Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Prezes Unii Tarnów żegna Cierniaka, mówi o transferze Iversena i zdradza, dlaczego nie przyszedł Jamróg [WYWIAD]

- Z Jakubem Jamrogiem doszliśmy do porozumienia, ale nie byliśmy w stanie załatwić mu sponsora indywidualnego. Jeśli chodzi o Mateusza Cierniaka, to zawodnik postanowił wykorzystać swoje pięć minut - mówi prezes Unii Tarnów Łukasz Sady.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
Jamróg ucieka przed Łogaczowem WP SportoweFakty / MIchał Chęć. / Na zdjęciu: Jamróg ucieka przed Łogaczowem.

Jarosław Galewski, WP SportoweFakty: Dlaczego Unia Tarnów nie zdołała zatrzymać Mateusza Cierniaka?

Łukasz Sady, prezes Unii Tarnów: Rozmawialiśmy z Mateuszem i jego tatą przez dłuższy czas. W kwestiach finansowych doszliśmy dość szybko do porozumienia. To nie stanowiło problemu, ale górę wzięły jednak oczekiwania sportowe zawodnika, który uznał, że to dobry moment na PGE Ekstraligę. On doskonale zdaje sobie sprawę, że w jego karierze zaczyna się pięć minut, które trzeba wykorzystać. Chce iść do przodu i ma ku temu predyspozycje. Wraz z ojcem uznali, że sportowy rozwój może dać tylko jazda z najlepszymi. Poza tym w najwyższej klasie rozgrywkowej jest posucha, jeśli chodzi o młodzieżowców. Mateusz będzie miał jeszcze większą szansę, by zaistnieć.

Dziękuję "Matiemu" za lata spędzone w naszym klubie i wspaniałe sportowe emocje, jakich nam dostarczał. Życzę mu dalszego spektakularnego rozwoju, wielu zwycięstw i bezkolizyjnej jazdy. Niezależnie jak potoczy się kariera sportowa Mateusza, zawsze będzie tutaj mógł wrócić.

Jednocześnie chcę zaznaczyć, że dzięki wieloletniej pracy Mirosława Cierniaka wspólnie z Pawłem Baranem, klub nie zostaje bez juniorów. Mamy obecnie czterech chłopców, z których każdy będzie miał teraz szansę na rozwinięcie skrzydeł. Również sam Mirosław Cierniak nie rozstaje się z klubem z Tarnowa. Nadal będzie prowadzić szkolenie dzieci i młodzieży w szkółce UKS Jaskółki i nadal współpracować będzie z Unią Tarnów.

ZOBACZ WIDEO Prezes PZM tłumaczy, skąd wziął się przepis o zawodniku U24 i dokąd ma zaprowadzić polski żużel

Dość zaskakujący jest transfer Pawła Miesiąca. Skąd ten pomysł?

Doszliśmy do porozumienia dość szybko i bardzo w niego wierzymy. Uważamy, że na pierwszoligowym poziomie stać go na dobre wyniki. To żużlowiec na podobnym poziomie co Jakub Jamróg, z którym rozmawialiśmy wcześniej. Kuba był naszym pierwszym wyborem, bo to w końcu wychowanek. Nie udało się, choć szybko zbliżyliśmy się w tematach finansowych.

To na czym polegał problem?

Nie byłem w stanie zapewnić zawodnikowi odpowiedniego sponsoringu. Kuba chciał, żebyśmy znaleźli dla niego indywidualnego sponsora, co absolutnie nie jest niczym nadzwyczajnym. Wielu zawodników w wielu klubach korzysta poza świadczeniami z klubu z indywidualnych kontraktów sponsorskich. Próbowaliśmy. Wraz z klubowym dyrektorem ds. marketingu zrobiliśmy rekonesans, ale z żalem muszę przyznać, że nie było chętnych. Wtedy bez "ściemy" powiedziałem Kubie, że tego warunku nie spełnimy. Rozstaliśmy się, a później od razu ruszyliśmy po Pawła Miesiąca.

Dlaczego zmienił pan zdanie w sprawie Nielsa Kristiana Iversena? Wcześniej mówił pan, że Unia Tarnów nie jest za bardzo zainteresowana zawodnikami, którzy zmagali się ostatnio z kontuzjami. A Duńczyk przecież do takiego grona się zalicza.

To nie tak, że zupełnie odrzucaliśmy ten pomysł. Niels był w kręgu naszych zainteresowań, ale na tapecie była większa liczba żużlowców. Rozmawialiśmy z nimi, ale te negocjacje szły opornie. Nie było postępów, więc postanowiliśmy wrócić do Iversena. Okres transferowy trwa 14 dni, a to naprawdę niewiele. Czasami trzeba zaryzykować i szybko zareagować, żeby nie zostać z niczym. Tak też zrobiliśmy w tym przypadku. Poza tym proszę pamiętać, że wprawdzie sprawuję funkcję prezesa, ale nie jestem sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Mam swoich szefów, czyli Radę Nadzorczą. Kluczowe decyzje związane ze składem i finansami muszę konsultować. Wspólnie uznaliśmy (oczywiście także razem ze sztabem szkoleniowym klubu), że Iversen będzie w tym konkretnym momencie dobrym pomysłem. Jeśli nie będzie łapać kontuzji, to stać go na bardzo wiele.

Brakuje drugiego obcokrajowca. Peter Ljung, Vaclav Milik, Michael Jepsen Jensen czy ktoś inny?

Zobaczymy.

Polska formacja seniorska została obsadzona. Rozumiem, że Daniel Kaczmarek i Artur Mroczka odchodzą z Tarnowa?

Z Danielem rozstajemy się na pewno. Chciałbym mu podziękować za dwa lata spędzone w naszym klubie. Jeśli chodzi o Artura, to decyzja jeszcze nie zapadła. Nie wykluczałbym w tym przypadku tak zwanego kontraktu warszawskiego. Piłka jest jeszcze w grze. Jak już mówiłem wcześniej, pewnych decyzji nie podejmuję sam.

Czy Michał Gruchalski na pewno zostaje w Tarnowie? Słychać, że mocno zabiegają o niego inne kluby.

Jesteśmy po konkretnych rozmowach. Mamy uzgodnione warunki finansowe. Ten temat może zostać załatwiony w każdej chwili. Na to zresztą liczę.

Zobacz także:
Cierniak pojedzie w PGE Ekstralidze
Kasprzak o transferze do GKM-u

Czy zakontraktowanie Nielsa Kristiana Iversena to dobry ruch Unii Tarnów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9):
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Coz,bylo do orzewidzenia...ciekawe tylko co Unia bedzie miala z tego transferu i dlaczego nie ekwiwalent...
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Miesiąc miał do wyboru 2 i 1 L .Wiadomo zawsze zawodnik chce startować jak najwyżej,Wybrał Tarnów żle nie zrobił ,Lepsza kasa niedaleko do domu,Może powalczyć o prymat pary,Stać go na
      Czytaj całość
      to, Iwerson zawodnik poobijany kontuzjowany , Nie wolno się patrzyć na jego dorobek to historia ,Zawodnik to co jechał kilka lat wstecz nie oznacza że teraz pojedzie tak jak dawniej,Jeżeli by tak jechał to by w ex lidze z niego tak szybko nie zrezygnowali.Zobaczymy co pokaże na torze,Peter JU, Jak słyszałem wyraził chęci dalszej jazdy w klubie.Kapitan tyle czasu jedzie nie jest złym zawodnikiem Zostawił bym Petera na kolejne z dwa sezony,Milika bym zakontraktował , Zagraniczni są wszyscy ,POLACY Miesiąc Koza w ostatnim sezonie nie żle się spisał,Gruchalski jak na pierwszy sezon seniorski było poprawniej końcówka Jednego będzie brak cóż z tego ze tyle czy tyle jest juniorów ,jak cienko jadą.
      • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
        Posunięcie bardzo dobre.Kaczmarek i Mroczka poza burtą składu, Jak przychodzili na sezon 2020 pisałem że wiele nie nawojują .Z ligi nie wylecą ale w czwórce nie pojadą ,Jeżeli by
        Czytaj całość
        pojechali to wielki sukces,CUDÓW raczej nie ma, Cierniak szkoda ze odszedł do Lublina życzę mu powodzenia ,Ale też za wiele nie ugra w Ex lidze, aby nie tyle co Rolnicki Jazda w dół z ex ligi do 2 l , Zamiast prowadzący parę to na własnym torze średniak, drugoligowy,Cierniak owszem niech siedzi w szkółce wyniki tam miał do puki syn siedział w szkółce Później czytałem podteksty w tym temacie,rewelacyjne nie były ,Baran sędzia nie wiadomo czy kurs trenerski ma , jeżeli nie ma to należy kogi oś zatrudnić Cierniaka bym nie brał do pracy ,Mogą być większe problemy jak dotychczas, przyjście MIESIĄCA posunięcie dobrem M
        • omen Zgłoś komentarz
          to że Mateusz odejdzie było wiadomo dużo wcześniej a w mediach było tylko mydlenie oczu kibicom. Niby we wrotek było spotkanie po którym nic nie ustalono i w piątek miało być kolejne
          Czytaj całość
          na którym miały zapaść ostateczne decyzje. Nagle w czwartek wieczorem wszystko staje się jasne. Mało tego Mateusz występuje w nakręconym klipie w nowym kombinezonie i to z nadrukowanym nazwiskiem! Ludzie ewidentnie widać ze Unia doskonale wiedziała że Mateusza nie ma już to chyba było tylko granie na czas żeby Unia zakontraktowała nowych zawodników żeby nie było jazdy wśród kibiców. Dobrze ze się dogadali ze Mirek zostaje w szkółce. Trzymam kciuki za Mateusza i życzę mu żeby nie skończył w Lublinie jak Jamróg. Nie wiem co lepsze czy 3 wyścigi w elidze z marnymi szansami na więcej tym bardziej ze na chwilę obecną juniorem nr 1 w Lublinie jest Lampart, czy 5 wyścigów w Unii. Tym bardziej ze Sady mówi ze finansowo było wszystko dograne i Unia spokojnie pokryła by kontrakt. Czas pokaże. Zawsze za rok możne wrócić do Tarnowa.
          • keotarnów Zgłoś komentarz
            i co sie stało,ze sie obrsało
            • Cz-waCKM Zgłoś komentarz
              - Oj panie Sady , sezon będzie blady... :)
              • ROT Zgłoś komentarz
                Kacperek żużel to już jest BIZNES czy ci to się podoba czy nie twoje płacze lamenty nic nie dadzą
                • krynston Zgłoś komentarz
                  @Kacperek: masz trochę racji ale nie do końca. Zasadniczą różnicą pomiędzy tym co zrobił Cierniak a np. Wojdyłą czy Curzytkami jest to KIEDY do tej ekstraligi przeszli. Panowie ze
                  Czytaj całość
                  Sparty zostali tam wciągnięci na sztukę kiedy nie pokazali NIC, kompletnie nic w żadnej z lig czy indywidualnych zawodów. Cierniak wygrał Brązowy kask pokonując właśnie Miśkowiaka- o którym piszesz, że wciągnie go nosem w lidze, był najlepszym juniorem w pierwszej lidze- to jakie wyzwania miały go czekać na zapleczu? Gdzie tu szansa na rozwój? A co mogą powiedzieć juniorzy z Torunia skoro właśnie po kiepskim sezonie na zapleczu wchodzą do ekstraligi i tam będą próbowali jechać?? Co do pieniędzy- to dlaczego ty nie pracujesz za darmo? I przestań płakać wreszcie.
                  • Kacperek Zgłoś komentarz
                    Jak czytam teksty które " głoszą " sami zawodnicy iż w żadnym razie , nigdy i nie tylko finanse są motorem ich działania przy zmianie klubu to pytam się
                    Czytaj całość
                    czemu nie przechodzą za friko , za te same pieniądze jakie mieli w porzucanym klubie to ogarnia mnie pusty śmiech . Taki Cierniak idzie ligę wyżej gdyż jak sam mówi chce podnosić swoje " kwalifikacje " i jak znam życie to kluby które " biją " się o niego płacą mu pod stołem , kładą na stole i obiecują , obiecują ,namawiają aż dopną swego , a on tak naprawdę ani nie szokuje wynikami z ostatniego sezonu ani nie dorasta nawet do pięt takim młodziakom jak był Drabik , Kubera , Smektała i chociażby Miśkowiak . Ale ojciec widząc jak cała rodzina żyje z jazdy Zmarzlika ,też próbuje tak manewrować synem aby był dostawcą gotówki dla rodziny i już oficjalnie " aby podnosił swoje umiejętności " a to tylko ponoć jest możliwe TYLKO ! ! ! w ekstraligowym klubie z tym że Sparta przegrała wyścig z Motorem nie dlatego że mało płaciła , tylko dlatego że " tatuś " owszem mógł być z synem w teamie ale kontrakt podpisywała tylko i wyłącznie z Mateuszem bez podtekstów i ukrytych klauzul na " wspomożenie tatusia " aby mu się dobrze żyło i wygodnie z jazdy syna . Widzą to fachowcy od żużla że MATEUSZOWI nie grozi ani mistrzostwo Polski , mistrzostwo , europy anie też jak Zmarzlikowi , mistrzostwo świata , on zawsze już będzie tylko młodym zdolnym i tak jak Kaczmarek w Unii tak on w Motorze ani nie zawojuje ligi ani wyżej fiutka nie podskoczy , po prostu jest zwykłym " utalentowanym " chwilowo przeciętniakiem i tak już zostanie . Obym się mylił ale widzę po ostatnich dwóch sezonach iż jego poziom i forma są " takie jakie są " i nic oszałamiającego na torze nie pokazał a wręcz jak było widać nawet w 1 lidze za często ja na jego wymagania , dawał ciała .
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×