KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Oto największy problem Zdunek Wybrzeża. Legenda klubu mówi jak go rozwiązać

- Próba odbudowy Michała Gruchalskiego to najrozsądniejsze rozwiązanie. Szukanie kolejnego zawodnika U24 na rynku raczej mija się z celem - mówi Grzegorz Dzikowski. Były żużlowiec i trener Wybrzeża uważa, że klub nie powinien robić nerwowych ruchów.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Michał Gruchalski przed Rune Holtą WP SportoweFakty / Tomasz Rosochacki / Na zdjęciu: Michał Gruchalski przed Rune Holtą

W kadrze Zdunek Wybrzeża Gdańsk jest aż czterech żużlowców, którzy spełniają regulaminowy wymóg zawodnika do lat 24. Póki co, ilość nie przeszła w jakość. Obok Michała Gruchalskiego, są jeszcze Aleksandr Kajbuszew, Drew Kemp i Lukas Fienhage. - Jest to bardzo ważna pozycja, tak samo jak młodzieżowcy. Patrząc na nazwiska żużlowców U24 w Wybrzeżu, dałbym szansę odbudować się Gruchalskiemu. Jako młodzieżowiec ten zawodnik punktował w ekstralidze z seniorami. Potencjał ma. Może pogubił się pod względem sprzętowym? - zastanawia się Grzegorz Dzikowski.

- Bardziej poszedłbym w odbudowę tego polskiego zawodnika, który może jechać na poziomie 6-8 punktów niż szukał innego żużlowca do lat 24 na rynku, bo ciężko takiego wartościowego znaleźć - uważa nasz rozmówca.

W pierwszym meczu w Tarnowie przyzwoicie pojechał Gruchalski. W drugim pojedynku z ROW-em zaczął Polak, ale później zmieniał go z rezerwy Aleksandr Kajbuszew. Przeciwko Abramczyk Polonii Bydgoszcz zadebiutował Lukas Fienhage, który zdobył 4+1. Niemiec pojechał także w Gnieźnie, ale tam już zawiódł i skończył mecz bez punktu. Rezerwowy Kajbuszew zaliczył wykluczenie i wystąpił tylko w jednym wyścigu.

- W Gnieźnie nie zawiedli tylko zawodnicy do lat 24 czy młodzieżowcy. Generalnie brakowało lidera, takiego jakiego miał Start w osobie Oskara Fajfera, który pojechał rewelacyjnie. W ciężkich warunkach mijał kolegów na trasie. W zespole z Gdańska uciekło kilka punktów. Wykluczenia i upadki na punktowanych pozycjach zrobiły swoje. 11 punktów straty z Gniezna, patrząc pod kątem walki o bonus, to wcale nie jest dużo. To jest możliwe do odrobienia na swoim torze - uważa Grzegorz Dzikowski.

Zdunek Wybrzeże Gdańsk jest jednym z faworytów do wygrania eWinner 1. Ligi. Na razie ma na koncie dwa zwycięstwa, jeden remis i porażkę. - Składy w pierwszej lidze są bardzo wyrównane. Chętnych do play-offów jest więcej niż miejsc. Dzięki temu są ciekawsze mecze. Zawodnicy walczą i jest rywalizacja na torze. Po porażce w Gnieźnie nie ma tragedii. Tam drużynie z Gdańska zabrakło lidera w osobie Jakuba Jamroga czy Krystiana Pieszczka. Wszyscy pojechali na średnim poziomie. Nie ma co rozdzierać szat i trzeba jechać dalej - kończy były żużlowiec i trener gdańskiego klubu.

Zobacz także: Ostry komentarza Zdunka po porażce w Gnieźnie
Zobacz także: Samokrytyka Wiktora Kułakowa

ZOBACZ WIDEO Żużel. Czy Tomasz Bajerski mimo porażek ma powody do uśmiechu?

Czy podzielasz opinię, że Zdunek Wybrzeże powinno odbudowywać Michała Gruchalskiego na pozycji U24?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×