Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Nie pomógł nawet walec. Sędzia Michał Sasień o kulisach odwołania meczu Włókniarz - Stal

W Częstochowie nie padało ponad 50 godzin przed meczem, temperatura wskazywała 30 stopni, a i tak nie udało się rozegrać spotkania pomiędzy Włókniarzem i Stalą Gorzów.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
tor Włókniarza 21 sierpnia przed meczem ze Stalą Gorzów (fot Facebook Stali Gorzów) Materiały prasowe / Stal Gorzów / Na zdjęciu: tor Włókniarza 21 sierpnia przed meczem ze Stalą Gorzów (fot. Facebook Stali Gorzów)

Wtorkowa ulewa jaka przeszła nad Częstochową sprawiła, że nie odbył się piątkowy mecz pomiędzy Eltrox Włókniarzem i Moje Bermudy Stalą Gorzów. To nie żart. Od poniedziałku trwały prace nad nawierzchnią toru, o czym informował na swoim profilu na Facebooku prezes Michał Świącik. Pisał, że to czas, by wrócić do starego częstochowskiego toru. W domyśle - takiego, na którym jest pełno walki, a kibice biegi oglądają na stojąco. 

Świącik tłumaczył, że opady deszczu były tak intensywne, że w środę tor stał w wodzie. Przez dwa dni nie udało się go osuszyć i to pomimo tego, że termometry w cieniu wskazywały nawet powyżej 30 stopni, a na tor przez cały dzień świeciło słońce.

Głos na temat odwołania meczu zabrał jego sędzia, Michał Sasień, który na stadion dotarł około godziny 15. Początek spotkania zaplanowany był na 20:30. - Zastałem tor nieregulaminowy, rozbronowany, przemoczony - powiedział Sasień na antenie Eleven Sports.

ZOBACZ WIDEO Unia nie zdenerwowała Smektały aneksem. Będzie rozmawiał o nowym kontrakcie

W przygotowaniu nawierzchni nie pomógł nawet walec. Walka o to, by mecz się odbył trwała przez cztery godziny. - Walec wjechał koło godziny 18, to była końcowa walka o jego odbycie. Tor był osuszany przez płytkie bronowanie, przerzucanie nawierzchni. Zaczęliśmy ubijanie, by zobaczyć jak tor się będzie zachowywał. Nie było szansy, by zawody się odbyły - dodał Michał Sasień.

Stal Gorzów podnosiła argument, że wtorkowe opady deszczu nie mogły wywołać takiego wpływu na nawierzchnię. Wykopano nawet małą dziurkę w murawie i stwierdzono, że pod nią nie ma wody.

Arbiter nie chciał komentować sporów pomiędzy Włókniarzem i Stalą w sprawie stanu toru. - Nie chcę wchodzić pomiędzy gości i gospodarzy. Mnie organ powołał do tego, bym ocenił stan toru, którzy zastałem. Słyszę głosy z zewnątrz, ale nie chcę się na ten temat wypowiadać. Żadna strona nie naciskała, by mecz się odbył - stwierdził Sasień.

Ekstraliga na swojej stronie internetowej poinformowała, że "mecz odwołano ze względu na nieregulaminowy stan toru oraz oświadczenie kierownika zawodów, iż do godz. 21:00 organizator nie zdoła doprowadzić toru do stanu regulaminowego".

Jakie mogą być konsekwencje dla Włókniarza? Decyzja zależy od Komisji Orzekającej Ligi. Pod uwagę brane jest jego ponowne rozegranie lub przyznanie walkowera na korzyść Stali. Z toru pobrano próbki, by ustalić, czy Włókniarz wbrew regulaminowi nie dosypał nowej nawierzchni i nie zgłosił tego centrali.

Czytaj także:
Unia - GKM. Tradycji stało się zadość. Mistrz bez litości. Koszmary Przemysława Pawlickiego [RELACJA]
RzTŻ - PSŻ. Goście wygrali dzięki gościowi. Świetny debiut Roberta Chmiela [RELACJA]

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (44):
  • sylgda Zgłoś komentarz
    Gdyby sędzia podjął decyzje o walkowerze na stadionie to nigdy byśmy się nie dowiedzieli czy do toru czegoś dosypali czy nie, a domysły snute by były przez następne 100 lat. Dlatego
    Czytaj całość
    trzeba poczekać na kompleksową analizę, co tak naprawdę jest przyczyną zaistniałej sytuacji. Łatwo się kopie leżącego, poczekajmy na decyzję do wtorku bez koperkowych dyskusji. Domniemanie winy to jeszcze nie wina (podejrzenia się nasuwają, po różnych dziwnych akcjach na torach, nie tylko w Czewie), szkoda prawdziwych kibiców Włókniarza, którzy nie są winni temu co się stało.
    • tomas68 Zgłoś komentarz
      Notatka sędziego powstała a resztą zajmą się biurokraci.
      • ART Rubik Zgłoś komentarz
        Dla mnie sprawa wygląda tak: zbronowali w poniedziałek i we wtorek tor przyjął 4x więcej wody. Było za głęboko by to kilka razy przerzucić do osuszenia. Do tego gadka że w środę
        Czytaj całość
        był jeszcze basen oznacza że całą środę stracili. Uważam że jakby im zależało to od środy rano od podstaw w taką pogodę spokojnie robi się tor. Przypadek pomaga w tłumaczeniu ale jakiś wałek jest.
        • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
          O Grudziądzu też cisza i żadnej kary za kombinacje. Ta Extralipa to jest jakiś wielki szwindel!
          • Stelmet_Falubaz Zgłoś komentarz
            Same nieszczęścia w tych klubach. Jednym skrzynkę z prądem spaliło a drugim tor zalało. Cuda się dzieją w tej Extralipie.
            • Evad Nahag Zgłoś komentarz
              Marek Cieślak nie bez powodu wyjechał ze stadionu, bo tor był robiony wbrew jego koncepcji. Świącik przejął stery narobił bagna a trener nie jest w ciemie bity i żaden prezesik nie
              Czytaj całość
              będzie mu mieszał. Teraz panie Cieślak idź na całość i powiedz jak prezesik preparował tor lub nieudolnie wziął się za jego przygotowanie dosypując nawierzchni.
              • mpaolo Zgłoś komentarz
                Dziwnie to wszystko wygląda, ta nagła rezygnacja Cieślaka i jeszcze ten nieregulaminowy tor. Ewidentnie taka atmosfera nie sprzyja ich drużynie i klubowi. Niby tor im zalało na początku
                Czytaj całość
                tygodnia, ale przy takiej upalnej temperaturze i tych trzech dniach ziemia osusza się bardzo szybko. Wydaje mi się że Włókniarz ewidentnie przekombinował coś ze swoim torem.
                • LukEKSSG Zgłoś komentarz
                  Przypomnę, opady miały miejsce we wtorek czyli klub miał mozliwośc przygotowania toru przez 3 dni więc nie ma możliwości aby tor nie wysechł przez 3 dni nawet jak przez całą środę
                  Czytaj całość
                  stała na nim woda. Bzdury i nic więcej, jeżeli KOL się ugnie i nie da walkowera + konkretnej kary finansowej za coś takiego to mozna twierdzic że daje na takie działania przyzwolenie.
                  • AS12345 Zgłoś komentarz
                    Jakiś czas temu przeczytałem że na stadionach są zamontowane kamery które miały studzić zapędy działaczy przed dziwnymi działaniami . Czy taka kamera była na stadionie w Włókniarza
                    Czytaj całość
                    i czy działał . Poza tym jak długo kibice mają oglądać te dziwne zdarzenia a PGE Ekstraliga wprowadza plany naprawcze i nic z tego nie mamy. A jak by dowalić walkower towarzystwo wreszcie by się opamiętało ???
                    • Młody byczek Zgłoś komentarz
                      w gorzofffie to wiedza jak zalac tor ,o i umia jak na final z Toruniem
                      • MyszPolski FZ Zgłoś komentarz
                        Cieslak nie bedzie rozmawial ze Swiacikiem tylko z lesnymi dziadkami
                        • MyszPolski FZ Zgłoś komentarz
                          decydujace jest czego chce Cieslak, sedziowie jedynie odwoluja pozostawiajac decyzje zwierzchnikom, Cieslaka zachcianki ciagle sa kluczowe.
                          • CzenstochoviA Zgłoś komentarz
                            Zadziwia liczba ludzi uważających paranoicznie, że sabotowano tor w Częstochowie. W ostatnim czasie się zauważyć większy wysyp różnej maści płaskoziemców, antyszczepionkowców,
                            Czytaj całość
                            miłośników chemtrailsów, wierzących w człekokształtne jaszczurki z kosmosu, a teraz jeszcze wierzących w sabotaż. Oni mają coś z głowami. Nie odróżniają swoich fantazji od rzeczywistości. Coś jest nie tak z narodem polskim. To wygląda na poważne zaburzenia psychiczne.
                            Zobacz więcej komentarzy (31)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×