się rzeczywiście mogą dzisiaj na takich torach pozabijać. To jest jak
                      Czytaj całość
                      jazda kobyłą na oklep.
                      • JarekK Zgłoś komentarz
                        Dlatego wlasnie anorektycy i anemicy tak boją się przyczepnych torów. Nie mają siły aby zrobić 4ry okrążenia
                        • Piter ZG Zgłoś komentarz
                          Pamietam żużlowców z "80 i "90 lat . Zadnych sucharów nie było! Zawodnik był mega sprawny,ale nie nie wychudzony jak teraz.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×