Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Nikołaj Kokin postawił jasno sprawę Olega Michaiłowa. Żużlowiec musi spłacić swój dług wobec klubu

Oleg Michaiłow był na celowniku klubów eWinner 1. Ligi, przede wszystkim Zdunek Wybrzeża Gdańsk. Weto postawił jednak Nikołaj Kokin który stwierdził, że zawodnik w którego były inwestowane pieniądze musi w pewien sposób to spłacić.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Oleg Michaiłow WP SportoweFakty / Adrian Skorupski / Na zdjęciu: Oleg Michaiłow

Po spadku do 2. Ligi Żużlowej i zmianach regulaminowych, wprowadzających zawodnika do 24 roku życia, Oleg Michaiłow stał się jeszcze ważniejszą postacią Lokomotivu Daugavpils. W składzie Łotysze nie mają innych seniorów spełniających ten warunek, a goście nie mogą jechać jako żużlowcy U-24.

Z tego względu Nikołaj Kokin nie wyobrażał sobie oddania Michaiłowa, chcąc awansować do eWinner 1. Ligi. - On ma ważny kontrakt i wszystko wygląda z mojej strony prawidłowo. Przez wiele lat był w Lokomotivie i wkładaliśmy wszystko co mogliśmy w jego przygotowanie i rozwój. Dużo w niego zainwestowaliśmy i każdy młody zawodnik Lokomotivu ma kontrakt do 22 roku życia, rok po skończeniu wieku juniora - powiedział trener.

- Podobne kontrakty podpisywali Bogdanow i Lebiediew i do tego musieli się dostosować. Tutaj poszła burza, że zawodnik chce odejść z klubu. Trzeba czytać kontrakty i wtedy byłoby inaczej, za rok Oleg będzie mógł zrobić co chce - gdy będzie chciał zostać w Lokomotivie to zostanie, jak zdecyduje się odejść, nie ma problemu - dodał Nikołaj Kokin.

ZOBACZ WIDEO Żużel. PGE Ekstraliga 2020: jak przygotować sprzęgło

Gdyby zawodnik do 24 roku życia jadący jako gość mógł mieć w niższej lidze taki status, Łotysze mogliby poważniej rozważyć propozycję Zdunek Wybrzeża Gdańsk. Ofertę tego klubu najpoważniej rozpatrywał zawodnik. - Na pewno dużą rolę odgrywały tutaj przepisy. Wcześniej się nad tym zastanawialiśmy, jednak po tym jak dowiedzieliśmy się, że zawodnik niezależnie od wieku gdy jest gościem nie będzie mógł jeździć jako żużlowiec U-24, ten temat był już z naszej strony nieaktualny - stwierdził Kokin. 

- Olega Michaiłowa mocno chciało Zdunek Wybrzeże Gdańsk, które widziało go właśnie jako zawodnika U-24. Jak jednak mielibyśmy go oddać, gdy będąc u nas gościem, zająłby miejsce zakontraktowanym przez nas zawodnikom i nie mielibyśmy nikogo na U-24? To nasz zawodnik, wychowanek i jestem tego zdania, że musi spłacić swój dług wobec klubu. Na tym można zakończyć - podsumował trener.

Czytaj także: 
Co ze sponsorem tytularnym w Falubazie?
16 grudnia przejęcie władzy w kadrze

Czy Lokomotiv postąpił słusznie, nie pozwalając Olegowi Michaiłowowi przenieść się do innego klubu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7):
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Skoro kontrakt podpisal to zostaje tylko jezdzic,ale na tym moze ugrac jesli pokaze sie z dobrej strony,bo jako wolny jiz zaeodnik bedzie mogl wybierac.
    • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
      Klub dobrze zrobił jak był nakład musi zwrócić droga w tedy wolna .
      • mentikk Zgłoś komentarz
        Wszystko spoko, ale z tym "spłacić" to trochę przesadzone. Ma podpisany kontrakt i tyle. Jak mu się nie podoba, to jedynie chyba może nie podpisać aneksu finansowego, ale
        Czytaj całość
        wówczas nie pojeździ po prostu nigdzie. Druga sprawa...spędzi rok w Loko, jak będzie to dobry sezon, to będzie nadal miał silną kartę przetargową w walce o dobry kontrakt jako U24. Niech się Oleg skupi na jeździe, dobrze rozwija i za rok z pewnością będzie bardzo mile widziany w I lidze. A pewnie nawet z ELigi kilka zapytań o niego może się pojawić.
        • HR_Sparta Zgłoś komentarz
          Taka uwaga do tych szkolących. Gardłujecie się o każdą złotówkę wydaną na zawodnika, a na kontraktach amatorskich (a takie w większości wypadków mają juniorzy), płacicie im
          Czytaj całość
          symboliczne wynagrodzenie, albo żadne. Drugie tyle pieniędzy, a często kilkakrotnie więcej, inwestują rodzice, albo rodzina młodych adeptów. Tego już nie bierzecie pod uwagę, bo to się Wam należy. Dzisiaj bez wsparcia rodziny, albo szczodrych znajomych, młody chłopak nie ma najmniejszych szans zaistnieć w żużlu. Często żądane przez kluby kwoty za szkolenie mają się nijak do środków zainwestowanych przez klub. NIe wspomnę już o tym, że w tych kalkulacjach nie ma kwot niezapłaconych zawodnikowi za punkty, a które trzeba by było zapłacić gdyby to był zawodnik z zewnątrz. Taka postawa jest co najmniej nieuczciwa.
          • karol3414 Zgłoś komentarz
            Słusznie, niesłusznie. Kontrakt jest kontrakt, Kokin nie miał w zamian nic więc nie mógł ot tak pozbawić się zawodnika.
            • tomas68 Zgłoś komentarz
              Z niewolnika nie będzie dobrego pracownika'.
              • intro Zgłoś komentarz
                brawo loko A ekwiwalent powinien obowiązywać do 23 roku życia Młodym został by rok na zerwanie się, a klubowi opłacało by się szkolenie
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×