Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Koronawirus. Lekarz PZM: PGE Ekstraliga jedzie, bo zadziałały procedury. Trend w kraju jest niepokojący

- PGE Ekstraliga jedzie, bo zadziałały procedury. Gdyby było inaczej, to rozgrywki mogły zostać rozłożone na łopatki. To pokazuje, jak ważna w czasie pandemii jest odpowiedzialność i zdrowy rozsądek - mówi nam Piotr Stencel, lekarz PZM.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Procedury sanitarne przed wejściem na stadion w Lublinie WP SportoweFakty / Michał Chęć / Procedury sanitarne przed wejściem na stadion w Lublinie

Jarosław Galewski, WP SportoweFakty: W piątek padł rekord. Mamy 657 potwierdzonych przypadków koronawirusa w Polsce. Czy to sygnał, że należy zrobić krok w tył i zrezygnować z 50 proc. widzów na stadionach?

Piotr Stencel, lekarz Polskiego Związku Motorowego: Mogę opowiedzieć, jak to wygląda w żużlu. Kluby otrzymały zarządzenie. Każdy wie, jak ma oznaczyć miejsca, żeby ludzie byli świadomi, gdzie można usiąść. Kibice muszą wchodzić na stadion w maseczkach. Po zajęciu oznakowanych miejsc i przy zachowaniu bezpiecznej odległości od innych można je zdjąć. Niestety, w telewizji widzimy, że niektóre osoby zdejmują maski, opuszczają te miejsca i skupiają się w grupach.

Dlaczego tak się dzieje?

Nie czytamy ze zrozumieniem. Ludzie potrafią przeczytać pierwszą część zdania, a później są już zmęczeni i cała reszta do nich nie trafia. Pamiętam, jak dzwonili do mnie przedstawiciele klubów i mówili, że minister ogłosił zdjęcie obowiązku noszenia maseczek, więc dlaczego mamy to robić w parku maszyn. Odpowiedziałem krótko: proszę czytać do końca. Masek nosić nie trzeba, o ile zachowamy dystans. Pewne rzeczy trzeba tłumaczyć od nowa.

ZOBACZ WIDEO Zmarzlik dalej w Stali? Jak się prezes uprze, to zostanie

A liczby z ostatnich dni powinny nas mocno niepokoić? Są rekordowe.

To zależy. Jeśli wskaźniki rosną, to od razu musimy zadać sobie pytanie, jak to się ma do wzrostu liczby wykonywanych badań. Zależność jest prosta i oczywista. Jeśli nie testujemy, to nie mamy pozytywnych wyników. Na pewno ważne jest to, że badamy osoby, które trafiają do szpitala na zabiegi planowe. One wiedzą, że niebawem zostaną poddane testowi i dlatego uważają. Mogą w końcu stracić szansę na zabieg, a wiadomo, że czasami czeka się na niego latami. Istotny jest zatem kontekst. Musimy wiedzieć, ile robimy testów i kogo badamy.

W czwartek mieliśmy 615 nowych przypadków przy ponad 23 tysiącach testów.

To oznacza, że trend jest niepokojący. Zwłaszcza jeśli w tej grupie mamy pacjentów planowych ze szpitali. Konsultanci od chorób zakaźnych ostrzegali już przed wyborami, że statystyki wcale się nie poprawiają, a dochodzi do rozluźnienia. Teraz wyniki są gorsze niż w momencie, kiedy wprowadzaliśmy restrykcje. Wszystko, co widzimy na ulicach, w sklepach, komunikacji miejskiej, z pewnością przekłada się na liczby.

Czy powinny wrócić obostrzenia?

Jedyna słuszna koncepcja to trzymanie się zasad, które już mamy. Czy są jakieś dane, że w Polsce jesteśmy lepiej chronieni przed koronawirusem? Nie ma. Jesteśmy podatni tak samo, jak inni, a jeśli dodamy do tego liczbę lekarzy przypadający na 100 tysięcy mieszkańców, to tym bardziej nie jest już tak kolorowo. W porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej jesteśmy w tyle.

Co możemy w takim razie robić?

Tylko apelować. O unikanie zbiorowisk, stosowanie masek, środków do dezynfekcji, a przede wszystkim o zdrowy rozsądek. Bardzo istotne jest również to, żeby nie ukrywać żadnych niepokojących objawów. Podstawą jest jednak przestrzeganie tego, co już jest. Idziemy do sklepu, wsiadamy do komunikacji, wchodzimy na stadion? Zakładajmy maski. Nie mamy żadnej pewności, czy ktoś obok nas nie jest nosicielem.

Czy same apele wystarczą?

Nic innego nie jesteśmy w stanie zrobić. Nikt nie zdjął z nas obostrzeń i nie mamy systemu kar za ich nieprzestrzeganie, który można by skutecznie egzekwować. Często słyszę o osobach, które dostały mandat za brak maski, ale odwołały się do sądu i wszystko zostało uchylone. Owszem, można pójść do sądu i wygrać, ale co z tego, skoro możemy zarazić innych ludzi? Liczy się zdrowy rozsądek i musimy o niego apelować na każdym kroku. Te same zasady powinny obowiązywać w sezonie grypowym czy dotyczyć każdej innej choroby zakaźnej. Teraz wszystko zostało podpięte pod koronawirusa, ale jeśli mamy jakąkolwiek inną infekcję, to nie powinniśmy narażać innych i zostać w domu.

Niedawno mieliśmy pierwszy przypadek koronawirusa w żużlowej PGE Ekstralidze. Na COVID-19 zachorowała jedna z osób, która pracowała przy obsłudze meczu w Rybniku. Czy procedury zadziałały wtedy jak należy?

Jak najbardziej. Gdyby PGE Ekstraliga i komisarze sanitarni nie wałkowali tematu, jak istotne jest zgłoszenie niepokojących objawów, to ten człowiek mógł roznieść wirus. A wtedy puszczenie dwóch następnych kolejek mogło nam nawet zakończyć rozgrywki. To doskonały przykład, że zdrowy rozsądek jest szalenie istotny.

Pamiętam jednak, że od razu pojawiły się głosy o niepotrzebnej panice.
Lepiej "niepotrzebnie" się zgłosić do lekarza i zrobić badania niż udawać, że nic się nie stało. Każdy powinien mieć w sobie taką odpowiedzialność. W tamtym przypadku chodziło o los rozgrywek. Ukrywanie objawów mogło doprowadzić do rozłożenia ligi. W Rybniku procedury zadziałały i dlatego PGE Ekstraliga jedzie dalej.

Zobacz także:
"Lwy" lepsze od "Rekinów"
Obejrzyj Magazyn Bez Hamulców

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14):
  • Lucy_Fair Zgłoś komentarz
    Ja się pytam w takim razie co z takimi przypadkami jak w Bydgoszczy, gdzie na transmisji z meczu z Ostrowem, po upadku bodajże Orwata widzimy jak po torze paraduje ratownik medyczny bez
    Czytaj całość
    maseczki i przemieszcza się normalnie między innymi osobami, które swoim zachowaniem może w ten sposób zarazić. To władze ligi powinny w takich sytuacjach zdyscyplinować kluby, a jak trzeba to i kary nakładać, bo organizator meczu zatrudnia zabezpieczenie medyczne i powinien swoich pracowników pilnować. Może właśnie w taki sposób zaraził się gość z Rybnika? Jeśli chce się wymagać od kibiców, to przede wszystkim w swoim gronie trzeba pilnować przestrzegania tych zasad, w parkingu i na torze, bo prędzej przez coś takiego nastąpi paraliż ligi przez jedno zakażenie, niż przez jednego kibica bez maseczki na trybunach.
    • mpaolo Zgłoś komentarz
      Galewski za zdjęcie naszego kibica Motoru Lublin masz u mnie minusa! Tym bardziej że w woj. lubelskim zachorowalność na Covid-19 jest na dość niskim poziomie w przeciwieństwie do innych
      Czytaj całość
      województw. Równie dobrze mogłeś wziąć sobie za przykład Śląskich górników czy nawet "kolorowych" protestujących w Warszawce. Niech szanowny redaktorek wraz z lekarzami wybierze się do galerii, Tesco, Leroy Merlin lub na jakąś giełdę bądź targówek w weekend, a najlepiej to na jakąś msze do kościoła i zobaczy kto przestrzega zaleceń i ilu ludzi się do nich stosuje. Tak więc próżno szukać daleko, gdy się wokół siebie wszystko znajduje.
      • Omen Nomen Zgłoś komentarz
        manipulacja , sianie zamętu i obwinianie ludzi cd...
        • FeciuStartGN Zgłoś komentarz
          "Lepiej "niepotrzebnie" się zgłosić do lekarza i zrobić badania niż udawać, że nic się nie stało. Każdy powinien mieć w sobie taką odpowiedzialność" Co za
          Czytaj całość
          bzdety. Ludzie zglaszali sie niepotrzebnie do lekarzy czy szpitali bo mieli nasiane w glowie z propaganda i zamiast leczyc ludzi naprawde chorych, badali ludzi zdrowych z podejrzeniem tego nibywirusa. Stop propagandzie
          • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
            LUDZIE CZY DO LEKARZA CHLOP POSZEDL BO CZUL ZE MA CIAZE ALE NIE BYLO WIDAC BRZUCHA?? JA ***
            • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
              TWARZ W KUBEL!! A I OGARNIJCIE TE PROCEDURY PRZY WEJSCIU ZE PLECAK TRZEBA CHOWAC POD KOSZULE...
              • Nie dla wirusowego zamordyzmu Zgłoś komentarz
                Szpitale stoją teraz puste, więc chodzi wyłącznie o to żeby siać panikę, żeby można było pod płaszczykiem epidemii zniewalać ludzi, okradać i wszystkich zaszczepić. Służba
                Czytaj całość
                zdrowia zarabia na covidzie miliony, więc im to na rękę.
                • NaturalBornLeader Zgłoś komentarz
                  To będzie cud jak ta liga doczłapie się do końca. Sam wirus był bardzo pożyteczny w unaocznieniu jak wielu kretynów mamy w społeczeństwie. Jedni łapią klamkę przez podwójne
                  Czytaj całość
                  rękawiczki i nałożony na to worek zamoczony w spirytusie lub w ogóle nie wychodzą z domu, drudzy wkłądają mnóstwo pasji w przekonywanie po forach, że wirusa nie ma lub jesli jest to jest niegroźny i nawet nicki internetowe spobie wymyslili pod tę działalnośc, trzeci to domowi wirusolodzy i biotechnicy oraz specjaliści od statystyk, a kolejni, to wolnościowcy krzyczący po facebookach o spiskach etc. Wszyscy to pożyteczni idioci - nie oszukujmy sie.
                  • Stefan Batory Zgłoś komentarz
                    Większość nowych zaskarżeń to górnicy albo och rodzinny Te liczby są tylko po to żeby zatrzymać górników na Śląsku bo szykuje się strajk
                    • yhym1920 Zgłoś komentarz
                      Przestań pajacowac doktorku. Te wszystkie zasady są po to żeby sterować ciemnym ludem. A ty pajacyku jakbyś chciał zabłysnąć to wytłumacz mi w jaki sposób ta szmaciana maseczka ma
                      Czytaj całość
                      mnie uratować przed wirusem? Widziałeś kiedyś matole maskę biologiczną na wirusy? Co z oczami? Żużlowcy udzielający wywiadu w tv zakładają jedne i te same słuchawki..... I nie mydlcie mi oczu że są dezynfekowane za każdym razem, bo to że garniaki nosicie nie czyni was pacholki kimś lepszym. Czemu doktorku od siedmiu boleści nie byłeś taki mądry załóżmy 10 lat temu na temat tego wirusa? Przecież wiemy o nim od lat 60..... W doooope se wsadzie te wasze zasady. Gnębieni w szkole byliście i teraz chcecie się odgryzać, zly dotyk boli całe życie a wy jesteście tego przykładem.
                      • Adol Hulor Zgłoś komentarz
                        Skoro ten wirus jest taki groźny, to czemu liczba zgonow w 2020 roku jest mniejsza niz w 2019
                        • CKM_ Zgłoś komentarz
                          Kibice na stadionach nie wierzą w istnienie wirusa, widać to w telewizji podczas transmisji. To jest proszenie się o kłopoty dla całego żużla. Wyjdzie jedno, drugie zarażenie na
                          Czytaj całość
                          stadionie i będzie znowu jazda bez widowni. W lidze piłkarskiej już się zdarzyło, kilka osób siedzących w pobliżu zarażonego podłapało koronę. Jeszcze z 2-3 przypadki i powrót do sytuacji z początku sezonu.
                          • HDZapora Zgłoś komentarz
                            Coś czuję ,że liga dojedzie do końca tylko rundę zasadniczą be PO. Tytuł mistrza wskaże końcowa tabela ligi
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×