Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Plusy i minusy Startu Gniezno. Solidny zespół bez wyraźnego lidera i wysokiego celu

Na papierze skład Car Gwarant Kapi Meble Budex Startu Gniezno wygląda na bardzo wyrównany. Póki co trudno doszukiwać się w nim dziur. Tak samo ciężko wskazać zawodnika, który ma predyspozycje do bycia liderem zespołu.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
Oskar Fajfer WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Oskar Fajfer

PLUSY:

Wyrównana kadra. Działacze Startu zbudowali skład, w którym na razie nie widzimy jakichś poważniejszych dziur. Na papierze wygląda to bardzo solidnie. Nie bez powodu drużyna z pierwszej stolicy Polski jest przez wiele osób nazywana jednym z głównych faworytów eWinner 1. Ligi.

Mocny rezerwowy. Zeszły sezon nie przebiegał tak, jakby Frederik Jakobsen sobie wymarzył. Duńczyk wie jednak, że kolejnego roku nie może stracić. Wyciągnął odpowiednie wnioski z niepowodzeń. By być w lepszej formie zmienił mechaników, a ponadto przeprowadził się do Gniezna. Wydaje się, że na początku sezonu będzie mocnym rezerwowym, a później może przebije się do podstawowego składu.

MINUSY: 

Brak wyraźnego lidera. Z jednej strony Start może cieszyć się z wyrównanej kadry, ale z drugiej - mimo wszystko brakuje w niej wyraźnego lidera. Niby typuje się, że będzie nim Timo Lahti. Czas jednak pokaże, czy rzeczywiście Fin sprosta temu zadaniu. Na razie nie ma sensu go gloryfikować. W teorii nie jest zdecydowanym liderem zespołu z Gniezna.

Kibice chcieliby ambitnego celu. Startowi trochę brakuje też wysokich aspiracji. Tak naprawdę czerwono-czarni wciąż mówią bardzo zachowawczo o swoich planach i nie wiadomo, na ile ich stać - zarówno pod kątem sportowym, organizacyjnym, jak i finansowym. Za mało w tym wszystkim odwagi i konkretów. Brakuje jasnego przesłania, które przyświecałoby zespołowi.

Juniorzy zagadką. Trzeba jasno przyznać, że duet młodzieżowy Startu na tle innych pierwszoligowców nie wypada źle. Mimo wszystko forma Damiana Stalkowskiego i Marcela Studzińskiego jest niemałą zagadką. Tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że w swoich dotychczasowych występach nie prezentowali się rewelacyjnie.

Czytaj także:
- Zwycięstwo Fogo Unii w Grudziądzu wcale nie przyszło tak łatwo. Mistrzowie Polski nie trafili z przełożeniami
- Znamy obsadę sędziowską ewinner 1. Ligi. Opublikowano listę startową finału MPPK 

ZOBACZ WIDEO Dudek: Jakbym miał 100 tysięcy dolarów, dałbym Anderssonowi, żeby wrócił

Czy uważasz, że Timo Lahti jest w stanie być liderem Startu Gniezno?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

  • surge Zgłoś komentarz
    Brak aspiracji do awansu to problem wszystkich ekip oprócz Torunia. Nikt nie chce się pchać do Eligi bez odpowiedniego zaplecza sportowego. Nawet nie chodzi o kasę, ale o potencjalny skład,
    Czytaj całość
    który może później rywalizować z najlepszymi. Toruń w tej chwili to ekipa za silna na 1 ligę, a za słaba na Eligę. Po awansie będzie drugim Rybnikiem, bez juniorów i konkretnych armat. Nie trzeba być wizjonerem, żeby przewidzieć taki scenariusz. Ciężko beniaminkowi wyciągać zawodników z innych klubów. Obecnie przepaść między Eligą a 1 ligą jest największa w historii i to jest spory problem, bo rywalizacja w niższej lidze jest mało emocjonująca. Skoro jest tylko jeden klub, który chce awansować, to po co się spinać? Poza Toruniem nikogo awans nie interesuje, więc Apator wygra ligę w cuglach, a reszta się pobawi w żużel przy święcących pustkami trybunach.
    • jc76 Zgłoś komentarz
      Co za bzdury. Timo Lahti będzie numer jeden Startu i całej ligi
      • Rysio-z-Klanu Zgłoś komentarz
        AMON tak słabo wierzysz w ten 'Wielki Start" : Nie może być, przecież oni mają wygrać w I kolejce w Toruniu, juniorzy mieli być najlepsi w lidze itp:))) Skąd nagle tak stonowana
        Czytaj całość
        opinia o Starcie?
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×