KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Motor - Sparta. Pewna wygrana lublinian. Hampel jak za dawnych lat, trudny wieczór Janowskiego [RELACJA]

Tym razem bez Taia Woffindena ani rusz. Betard Sparta Wrocław od początku miała w Lublinie ogromne kłopoty i ostatecznie uległa Motorowi w meczu 3. rundy PGE Ekstraligi. Drużyna gospodarzy z szybkim Jarosławem Hampelem zwyciężyła - 52:38.
Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Jarosław Hampel na prowadzeniu WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Jarosław Hampel na prowadzeniu

Wizyty Betard Sparty Wrocław w dalekim dla siebie Lublinie mają wyjątkowo słodko-gorzki smak. Najpierw kontuzja Taia Woffindena, a mimo to wygrana, następnie znów problemy zdrowotne i jazda z bólem Brytyjczyka, ale porażka, a teraz przyjazd do miasta nad Bystrzycą w ogóle bez trzykrotnego indywidualnego mistrza świata na pokładzie. Sytuacja brązowych medalistów PGE Ekstraligi z zeszłego sezonu już przed spotkaniem była więc nie do pozazdroszczenia.

Absencja Woffindena postawiała Motor Lublin w roli faworyta. Zastępstwo zawodnika było dla Sparty koniecznością, ale na pewno nie mogło to do końca zrekompensować straty swojej gwiazdy, która pomagała Danielowi Bewleyowi. - Tai wziął sobie pod skrzydła Dana i ten może liczyć na jego pełną pomoc - mówił w wywiadzie telewizyjnym trener gości, Dariusz Śledź.

Można rzec, że gospodarze do niedzielnego meczu przygotowywali się w warunkach meczowych. Wygrana w piątek z Eltrox Włókniarzem Częstochowa (49:41) była dobrą wiadomością, a dodatkowo bardzo dobra postawa Dominika Kubery i Wiktora Lamparta. Wiele par oczu było natomiast skupionych na Jarosławie Hampelu, który uległ wypadkowi w konfrontacji z częstochowianami i uszkodził kolano. 

ZOBACZ WIDEO Cegielski mówi absurdalnej sytuacji. Chodzi o ekwiwalent za wyszkolenie

- Nie jest źle, zawsze mogło być gorzej. Czas grał bardzo dużą rolę. Ale wszystko, co mogliśmy zrobić, to zrobiliśmy i dziś mogę się ścigać. Od samego rana ćwiczyliśmy. Wszystko jest pod kontrolą - uspokajał przed kamerami sam zainteresowany i to on był tym, który wygrał bieg inauguracyjny, ratując remis po tym, jak szkolne błędy na dystansie popełnił Grigorij Łaguta.

Goście dostali cios w postaci 1:5 w biegu juniorskim i musieli powoli przystąpić do zastępowania Woffindena. Bewley ruszył jako pierwszy, ale wespół z Maciejem Janowskim nic nie zdziałali, również przegrywając podwójnie. Zero reprezentanta Polski było zaskakujące i pierwszym w obecnym sezonie. Po chwili Lampart poskromił Artioma Łagutę, który na dystansie musiał walczyć z dobrym znajomym z Grudziądza, Krzysztofem Buczkowskim.

Po pierwszej serii było tym samym 17:7, a w drugiej niewiele lepiej dla przyjezdnych. Tym razem pierwsze z dwóch zer zanotował Łaguta, dalej błądził Janowski, a niespodziewanie skuteczniejszymi od nich byli Gleb Czugunow i Bewley. Po drugiej stronie w sztosie byli Hampel, Kubera, a także Mikkel Michelsen. Dość szybko więc stało się jasne, że zwycięstwo przy Alejach Zygmuntowskich będzie poza zasięgiem Sparty.

Śledź nie miał zbyt wielu możliwości, żeby ratować trudną sytuację, skoro jego dwie lokomotywy były pogubione. Szarpał dobrze dysponowany Czugunow, który był bliski pierwszej wygranej dla Spartan. W siódmej gonitwie po fenomenalnej batalii na dystansie uległ jednak na mecie Grigorijowi Łagucie. Bez wątpienia był to jeden z najlepszych biegów w tym roku. Ale co się odwlecze... w ósmym Rosjanin z polskim paszportem dopiął swego. Tyle tylko, że ostatni do mety ponownie dojechał młodszy z braci Łagutów.

Długo szczytem możliwości zespołu z Dolnego Śląska były jedynie wyniki remisowe. Obok Czugunowa niezłe wrażenie zostawiał po sobie waleczny Bewley, ale to nagle jego zmienił długowłosy zawodnik z Saławatu. W biegu jedenastym razem z przebudzonym Artiomem (ten wygrał w poprzednim starcie) zwyciężyli podwójnie - po uprzednim wykluczeniu Grigorija za spowodowanie niebezpiecznej sytuacji na torze. Nadal jednak nie mógł do końca odnaleźć się Janowski. W dwunastej odsłonie kapitan gości przegrał na dystansie z szalejącym Hampelem.

Celem Betard Sparty na końcówkę meczu było zmniejszenie rozmiarów porażki, by zbudować sobie choćby skromne fundamenty w walce o punkt bonusowy w rewanżu. To się nie udało. Wprawdzie w przedostatnim biegu Artiom Łaguta z Janowskim wygrali 5:1 z osamotnionym Buczkowskim, którego w pierwszej odsłonie podciął... Grigorij Łaguta, ale na sam koniec z własnej winy upadł Czugunow i w powtórce to zastępujący Hampela Kubera w duecie z Michelsenem postawili stempel. Motor osiągnął tym samym na koniec przewagę 14 punktów.

Punktacja:

Motor Lublin - 52
9. Grigorij Łaguta - 6 (0,3,3,w,w)
10. Krzysztof Buczkowski - 3 (1,1,0,-,1)
11. Jarosław Hampel - 10+1 (3,3,1*,3,-)
12. Mark Karion - ns (-,-,-,-)
13. Mikkel Michelsen - 12+2 (3,3,1*,3,2*)
14. Wiktor Lampart - 7+1 (2*,3,2,0)
15. Mateusz Cierniak - 4 (3,0,1)
16. Dominik Kubera - 10+2 (2*,2*,2,1,3)

Betard Sparta Wrocław - 38
1. Daniel Bewley - 5+2 (1*,1,2,1*,-,-)
2. Maciej Janowski - 9+2 (0,1*,2,2,2,2*)
3. Gleb Czugunow - 12+1 (2,1,2,3,3,1*,w)
4. Artiom Łaguta - 11+1 (2,0,0,3,2*,3,1)
5. Tai Woffinden - zawodnik zastępowany
6. Przemysław Liszka - 1 (1,0,0)
7. Michał Curzytek - 0 (0,0,0)
8. Mateusz Panicz - ns

Bieg po biegu:
1. (68,15) Hampel, Czugunow, Bewley, G. Łaguta - 3:3 - (3:3)
2. (68,58) Cierniak, Lampart, Liszka, Curzytek - 5:1 - (8:4)
3. (67,78) Michelsen, Kubera, Bewley, Janowski - 5:1 - (13:5)
4. (68,49) Lampart, A. Łaguta, Buczkowski, Liszka - 4:2 - (17:7)
5. (67,91) Hampel, Kubera, Czugunow, A. Łaguta - 5:1 - (22:8)
6. (67,80) Michelsen, Bewley, Janowski, Cierniak - 3:3 - (25:11)
7. (68,32) G. Łaguta, Czugunow, Buczkowski, Curzytek - 4:2 - (29:13)
8. (68,14) Czugunow, Lampart, Michelsen, A. Łaguta - 3:3 - (32:16)
9. (67,81) G. Łaguta, Janowski, Bewley, Buczkowski - 3:3 - (35:19)
10. (67,71) A. Łaguta, Kubera, Hampel, Liszka - 3:3 - (38:22)
11. (68,07) Czugunow, A. Łaguta, Kubera, G. Łaguta (w) - 1:5 - (39:27)
12. (67,99) Hampel, Janowski, Cierniak, Curzytek - 4:2 - (43:29)
13. (67,96) Michelsen, Janowski, Czugunow, Lampart - 3:3 - (46:32)
14. (68,32) A. Łaguta, Janowski, Buczkowski, G. Łaguta (w/su) - 1:5 - (47:37)
15. (68,12) Kubera, Michelsen, A. Łaguta, Czugunow (w/u) - 5:1 - (52:38)

Sędzia: Michał Sasień
Komisarz toru: Jacek Woźniak
NCD: 67,71 sek. - uzyskał Artiom Łaguta (Sparta) w biegu 10.
Zestaw startowy: II

CZYTAJ WIĘCEJ:
Orzeł - ROW. Niesamowite emocje do końca. Brady Kurtz bohaterem łodzian [RELACJA]
Po wypadku nic nie zwiastowało tragedii. Kilka godzin później Lee Richardson już nie żył

Czy Motor Lublin awansuje w tym sezonie do fazy play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (84)
  • MarS_80 Zgłoś komentarz
    @Penhall: Ja chce tylko wiedzieć kto był prowodyrem tej idiotycznej decyzji? Kuciapa czy oficjalnie Ziółkowski? Już była taka sytuacja że w 14 biegu nie wpuścił Michelsena bo podobno
    Czytaj całość
    palec bolał..., ale w 15 biegu wpuścił... Jak było po już po "ptokach" ...
    • Penhall Zgłoś komentarz
      Prezes w 14 Buczek?A za co? Wiktor na tor.
      • MarS_80 Zgłoś komentarz
        Mecz świetny! Można było spokojnie wygrać 18 punktami i zachować bonus. No ale jak pan Ziółkowski wpisuję do nominowanych Krzysia Buczkowskiego na "odbudowanie", to już teraz
        Czytaj całość
        przebił Stasia Chomskiego na najlepszego stratega w E-lidze i nie ma sobie równych... Brawo...!
        • Zielakowski Zgłoś komentarz
          Gratulacje Motor.
          • Montana Zgłoś komentarz
            Trochę mieszane uczucia po tym meczu.Jest parę rzeczy do poprawy, ale widać że zespół się napędza.Ważne zwycięstwo. Brawo Motor!!!
            • Kacper.U L. Zgłoś komentarz
              Gratulacje dla Pacanowa.I kto teraz powie Kacperkowi,że Kępa nie ograł rywali a szczególnie Rusieckiego?Raz,że bezczelnie śmiali się z żądania Rusieckiego aby zapłacili za
              Czytaj całość
              nadgarstki   Kubsona,dwa sprytnie fałszowali testami na Covid a trzy Hampel i to do niego nie podobne wyprzedza rywali na dystansie.Ja prdl.Nie chcę pogrążać Rusieckiego ale jeśli tak dalej Kubson będzie cieszyć się z deszczu to śmiało można mówić o Kubsomanii w Pacanowie,że o tych tańczących Labado podniebnych sektorach nie wspomnę.Tylko ten reprezentant Rassiji Grisza Trajektorju.Miano tego od atmosfery czyli Team Mate jemu w Pacanowie raczej nie grozi i jeśli tak dalej będzie pomagać kolegom z ekipy jak dziś to ja nie wiem czy Kubson zdecyduje się na wybór tego wygodniejszego rywala do PO.I dlaczego w mix zonie nie pojawił się kapitan Janowski?Że,rozbeczał się jak w zeszłym sezonie gdyż nie potrafi przegrywać i uciekł?Ot i mi kapitan.Ciekawe czy za tydzień się pojawi.Oby Kołodziej sprawił,że znów ucieknie:)
              • AveMotor Zgłoś komentarz
                @gorzowianin z Mazowsza Mówiłeś że z Kubery to nic nie będzie że to taki drugi Siwy na 3 pkt w meczu.Zobacz w zakładkę statystki kto jest na 3 miejscu w lidze pod względem średnich
                Czytaj całość
                ;)
                • gorzowianin z Mazowsza Zgłoś komentarz
                  Patrząc przed sezonem na skład drużyny Sparty liczyłem, że będą głównym kandydatem do medalu. Jednak mecze w Grudziądzu, a także mecz w Lublinie pokazuje, że drużyna wrocławska nie
                  Czytaj całość
                  jest tak silna. Tych porażek nie można usprawiedliwiać brakiem Woffindena.
                  • fancio34 Zgłoś komentarz
                    A Leszno oddało Domina kosztem cieniutkiego Lidseya i męczyło się z Toruniem. Tak to jest jak się kasy nie chcę swojemu zawodnikowi zapłacić, dzięki któremu między innymi 3 tytuły
                    Czytaj całość
                    zdobyli . Leszno beż juniorów i po tytule.
                    • mickmick Zgłoś komentarz
                      Sztab szkoleniowy Motoru chyba cierpi na slepote. Buczkowski plakal caly sezon 2020 w Grudziadzu i sie odbudowywal....teraz z jakiegos dziwnego powodu odbudowa ma trwac w Lublinie......o rany
                      Czytaj całość
                      !!!! Ludzie, panie prezesie Kepa, do tej pory imponowal mi pan swoimi decyzjami ale obiecuje ze z Buczkowskim nie ma szans na playoff w tym roku. Jesli Kuciapa / Ziolkowski boja sie odwaznych decyzji to pora aby pan Kuba Kepa przygotowal kontrakt na 17 maja i postaral sie o podpis np Miesiaca....niech Pawel robi 4-5 pkt ale to bedzie WALKA na torze....Buczkowski walczy ale sam ze soba o utrzymanie sie na motocyklu....te wyjscia z lukow na 1 kole.....kontrowanie motocykla na wyjsciach kiedy przeciwnik juz jedzie prostym motorem....to sa bledy szkolne......po co miec w druzynie SENIORA ktory powininen sie uczyc od JUNIORA ?
                      • SpartyFan Zgłoś komentarz
                        Widzę, że już większość spuściła Spartę ligę niżej. Po tak laniu trudno się z resztą dziwić :) Gratulacje lublinianie!
                        • MOTOR Zgłoś komentarz
                          Zdecydowanie ciekawszy mecz mimo wyniku niż piątkowy z Włókniarzem. Piękne atomowe starty Motoru to było coś co lubię oglądać. Oczywiście jak wszystko idzie fajnie to tym razem do
                          Czytaj całość
                          pieca musieli dołożyć Kuciapa z Ziółkowskim. Taka mała rada komunikacyjna - jak już Panowie chcą budować Buczkowskiego to niech to przed biegiem powiedzą Łagucie, bo ten go burzy:) Podejrzewam, że dla dobra atmosfery Krzycho zostanie z nami do końca sezonu, nikt w trakcie nie dojdzie a jego słabsze występy będą łatać juniorzy. Odnośnie gości to tylko krótko wiadomo brak Woffindena, ale dawno takiej słabej Sparty nie widziałem. AVE MOTOR!
                          • MolonLabe Zgłoś komentarz
                            Dream team pana Rusko odjeżdża ze stacji PO niczym TGV. Zamiast Łagutę, trzeba było kupić sprzęt juniorom, Frickowi, i Bewleyowi, który skazany jest teraz na łaskę dobrodzieja Taia.
                            Czytaj całość
                            Darek i Andrzej to prawdziwi geniusze. Brak Panicza jako seniora w składzie, brak rezerwy taktycznej na nominowane z GKMem, do tego już zaczyna swoje dziwne roszady z Bewleyem, na którego jest zwyczajnie skazany. Może zamiast wydawać kasę na amerykańskie towarzystwo dla Janowskiego, zainwestowaliby w sprzęt dla swoich zawodników.
                            Zobacz więcej komentarzy (45)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×