KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Automat zastąpił człowieka. Sędziowie mieli przyzwyczajenia, co było niekorzystne

Jakiś czas temu w Grand Prix pojawiła się nowinka - automat do startów. Temat wywołał sporą dyskusję, a jak się później okazało ten sam manewr zdecydowano się zastosować w naszych ligach.

Konrad Cinkowski
Konrad Cinkowski
Na zdjęciu od lewej: Vaclav Milik, kierownik startu, Krzysztof Kasprzak WP SportoweFakty / Jarek Pabijan / Na zdjęciu od lewej: Vaclav Milik, kierownik startu, Krzysztof Kasprzak
To samo urządzenie zdecydowano się wdrożyć w polskim speedwayu podczas fazy play-off eWinner 1. Ligi i 2. Ligi Żużlowej.

- Bardzo istotny jest dla nas fakt, że obecnie czas zwolnienia maszyny startowej jest mocno zróżnicowany. Nie ukrywamy także, że sędziowie mieli pewne przyzwyczajenia w tym zakresie, co nie było korzystne – mówi na łamach polskizuzel.pl Piotr Szymański, przewodniczący GKSŻ.

Konstruktorem urządzenia jest były już arbiter sportu żużlowego, Grzegorz Sokołowski. W tym roku zdecydował się on po wielu latach zakończyć przygodę z sędziowaniem, ale nie z czarnym sportem. - Zależało mi na prostocie i jak najmniejszej ingerencji w pulpit sędziowski. Końcowy sterownik oprócz zasilania posiada jedynie dwa przewody - wejście oraz wyjście - wyjaśnia Sokołowski cytowany przez ten sam portal.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Buczkowski wrócił do formy. Zawodnik Motoru wyjaśnia, co mu pomogło
- Włączenie przez sędziego zielonego światła startowego jest jednocześnie impulsem wejściowym dla urządzenia, które w tym samym momencie, w sposób losowy wybiera z zadanego zakresu pewną wartość. Ta wartość to czas, po upływie którego sterownik podaje sygnał wyjściowy zwalniający maszynę startową – dodaje.

Po prawidłowym podłączeniu sterownika do instalacji pulpitu, późniejsze przełączanie z trybu automatycznego na ręczny odbywa się w bardzo prosty sposób. Wystarczy... odłączyć automat.

Prototypowe urządzenie było testowane w Ostrowie Wielkopolskim, a w całej akcji brał udział również Leszek Demski, który jak czytamy był odpowiedzialny za ustalenie zakresu czasowego, w granicach którego operuje urządzenie.

Pozytywne opinie na temat nowego narzędzia pracy dla sędziów wyrazili już m.in. dwaj byli żużlowcy - Tomasz Gollob oraz Tomasz Bajerski. Ci, co jeżdżą obecnie uważają, że większej różnicy nie odczuwają. Czasem zdarza się jednak, że maszyna przytrzymuje dłużej i nie wszyscy wytrzymują próbę nerwów pod taśmą. Tak bywało m.in. w przypadku Tobiasza Musielaka.

Nie licząc finału DMPJ w Ostrowie Wielkopolskim, maszyna była zastosowana w ośmiu meczach ligowych i prawie wszędzie obyło się bez problemów. Prawie, bo takowe pojawiły się w Landshut przy okazji meczu Trans MF Landshut Devils z Metalika Recycling Kolejarzem Rawicz.

- Problemy na zawodach z Rawiczem wynikały głównie z wadliwego działania pulpitu, a nie urządzenia do startów. Gdyby pulpit działał prawidłowo, a awarii uległ automat do startów, wówczas przejście na tryb ręczny zajęłoby dosłownie chwilę. W związku z powtarzającymi się problemami z pulpitem w ciągu tego sezonu, zmuszeni byliśmy zawiesić licencję toru w Landshut. Niestety pomimo zapewnień i obietnic do dnia dzisiejszego niewiele zostało zrobione w tym temacie - mówi Demski.

Czytaj także:
To może być koniec! Istnienie klubu z aż 92-letnią tradycją zagrożone
Miała być bomba i jest! Tai Woffinden zadecydował o swojej przyszłości w PGE Ekstralidze!

Jaka jest twoja opinia dotycząca automatu do startów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
  • Całkiem Obiektywny Zgłoś komentarz
    Automat startowy wyeliminuje maniery sędziów do szybkich albo przetrzymywanych startów, gdzie zawodnicy poznali algorytm i wiedzą, że ten trzyma dłużej a znowu inny sędzia puszcza
    Czytaj całość
    szybko. Jednak uważam, że powinno być to połączone z telemetrią. Po zapaleniu zielonego światła, taśma startowa rusza dopiero w górę, gdy wszyscy zawodnicy stoją przez określony czas (np. 1 sekundę) nieruchomo pod taśmą. W ten sposób wyeliminuje się czołganie, lub starty na 2 tempa a określony czas reakcji da sędziemu pogląd na prawidłowy, lub nieprawidłowy start zawodników. Oczywiście, sprawdzi się to tylko w połączeniu z telemetrią, która jest dla mnie idiotyzmem w spocie żużlowym. Ale to XXI wiek zabija piękno tego sportu. Komputery, maszyny, telemetria, może wnet laserowa taśma startowa? Dziś zawodnicy kopią jeszcze tor, ale te tory już zaczynają być takie same, ogromne doświadczenie zawodników na nic już się nie zdaje a teraz wyeliminowano znajomość charaktery sędziego. Czy żużel podąża w dobrym kierunku?
    • GRYFM Zgłoś komentarz
      Nie rozumiem dlaczego kombinacja z różnym czasem, jaki problem by od zapalonego zielonego światła było np. 6 sekund?
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×