KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Menedżer Wybrzeża po porażce Gnieźnie. Gdańszczanie nie będą płakać po porażce

Nie tak to miało wyglądać. Zdunek Wybrzeże Gdańsk przegrało w Gnieźnie 39:50 - Mamy dużo pracy do wykonania, wiemy co robić i będziemy chcieli zakasać rękawy, a nie siedzieć w kącie i płakać po porażce - powiedział menedżer Eryk Jóźwiak.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Eryk Jóźwiak w rozmowie z Piotrem Gryszpińskim WP SportoweFakty / Tomasz Rosochacki / Na zdjęciu: Eryk Jóźwiak w rozmowie z Piotrem Gryszpińskim

Zawodnicy Zdunek Wybrzeża Gdańsk przez całe spotkanie w Gnieźnie nie mogli dopasować się do warunków torowych. - Jak ma się nie do końca ustawiony motocykl, to ciężko jest wjechać w usypaną nawierzchnię, komfortowo prowadząc motocykl. Nie ma co ukrywać, w dwóch seriach błądziliśmy z przełożeniami. W trzeciej serii powiało optymizmem i było widać, że ten mecz mógł się zakończyć lepiej - powiedział Eryk Jóźwiak na łamach oficjalnej strony gdańskiego klubu.

- Później jednak nic nie zyskaliśmy i przegraliśmy różnicą jedenastu punktów. Ja tutaj nie będę wypowiadał się w sprawie personaliów i nikogo krzyżował. Przegrała drużyna i tak jak wygrywamy wszyscy, tak i przegrywamy. Aforti Start czuł się lepiej w tych warunkach i tor mu sprzyjał - dodał Jóźwiak.

Zawodnicy Aforti Startu w kilku sytuacjach potrafili mijać gdańszczan na dystansie. - Głupio potracone punkty odbijały się na naszym wyniku. One nam uciekały, nie powinniśmy ich tracić. Wymieniać tu można długo - upadek w trakcie rezerwy taktycznej, upadek Fienhage, gdy jechał trzeci przed juniorem czy straty punktów na dystansie. Przed nami dużo pracy, nie ma co załamywać rąk, siedzieć i płakać - zauważył menedżer.

Sporo dyskusji jest odnośnie jakości jazdy zawodników U-24. - Lukas Fienhage na treningach prezentował się znacznie lepiej, jednak tutaj wyszły jego braki. Będziemy pracowali z nim mocniej, podobnie jak z Michałem Gruchalskim. Aleksandr Kajbuszew, to na pewno perspektywiczny zawodnik, jednak nie trzyma ciśnienia. To młody chłopak, dużo jazdy przed nim. Może jak ruszy liga rosyjska, to będzie lepiej? Ja przed sezonem oczekiwałem, że juniorzy i zawodnik U-24 będą zdobywać łącznie 10 punktów. We wtorek tego nie zrobili i przy słabszej dyspozycji pozostałych, niezwykle ciężko jest o wygraną. Musimy bardzo mocno pracować, by punkty nam nie uciekały na punktowanych pozycjach - opisał sytuację Jóźwiak.

Ze względu na przełożony mecz w Krośnie, do kolejnego spotkania Zdunek Wybrzeże ma jeszcze czas. - Tu trzeba popracować nad sprzętem i wiele pozmieniać. Na pewno ta przerwa nam nie zaszkodzi, a czy pomoże? Zobaczymy za dwa tygodnie. Mamy dużo pracy do wykonania, wiemy co robić i będziemy chcieli zakasać rękawy, a nie siedzieć w kącie i płakać po porażce. Wiadomo, że kibice chcieliby wygranych 60:30 w każdym meczu, ale życie nie jest cukierkowe i takie dni też się zdarzają. Jako klub musimy spokojnie pracować, nie wykonywać nerwowych ruchów i taka jest tu nasza rola i zadanie, by wyeliminować słabe ogniwa - podsumował Eryk Jóźwiak.

Czytaj także: 
Samokrytyka Wiktora Kułakowa 
Zobacz noty po meczu w Gnieźnie

ZOBACZ WIDEO Grzyb mówi, że Apator będzie czarnym koniem. Co na to Tomasz Bajerski?

Czy Zdunek Wybrzeże spisuje się na miarę oczekiwań?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • -K- Zgłoś komentarz
    Czekaj, czekaj Zdunek i teraz sobie mozesz, bo na rynku oprocz 1 ligowego powiedzmy z rezerwa pewniaka czyli Miesiaca nie ma juz nikogo. Nalezy brac przyklad z Krosna, nie bali sie i odstawili
    Czytaj całość
    "gwiazdy" zdajac Mature na piatke. Tu nie chodzi tylko o mecz w Gnieznie, ale wczesniejsze wyniki ktore poza jednym wyjazdem byly rowniez robione na farcie. Pieszczek jest startowcem, forma uciekla i juz nie ma lidera. Jamrog tez cienko, Gruchalski to Gruchalski i nie ma co od niego wymagac kompletow. Jednym slowem cienko widze awans Gdanska.
    • staruszek Zgłoś komentarz
      Przed sezonem takie zapowiedzi jakieś były o potencjale i innym podejściu do żużla itp... Teraz po każdym meczu to samo, jesteśmy spokojni, wiemy co mamy robić, nic się nie stało,
      Czytaj całość
      musimy pracować... itd.... tyle że Szef Zdunek taki spokojny nie jest.... Wcale ten Gdańsk nie wygląda na takiego mocarnego, ale zobaczymy co dalej sezon trwa....
      • staruszek Zgłoś komentarz
        Przed sezonem takie zapowiedzi jakieś były o potencjale i innym podejściu do żużla itp... Teraz po każdym meczu to samo, jesteśmy spokojni, wiemy co mamy robić, nic się nie stało,
        Czytaj całość
        musimy pracować... itd.... tyle że Szef Zdunek taki spokojny nie jest.... Wcale ten Gdańsk nie wygląda na takiego mocarnego, ale zobaczymy co dalej sezon trwa....
        • VIPER62 Zgłoś komentarz
          Panie Eryku, wygląda na to, że trenować trzeba nie tylko w pogodne i "suche" dni, ale też po deszczu lub nawet przy mżawce. Fakt, tragedii jeszcze nie ma, ale trudne zawody przed
          Czytaj całość
          Wami. W tym roku słabych zespołów nie ma, za to "napompowanych" jest trochę.
          • AG-nia Zgłoś komentarz
            @Frankenstein > Szef jest innego zdania, bo chyba zapomniał o tym, że w tym sezonie (tak jak to było w poprzednim) nie awansuje ten kto wygra ligę w sezonie zasadniczym.. tylko ten kto
            Czytaj całość
            wygra Play-Off-y.
            • toms. Zgłoś komentarz
              Ciekawe jak to faktycznie jest z Gruchalskim. W dmpj ostatnio nie startował, w gnieźnie poza składem. Czyżby fochy "lidera" u24?
              • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
                Niedlugo chyba Eryk wroci do mechanikowania...
                • Frankenstein Zgłoś komentarz
                  Szef jest innego zdania, niekoniecznie twierdzi, że nic się nie stało :) On myśli, że cała praca została już wykonana - podczas podpisania kontraktu.
                  • AG-nia Zgłoś komentarz
                    Od początku sezonu (a nawet przed) wszyscy zgodnie twierdzili, że w tym sezonie 1-liga jest bardzo wyrównana.. a to przecież oznacza, że nie ma w niej faworytów i każdy może przegrać z
                    Czytaj całość
                    każdym i tak też się właśnie dzieje. A to, że jacyś "kanapowi krawaciarze" wymyślili sobie faworytów i w swoich "eksperckich" główkach poukładali sobie, kto ich zdaniem ma się znaleźć w PO = jest (za przeproszeniem) g*wno warte! - I dlatego myślę podobnie, jak menedżer Wybrzeża, że nic takiego wielkiego przecież się nie stało!
                    • JARASS Zgłoś komentarz
                      Nie trzymanie ciśnienia to po ostatnim artykule z właścicielem Wybrzeża nie tylko domena Kajbuszewa ,panie Jóźwiak ;o)
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×