Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Jordan Stewart chce się odbić po straconym sezonie w Wandzie Kraków

Ostatni okres nie jest szczęśliwy dla Jordana Stewarta. Najpierw zawodnik praktycznie stracił sezon "zarabiając" w Wandzie Kraków, a teraz zmaga się z niepewnością związaną ze startem rozgrywek w Wielkiej Brytanii.
Artur Babicz
Artur Babicz
Dominik Kossakowski, Jordan Stewart WP SportoweFakty / Ilona Jasica. / Na zdjęciu: Dominik Kossakowski, Jordan Stewart

Jordan Stewart przed startem minionego sezonu uznawany był za jednego z tych żużlowców, którzy mogą zrobić różnicę na poziomie 2. Ligi Żużlowej. Młody Australijczyk przychodził do Speedway Wandy Kraków jako zawodnik z dużym potencjałem i obok Tero Aarnio miał był liderem małopolskiego zespołu. Jak się okazało, rzeczywistość zweryfikowała te plany.

Stewart w barwach Speedway Wandy Kraków odjechał zaledwie trzy spotkania, w których osiągnął średnią biegopunktową na poziomie 1,25. Przy czym ostatni raz na polskich torach pokazał się jeszcze w pierwszej połowie czerwca. Później Australijczyk nie dostawał już powołań meczowych i tak zakończył się jego debiutancki sezon na polskich torach. 

Młody zawodnik ciągle wspomina tę nieudaną przygodę. - W zeszłym sezonie miałem kilka problemów w Polsce. Sprawy nie ułożyły się tak, jak to było planowane, a mój klub miał kłopoty z wypłacaniem zawodnikom pieniędzy - opowiadał Jordan Stewart na łamach "Swindon Advertiser". - Chcę wrócić do Polski jak najszybciej. Wierzę, że starty w Swindon Robins i Redcar Bears mogą mnie do tego doprowadzić - mówił z nadzieją.

Nieudany sezon w barwach Speedway Wandy Kraków był ostatnim w wykonaniu Jordana Stewarta w gronie juniorów. Od sezon 2020 będzie startował jako senior i to z pewnością jest dla niego sporym wyzwaniem. Aczkolwiek zawodnik póki co nie skupia się na starciach z bardziej doświadczonymi rywalami, a chciałby aby w ogóle miał szanse wystartować w zawodach. Wszystko za sprawą tego, iż jeszcze nic nie wiadomo o inauguracji ligi w Wielkiej Brytanii, a to jedyny kraj, w którym ma podpisane kontrakty na starty w rozgrywkach.

- Uważam że ten rok może być przełomowy w mojej karierze, dlatego mam nadzieję, że sezon w Wielkiej Brytanii wystartuje. Potrzebuję jak najwięcej jazdy. Moje kluby są w stanie to zapewnić, tylko liga musi ruszyć - podsumował Stewart.

Zobacz także: Jordan Stewart zaskoczony ofertami z Polski
Zobacz także: Hampel w Lublinie czuje się jak w domu

ZOBACZ WIDEO Żużel. Grzegorz Zengota: Hampel to nie jest mój problem

Czy Jordan Stewart w sezonie 2020 zdobędzie jeszcze pracodawcę w Polsce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×