KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Kibice Eltrox Włókniarza wytykają błędy Świderskiemu. Były trener twierdzi, że nie należy go zwalniać

- Nie zwalniałbym trenera Świderskiego. Dałbym mu czas i szansę. Winę za mierne wyniki Włókniarza obarczam żużlowców - mówi Jan Krzystyniak, dla którego słaba postawa częstochowian nie jest szczególnym zaskoczeniem.
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik
Na zdjeciu: Piotr Świderski WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjeciu: Piotr Świderski

Po trzech porażkach w czterech meczach Eltrox Włókniarza w Częstochowie robi się nerwowo. Kibice wytykają błędy trenerowi Piotrowi Świderskiemu. Prezes Michał Świącik traci cierpliwość do Leona Madsen. Więcej o tym TUTAJ.  Jan Krzystyniak uważa, że zespołem trzeba wstrząsnąć, ale nie domaga się głowy trenera.

- Piotr Świderski został rzucony na głęboką wodę. Zaczął pracę trenerską od PGE Ekstraligi i drużyny mocnej z aspiracjami. Nie zwalniałbym trenera. Dałbym mu czas i szansę. Przyczepiłbym się do zawodników. Całą winę za tak mierną jazdę Włókniarza obarczam żużlowców. Tor i trenera zostawiłbym w spokoju - uważa Jan Krzystyniak, były żużlowiec i trener, a obecnie ekspert.

W niedzielnym meczu aż prosiło się, by więcej wykorzystać Jakuba Miśkowiaka, który pojechał pięć razy, a można było dać mu szósty wyścig. - Włókniarz ma jednych z najlepszych juniorów. W Polsce się tak utarło, że junior to ma tylko odjechać swoje regulaminowe biegi i na tym się kończy. W niedzielę szybciej trener Świderski mógł wykorzystać Jakuba Miśkowiaka i dać mu szansę startu w sześciu wyścigach. Ten błąd można zrzucić na barki młodego stażu trenera - tłumaczy nasz rozmówca.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Magazyn PGE Ekstraligi. Hampel, Dudek, Majewski i Dowhan gośćmi Musiała

Piotr Świderski w pierwszym meczu z Fogo Unią Leszno, po jednym słabym biegu odstawił Jonasa Jeppesena, który prezentował się całkiem nieźle, a bezbarwni wówczas Kacper Woryna i Bartosz Smektała kontynuowali zawody. W meczu z Falubazem Woryna jechał cztery razy, a lepiej punktujący juniorzy tylko swoje standardowe trzy biegi. Włókniarz wygrał 49:41, ale w kontekście walki o punkt bonusowy, to nie jest rewelacyjna zaliczka.

Częstochowianie mają trzech świetnych juniorów, ale ich selekcja też nie zawsze jest łatwa i oczywista. - Polscy menedżerowie boją się korzystać z młodzieżowców, a przecież jeszcze niedawno Zmarzlik, Dudek czy Janowski jako juniorzy jechali po 5-6 razy i wygrywali mecze swoim drużynom, łatając dziury na pozycjach seniorskich. Trenerom brakuje odwagi, by postawili na dobrze dysponowanych młodzieżowców - uważa Krzystyniak.

Drużyna prowadzona przez Piotra Świderskiego na pewno miała i pewnie nadal ma aspiracje do udziału w play-offach. - Wielu ekspertów przed sezonem stawiało Eltrox Włókniarz Częstochowa jako kandydata do czwórki. Dla mnie to była raczej druga półka i jeden z zespołów, które będzie walczył o awans do play-offów, ale wcale nie jest do niego pewniakiem. To potwierdzają mecze tej drużyny. Zanosi się nawet, że Włókniarz będzie walczył nie o czwórkę, ale bronił się przed spadkiem - stawia odważną tezę Krzystyniak.

Najwięcej pretensji można mieć do liderów częstochowskiego zespołu. - Zawodnicy Włókniarza zawodzą, a przecież to żużlowcy, którzy powinni ciągnąć wynik drużyny. Myślę tutaj o Leonie Madsenie czy Fredriku Lindgrenie. To światowej klasy zawodnicy, którzy nie jadą na miarę oczekiwań od początku sezonu - zaznacza nasz rozmówca.

Transfery Kacpra Woryny i Bartosza Smektały, a także Jonasa Jeppesena na papierze może i wyglądały ciekawie, ale nie przekłada się to na tor. - Miałem przed sezonem pewne obawy w kwestii akurat tych wzmocnień. Potwierdza się to w wynikach. Smektała i Woryna byli czołowymi zawodnikami w swoich poprzednich klubach, ale nie radzą sobie tak w Częstochowie, jakby to sobie wymarzyli działacze Włókniarza - dodaje Krzystyniak.

Były trener za niepowodzenia drużyny nie zwala winy na kwestie przygotowania toru. - Zawsze powtarzałem, że tor w Częstochowie nie jest jakąś niespodzianką. Torem w niedzielę ten zespół by nic nie zwojował, obojętnie, jaki by ten tor nie był. Przed meczem powiedziałem, że wygra Sparta Wrocław i to wyraźnie. Potwierdziło się to w niedzielę - zaznacza były trener.

Włókniarz może się jeszcze pozbierać, bo przecież zeszłoroczny przykład Stali Gorzów pokazuje, że przedwcześnie nie można nikogo skreślać, ale potrzeba do tego radykalnych posunięć sprzętowych u zawodników. - Presja we Włókniarzu Częstochowa jest od paru lat. Prezes Świącik powinien wstrząsnąć zespołem albo już to zrobił. Nie może czekać dłużej. Zawodników zagranicznych, czy było źle, czy dobrze to zawsze się głaskało. Ganiło się za to polskich żużlowców, którzy nie punktowali - zauważa Krzystyniak.

- Męska rozmowa w Częstochowie jest konieczna. Przecież ci zawodnicy potrafią jeździć. Zdobywali medale mistrzostw świata. Jeszcze nie wszystko dla Włókniarza stracone. Muszą szukać poprawy wyników w sprzęcie. Pamiętamy, kiedy fruwali na tym torze, a teraz nie są nawet cieniem zawodników z poprzednich sezonów - kończy Jan Krzystyniak.

Zobacz także: Ekspert pyta o decyzje Piotra Świderskiego

Czy zgadzasz się z opinią Jana Krzystyniaka, że winę za słabą postawę Eltrox Włókniarza ponoszą głównie zawodnicy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (19)
  • Joz Zgłoś komentarz
    Panie Piotrze proszę się nie zrażać krytycznymi opiniami! Proszę prowadzić naszą drużynę zgodnie z tym co Pan widzi i czuje! Pan Marek Cieślak przyprawił mnie o mdłości swoimi
    Czytaj całość
    wypowiedziami jakoby nie ma nikogo kto uformuje i podniesie drużynę! Jest PIOTR ŚWIDERSKI nasz trener który poradzi sobie z ciężarem a nie " narobi w swoje gniazdo jak pan słynny Marek Cieślak który po trzech porażkach na własnym torze zostawia klub , kibiców i sobie odchodzi! Panie Marku jest pan zerem! Panie Piotrze życzę samych sukcesów! Głowa do góry!
    • mickmick Zgłoś komentarz
      czy ten NOS Swiderskiego jest tak wielki ze nie miesci sie pod maseczka i na wszyskich zdjeciach maseczka wisi mu pod nosem ???
      • MolonLabe Zgłoś komentarz
        Konsekwencja Świderskiego jest godna pochwały. Nic innego mu nie pozostało, niż stanąć na głowie w celu odbudowania swoich zawodników, a zrobić to mogą tylko jazdą na torze.
        Czytaj całość
        Potencjał jest, potrzeba czasu. Zrozumiałe, że kibice z Czewy chcieliby wyników tu i teraz. Włókniarz musi zaskoczyć i z tymi juniorami będzie jeszcze silny. Nie oceniałbym też surowo Świącika. Jego frustracja jest uzasadniona. Płaci, więc wymaga, a nagonka na jego osobę jest spora i dość nieuzasadniona. Dziesięć lat tego przemądrzałego "geniusza" Cieślaka oglądałem w Sparcie i podziękuję. Oby nigdy więcej. Gdyby zrobił to, czego wymagał od niego prezes, śmiem twierdzić, że Włókniarz byłby w PO w zeszłym roku. Z Doylem, Przedpełskim, Miśkowiakiem nie podołał, a śmieje się z obecnego sztabu. Rozmowa z Miśkowiakiem na koniec obnażyła jego megalomanię.
        • tomco23 Zgłoś komentarz
          dac szanse Swiderskiemu ,niech odbuduje Woryne, Smektale ,Madsena i Lingrena. Chodza sluchy ze Rusko zatoczyl parol na Miskowiaka .... Madsen podobno Lublin w przyszlym sezonie.......
          • leonidaswro Zgłoś komentarz
            @Alibaba: Niektórym nie dogodzisz! Tyle się naczytałem, że np. we Wrocławiu to tylko start, pierwszy łuk i krawężnik. A teraz komuś zachciało się komuś uruchomić "dużą"
            Czytaj całość
            . Skoro to źle, to zastanawiam się po co buduje się takie szerokie tory na łukach?
            • lunch Zgłoś komentarz
              To nie o to chodzi, że oni boją się wystawiać juniorów. Po prostu żyjemy w popierniczonych czasach, że gwiazdeczka ma kontrakt jak nie pojedzie 5 biegów to się obrazi. A junior ma
              Czytaj całość
              objechać trzy i do domu, a za rok do trzeciej ligi. Gdyby nie to, młodzież byłaby rozjeżdżona i wysoko wyszkolona. Pamiętacie historie, jak na przykład Osumek z Ułamkiem musieli ciągnąć drużynę, bo Slammer zaliczył wpadkę? Nagle z juniorów na trzy biegi stali się prawdziwymi liderami. Dziś to niemożliwe, bo jest masa dziwnych wynalazków jak goście, zz-ki itp, żeby tylko nie dać jechać młodym i rezerwowym.
              • Pyroloza Zgłoś komentarz
                One nic nie wnosza tak samo jak pierdy jabola w Tv nie przenosza sie na wyniki na torze!! to zwykły spam pajaca co na codzień myje szyby na Orlenie!!
                • Pyroloza Zgłoś komentarz
                  Droga Szanowno i Kochana redakcjo czy mozna by blokowac wypociny amona wiecznego 1 lidowce w zakładkach E ligowych?
                  • stary_trener Zgłoś komentarz
                    Janku jestem pelen uznania za obiektywna ocene sytuacji. Pokazales czucie problemu.
                    • AMON Zgłoś komentarz
                      07L- Podsumował wypowiedz Miśkowiaka po meczu że "teraz trzeba porozmawiać o tym co się stało " chyba z "FRANKIEM KIMONO" :) A teraz na poważnie PRAWDA jest taka że
                      Czytaj całość
                      Pan Świącik już po poprzednim sezonie i AFERARZE "PRZEKOPOWEJ" gdzie dosypał bez zgody GKSŻ świeży materiał na tor i CKM dostał 200.000 zł kary za WALKOWER ze Stalą Gorzów powinien zostać ODWOŁANY przez radę NADZORCZĄ Włókniarza S.A !!! Ale jeśli nie ma reakcji Częstochowskiego środowiska żużlowego na działania Świącika co więcej jest jeszcze wsparcie finansowe z ratusza miejskiego to jest jak jest czyli walka o utrzymanie się w E-lidze :)
                      • Złocisty Zgłoś komentarz
                        Dodatkowy start Miśkowiaka niczego by nie zmienił, bo chyba nikt tu nie sądzi, że Kuba by pokonał Łagutę lub Janowskiego? Świderski nie chciał odsuwać seniorów, dając im szansę na
                        Czytaj całość
                        dopasowanie. Nic z tego nie wyszło, ale nie winiłbym trenera za taką decyzję. Po prostu Sparta w tym dniu fruwała po torze i zasłużenie wygrała. Gościom wszystko wychodziło, nawet po przegranych startach liderzy z Wrocławia robili co chcieli. Sport motorowy i tyle. Nie zawsze wystarczy chcieć.
                        • zulew Zgłoś komentarz
                          Jakimi to liderami byli Smektała i Woryna w swoich zespołach? Smektała był jednak drugą linią w w silnym Lesznie, miał kilka niezłych meczów, sporo uzyskał jako junior - i to wszystko.
                          Czytaj całość
                          Natomiast Woryna nawet w ROW jechał tak sobie, właściwie już w zeszłym roku obniżył poziom. W występach indywidualnych nie osiągnął sukcesów. Natomiast można się zgodzić, że należą do zawodników młodych, których trzeba postawić na nogi w Częstochowie, może nawet w tym roku.
                          • Alibaba Zgłoś komentarz
                            Panie Janek, co do toru, to masz Pan rację. Od jakiegoś czasu w Lesznie, Częstochowie, Lublinie tor jest robiony pod jedno kopyto. 3-4 biegi i loty po orbicie. Wygrywa ten co jest
                            Czytaj całość
                            odważniejszy i ma szybszy motocykl (na trasie).
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×