Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Wraca temat dopingu technologicznego! Na tapecie butelki z nitro. Ekspert mówi, co należy zrobić [WYWIAD]

Znowu wrócił temat dopingu technologicznego. Niektórzy działacze są w posiadaniu butelek z nitro - metanem i twierdzą, że kilka kropel tej substancji może zdziałać cuda. - Jeśli są podejrzenia, to potrzebujemy reakcji - mówi nam Jacek Gajewski.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Motocykl żużlowy WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Motocykl żużlowy

TAURON dziękuje za kibicowanie podczas cyklu Speedway Euro Championship

Jarosław Galewski, WP SportoweFakty: Krzysztof Cegielski w nSport+ zwrócił uwagę, że Grigorij Łaguta podczas meczu z Betard Spartą nie wykonywał próbnych startów. Później w środowisku zaczęły krążyć butelki z nitro - metanem i przekonanie, że wlanie kilku kropel tej substancji do baku motocykla może zdziałać cuda. Czy należy pochylić się nad tym tematem, bo istnieje ryzyko, że w żużlu mamy do czynienia z dopingiem technologicznym?

Jacek Gajewski, były komisarz techniczny FIM: Jestem wielkim wrogiem dopingu zarówno w formie technologicznej, jak i polegającego na wprowadzaniu niedozwolonych substancji do organizmu. W związku z tym uważam, że na niepokojące sygnały należy reagować. Rzecz w tym, że w obecnych realiach sanitarnych nie jest to takie łatwe. Kontrole techniczne zostały ograniczone, bo celem nadrzędnym stało się odjechanie ligi.

Czyli nie należy nic robić, bo mamy pandemię koronawirusa?

Tego nie powiedziałem. Trzeba się zastanowić, co można zrobić. Jeśli mówimy o paliwie, to rozwiązaniem byłoby na pewno pobieranie próbek. W warunkach stadionowych wykrycie śladowych ilości niedozwolonych substancji byłoby bardzo trudne. Konieczne byłoby najpewniej ich wysłanie do laboratorium i czekanie na wyniki. Sprawa jest trudna, bo niby wszyscy tankują z jednej beczki, ale dolanie czegoś do baku nie jest dużym problemem. Na szczęście można to wszystko rozwiązać inaczej i nie trzeba angażować w to dużej liczby osób.

To znaczy?

Wystarczy zmienić procedurę tankowania motocykli. To można zrobić bardzo łatwo i już od najbliższej kolejki.

ZOBACZ WIDEO Dyrektor Stali mówi o pracach na stadionie po pożarze rozdzielni

Na czym miałyby polegać zmiany?

Jeśli dobrze kojarzę, to podczas zawodów Grand Prix żużlowcy tankują paliwo bezpośrednio przed wyjazdem do biegu, ale zbiornik jest najpierw czyszczony. Następuje odsysanie resztek paliwa z baku, które pozostały po poprzednim wyścigu. Motocykl ustawia się na specjalnym polu w parku maszyn i nikt nie ma prawa wrócić do swojego boksu. To samo dzieje się z rezerwowym motorem. Nie potrzebujemy żadnych specjalistycznych testów ani kontroli, żeby przeciąć ten temat.

Zakładam, że nie będzie trzeba także wprowadzać dużej liczby osób do parku maszyn, co byłoby kłopotliwe ze względu na kwestie sanitarne.

Oczywiście, że nie. Całej procedury mógłby pilnować nawet komisarz toru. A jeśli nie on, bo ma sporo innych obowiązków, to wystarczy jedna nowa osoba. Technicznie też nie ma wielkiego kłopotu i kosztów. Odpowiedni kompresor, pompka i można odsysać paliwo przed biegiem. Poza tym pola ustawień do biegu znajdują się w bardzo widocznym miejscu i są często pokazywane w telewizji. Wątpię, że ktoś będzie grzebać przy paliwie na widoku. To ogromne ryzyko. Z całą pewnością wystarczy jedna osoba, która będzie patrzeć wszystkim na ręce.

A co z tym brakiem próbnych startów Grigorija Łaguty? To naprawdę takie dziwne?

Nikogo nie należy oskarżać, ale to zastanawiające. "Grisza" wytłumaczył to w swoim stylu, czyli obrócił wszystko w żart. Mówił o oszczędnościach, ale dziś podjeżdżanie pod taśmę bez testów jest naprawdę rzadkie. To nawet kwestia sprawdzenia sprzęgła, bo mamy taką procedurę startową, że lekki ruch powoduje ostrzeżenie. Jeśli sprzęgło "ciągnie", to o przewinienie jest naprawdę łatwo. Zawodnicy to wiedzą i dlatego większość z nich robi po dwa, trzy próbne starty. Owszem, zdarzają się wyjątki, ale najczęściej, kiedy ktoś się spieszy, bo grozi mu wykluczenie za dwie minuty. Wtedy trzeba zagrać w ciemno.

Jeden z prezesów powiedział mi, że niektórzy zawodnicy jeszcze niedawno byli nienaturalnie szybcy, a nagle stracili impet, bo zaczęło się głośniej mówić o dopingu technologicznym.

Sprawy sprzętowe są mocno wyrównane, więc rzadko zdarzają się zawody, że ktoś lekko, łatwo i przyjemnie wygrywa wszystkie biegi. To już nie taki żużel jak 10 czy 20 lat temu. Nie mamy jednego tunera, który jest kilka kroków przed resztą. Minimum trzech lub czterech pracuje na podobnym poziomie. To normalne, że pojawiają się takie dyskusje. A skoro są sygnały, że coś może być nie tak, to należy to sprawdzić lub wprowadzić rozwiązania, które wykluczą możliwość stosowania nielegalnych praktyk. Jeszcze raz podkreślam, że możemy to zrobić bez większego problemu i zamknąć ten temat. Wystarczy chcieć.

Zobacz także:
Show Frederika Jakobsena
Pająk ugryzł Orła. Wielki mecz Duńczyka

Czy należy wprowadzić zmiany w procedurze tankowania motocykli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (85):

  • Krzysztof Kaminski Zgłoś komentarz
    Lepiej weźcie się za młodego Drabika z tym dopingiem Duzersa idsuneli przynajmniej na rok startów A młodego Drabika nic to jest śmiech na sali
    • RECON_1 Zgłoś komentarz
      A moze to wszystko ukrociloby jezdzenie na fabrycznych maazynach ktore nie sa tuningowane w zaden sposob?wtedy bylobybwidac kto umie sie scigac a kto jeat tylko kierowca.
      • Nίghtmare Zgłoś komentarz
        @gość z leszna: pomysł jest pszedni :) można jeszce podpinać pszet samym biegiem bak paliwa popszednio plombowany pszes komisje i losowany pszes zawodników w obecności komisji
        Czytaj całość
        wyłonionej pszes niezależne gremium sendziowskie .... bla bla bla itd.
        • gość z leszna Zgłoś komentarz
          Za chwile będzie afera, że ktoś miał w baku zawieszkę typu kostka wc która rozpuszcza się powoli wraz z tankowaniem paliwa. No nie darmo się mówi, że POLAK POTRAFI
          • gość z leszna Zgłoś komentarz
            Wydaje się, że to wina właśnie tunerów którzy robią własne wyścigi z kombinowaniem przy silnikach. Nie prościej startować na fabrycznych silnikach?? bez kombinowania i wydawania kasy
            Czytaj całość
            na ciągły tuning i serwis po 15 minutach pracy silnika?? Może by trzeba podnieść moc silnika ewentualnie podnosząc pojemność na 600 - 650 i bez ingerencji w jednostkę napędową. Jeżeli to ma być profesjonalna liga to nie może być by ktoś jeździł na silniku po tuningu zrobionym u jakiegoś "majstra". Może wtedy będzie jakaś oszczędność i równiejsze szanse dla wszystkich zawodników. Zróbmy też regulacje by masa zawodnika z motorem nie może być mniejsza niż np 140-150 kg. Dozwolone mogą być max. ze trzy rodzaje zębatek jeden gaźnik itp.Skróćmy też czas trwania zawodów bo obecnie zawody trwają 2 godz a jest 15 minut jazdy. Być może można też zwiększyć ilość okrążeń i liczby wyścigów. Kwestia startu to można drugą linie namalować przed taśmą na której ma stanąć przednie koło i nie trzymać pod taśmą 10 sekund. Po zgaszeniu 2 minut obecnie rzadko są gotowi zawodnicy i nikt z tym nic nie robi. To co się dzieje teraz to parodia i wyścigi zbrojeń. Moim zdaniem ciekawsza staje się 1 i 2 liga
            • gość z leszna Zgłoś komentarz
              Wydaje się, że to wina właśnie tunerów którzy robią własne wyścigi z kombinowaniem przy silnikach. Nie prościej startować na fabrycznych silnikach?? bez kombinowania i wydawania kasy
              Czytaj całość
              na ciągły tuning i serwis po 15 minutach pracy silnika?? Może by trzeba podnieść moc silnika ewentualnie podnosząc pojemność na 600 - 650 i bez ingerencji w jednostkę napędową. Jeżeli to ma być profesjonalna liga to nie może być by ktoś jeździł na silniku po tuningu zrobionym u jakiegoś "majstra". Może wtedy będzie jakaś oszczędność i równiejsze szanse dla wszystkich zawodników. Zróbmy też regulacje by masa zawodnika z motorem nie może być mniejsza niż np 140-150 kg. Dozwolone mogą być max. ze trzy rodzaje zębatek jeden gaźnik itp.Skróćmy też czas trwania zawodów bo obecnie zawody trwają 2 godz a jest 15 minut jazdy. Być może można też zwiększyć ilość okrążeń i liczby wyścigów. Kwestia startu to można drugą linie namalować przed taśmą na której ma stanąć przednie koło i nie trzymać pod taśmą 10 sekund. Po zgaszeniu 2 minut obecnie rzadko są gotowi zawodnicy i nikt z tym nic nie robi. To co się dzieje teraz to parodia i wyścigi zbrojeń. Moim zdaniem ciekawsza staje się 1 i 2 liga
              • Józio i ferajna Zgłoś komentarz
                Pan Cegielski to troszkę chyba się na wyżyny fantazji wzniósł, każdy kto jest szybki na dopingu.Od 3 lat Unia Leszno leje każdego wszędzie..jest więc pewnie na nitrometanie !!! haha W
                Czytaj całość
                takim razie niech Pan Cegielski powie co stosowali ci co wcześniej rekordy torów porobili, póki co żaden nie został poprawiony chyba dzięki insynuowanemu dopingowi nitrometanem więc sprawa jest co najmniej zastanawiająca i potrzebna jest komisja sejmowa odnośnie tego czym się wspomagali żużlowcy kilka lat temu że byli tak szybcy...Natomiast Grisza ze swoim prawnikiem za to zdjęcie powinien puścić z torbami tego co to umieścił!!!
                • Rgkm Zgłoś komentarz
                  Najpierw to zacznijcie od LESZNA z sprawdzaniem
                  • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
                    Gala,Ty o zuzlu masz pojecie jak Olkowicz,Ryczel,Slak,Feddek,Majewski,Hynek,Gasior,Czosnek,Cugowski,Paczpan i lamotte-"najwiekszy znawca speedwaya w Europie",ten ktory twierdzi ze
                    Czytaj całość
                    Piotr Swist ma tytul IMP seniorow. Laiki i pikniki.
                    • janetkaleka Zgłoś komentarz
                      Zdjęcie Laguty do artykułu o dopingu technologicznym, żenada powinien zadać odszkodowania za straty wizerunkowe jak nie on to chociaż motor
                      • Rgkm Zgłoś komentarz
                        Czyli mam rozumieć że jak PANOWIE Z LESZNA ,,LATAJA,, Wszędzie wygrywają wszystko jak leci to tam paliwa nie trzeba sprawdzać .hmmm ciekawe
                        • KST99 Zgłoś komentarz
                          Gdybym była prawnikiem Griszy nie byłoby co zbierać po tego typu insynuacjach opatrzonych jego zdjęciem. Nie ma badania, nie ma dowodów- artykuł kwalifikuje się pod roszczenia
                          Czytaj całość
                          odszkodowawcze....
                          • -nutka- Zgłoś komentarz
                            Mnie już w ubiegłym roku zastanawiała jazda Artioma Łaguty, w lidze był szybki a GP skończył na 11 miejscu. A tu proszę - wysysanie resztek paliwa jednak chyba szkodzi prędkości;)
                            Zobacz więcej komentarzy (72)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×