Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Niesamowity wyczyn 62-latka ze Szwecji. Otarł się o podium mistrzostw Europy

Wcześniej Per Olof Serenius, teraz Stefan Svensson. Kolejny szwedzki weteran pokazał, że walczyć o najwyższe cele można w każdym wieku. Swoją karierę rozpoczął na długo przed narodzinami medalistów mistrzostw Europy w Tomaszowie Mazowieckim.
Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
Stefan Svensson (kask niebieski) i Konstantin Kolenkin (kask czerwony) WP SportoweFakty / Michał Krupa / Stefan Svensson (kask niebieski) i Konstantin Kolenkin (kask czerwony)

- Zacząłem startować dokładnie w 1984 roku, miałem wtedy 26 lat - mówił Stefan Svensson w rozmowie z nSport+ podczas transmisji.

Na swój pierwszy duży sukces nie musiał długo czekać. Już w 1992 roku zajął trzecie miejsce w finale Indywidualnych Mistrzostw Świata w ice speedwayu. Od 1966 roku, a więc od pierwszych zawodów tej rangi, udało się to zaledwie czterem jego rodakom.

Kiedy stawał na podium we Frankfurcie nad Menem, żadnego z jego finałowych rywali z zawodów w Tomaszowie Mazowieckim nie było jeszcze na świecie.

ZOBACZ WIDEO Żużel. PGE Ekstraliga 2020: jak przygotować sprzęgło

Szwedzki weteran dokonał w Polsce dużej rzeczy. Kapitalnie zaprezentował się w rundzie zasadniczej. Zdobył 10 punktów, a gdyby nie upadek na punktowanej pozycji w jego drugim starcie, miał szansę na bardziej okazały dorobek.

To także Svensson uczestniczył w najbardziej emocjonującym wyścigu zawodów. W biegu 19. stoczył pasjonującą walkę z Konstantinem Kolenkinem. Rosjanin umiejętnie się jednak bronił i zdołał się utrzymać na czele stawki. W barażu zaciekle atakował Johanna Webera.

Szwed dotarł do finału, w którym musiał jednak uznać wyższość dużo młodszych Rosjan. Jego rywale we trójkę mają razem 72 lata, on sam - 62. - Jestem podekscytowany tym, że mogłem w ogóle tu wystąpić. Wspaniała impreza w pięknym obiekcie z dużym potencjałem. Do medalu trochę zabrakło, startowało za dużo szybkich i młodych Rosjan - mówił Svensson po zawodach.

- Myślę, że zakochaliśmy się w ice speedwayu ze względu na nasze zimy. Może nie tak mroźne i siarczyste jak w Rosji, ale od stycznia możemy delektować się jazdą na zamarzniętych akwenach - odpowiedział, gdy zapytano go, dlaczego Skandynawowie zajmują regularnie czołowe lokaty w zawodach.

Svensson idzie w ślady swojego rodaka Pera Olofa Sereniusa, który karierę zakończył w wieku 68 lat - cały czas pozostając w wysokiej formie. Na szwedzkich torach wciąż oglądać można także Conny'ego Fastessona, który urodził się w... 1947 roku.

Rodzinne tradycje kontynuuje syn Stefana, Niklas. Obaj mieli okazję startować wspólnie w cyklu Grand Prix. W Tomaszowie Mazowieckim seniorowi zabrakło niewiele, aby zostać drugim Szwedem w historii z medalem IME - wcześniej dokonał tego Jimmy Olsen w 2014 roku. Kolejna szansa już 13 marca 2021.

Czytaj także:
Ważny głos w sprawie powiększenia PGE Ekstraligi. Piotr Szymański ma duże wątpliwości
30 lat z aparatem na żużlowych stadionach. Jarosław Pabijan bije rekordy

Czy FIM powinien wprowadzić limit wieku uczestników zawodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×