KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Totalni outsiderzy. Kibice mieli dość meczów z ich udziałem

W ubiegłym sezonie ich małym atutem był domowy tor. Rywale go nie znali i niektórzy z nich się na tym "przejechali". Pozwoliło im to zdobyć kilka punktów. W tym sezonie Wolfe Wittstock było już jednak czerwoną latarnią 2. Ligi Żużlowej.

Konrad Cinkowski
Konrad Cinkowski
żużlowcy Wolfe Wittstock WP SportoweFakty / Jakub Malec / Na zdjęciu: żużlowcy Wolfe Wittstock
KOMENTARZ

Z dołączeniem Wolfe Wittstock do 2. Ligi Żużlowej wielu wiązało duże nadzieje. Oczekiwano, że zespół z Niemiec namiesza w najbliższym czasie w polskich rozgrywkach. Debiut łatwy nie był. Drużyna prowadzona przez Marcina Sekulę nie istniała na wyjazdach, ale urwała punkty na własnym torze. Poległy tam zespoły 7R Stolaro Stal Rzeszów, Metalika Recycling Kolejarz Rawicz i SpecHouse PSŻ Poznań.

W tym sezonie "Wilki" były już niestety typowym dostarczycielem punktów. Przewagi toru nie było żadnej, bo rywale poznając go w ubiegłym roku, w tym już nie mieli problemów, by uzyskiwać na nim lepsze prędkości. Wydaje się, że na zespole odbiła się także duża rotacja. Szeroka kadra sprawiła, że każdy musiał dostać szansę i niektórzy pojechali ledwie kilka biegów. Dodatkowo pojawiły się publiczno-medialne spięcia z Benem Ernstem i Celiną Liebmann.

BOHATER SEZONU

Ciężko o bohatera sezonu w sytuacji, kiedy drużyna przegrywa wszystkie mecze i to przeważnie bardzo wysoko. Jeśli mielibyśmy kogoś jednak wyróżnić, to na pewno zawodników, którzy w miarę skutecznie ciągnęli wyniki Wolfe, czyli Max Dilger i Matic Ivacic. Pojedyncze przebłyski miał także utalentowany Lukas Baumann.

ZOBACZ WIDEO Jakub Miśkowiak: Wejdziemy do czwórki i pokażemy jacy jesteśmy silni

KLUCZOWY MOMENT

Z klubem z Wittstocku mieliśmy dosyć dużo zawirowań przed startem rozgrywek. Klub chciał jechać, ale później musiał się wycofać, by wrócić po... 1. kolejce. Choć kibice byli temu przeciwni, Wolfe otrzymało zielone światło od polskich działaczy. To dla klubu był na pewno kluczowy moment. Jednak z perspektywy czasu można się zastanawiać czy aby na pewno to było dobre rozwiązanie.

CYTAT

"Kiedy chciałam sprawdzić zdobycz mojego zespołu na portalu WP SportoweFakty, zobaczyłam, że jestem w składzie. Ja i mój zespół nic o tym nie wiedzieliśmy. To zdecydowanie nie moja wina, jeśli inny zawodnik nie może wystąpić, a potem za moimi plecami moje nazwisko wpisywane jest do składu" - to słowa, które na swoim fan page'u przekazała Celina Liebmann. Zawodniczka z Internetu dowiedziała się, że "wzięła udział" w meczu z OK Bedmet Kolejarzem Opole. Liebmann była faktycznie obecna i ścigała się tego dnia... Ale na innym torze, w innej części Niemiec.

LICZBA

0 - dużo słabszy skład, niż ten ubiegłoroczny w ogóle nie nawiązał walki w 2. LŻ. Dwanaście spotkań i dwanaście porażek - po sześć na własnym torze i na wyjeździe. W efekcie - zero punktów i aż 288 małych punktów na minusie. Pojawiły się opinie, że tego typu mecze są kompletnie niepotrzebne i generują duże straty finansowe dla polskich klubów, które i tak na drugoligowym froncie na nadmiar gotówki nie narzekają. Swoje też robią wydatki związane z wyjazdami do Wittstocku.

CO DALEJ?

Na chwilę obecną nie ma stuprocentowej pewności, że Wolfe pojedzie w 2. Lidze w nowym roku. Z tamtejszego ośrodka dochodzą informacje, że Frank Mauer chce kontynuować przygodę z polskimi rozgrywkami i ma w głowie wizję składu. Wątpliwe jest jednak to, aby był on dużo mocniejszy od tego zestawienia z 2021.

Jednak wizja składu, to jedno, a działanie to drugie. Na ostatnim spotkaniu działaczy z najniższego ligowego pułapu nikt z Wittstocku się nie pojawił. Swoje przemyślenia na pewno na temat postawy MSC Wolfe mają też działacze GKSŻ.

Czytaj także:
Transferowe szaleństwo! Menedżer: "Stawki są wyższe, niż ktokolwiek, kiedykolwiek myślał"
Spowiedź Świderskiego. Fredrika zapraszałem pod taśmę

Czy Wolfe Wittstock osiągnie lepszy wynik w sezonie 2022?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • nazgul Zgłoś komentarz
    Wychodzi na to, że II liga zrobi się bardzo kadłubową ligą. Wgląda na to, że Polonia Piła jednak się nie reaktywuje, Wolfe Wittstock oraz Kolejarz Rawicz - bez pomocy Unii - mogą nie
    Czytaj całość
    wystartować, o żużlu w Świętochłowicach i Krakowie mówi się, że wystartują w nieokreślonej przyszłości. Zatem w II lidze pozostaje pięć drużyn - cztery mecze u siebie, kto znajdzie sponsorów na tak mizerną reklamę. Mam nadzieję, że władze GKSŻ pójdą po rozum do głowy i pozwolą na istnienie mariaży słabych finansowo klubów z Exligowcami - jak to ma - miało miejsce między Unią, a Kolejarzem. Moim zdaniem to jest przyszłość żużla w postaci utrzymania się na powierzchni - lidze słabszych ośrodków oraz możliwości reaktywowania się tych, które musiały zawiesić swą działalność, a nie jakaś śmieszna liga U24. Twór ten tylko wyssie zawodników niższych lig sprawiając im kłopot z pozyskiwaniem wartościowych młodych żużlowców. Liga, która szkoleniowo nie da nic pozytywnego - wymuskane gładkie tory, a do tego walka 23-24 latków z nieopierzonymi 15-16-to latkami, którzy ledwo utrzymują się na motorach. Bo ilu jest w tej chwili w klubach ExL tych młodych pokroju Ratajczaka, Palucha czy Lewandowskiego, by rywalizować z nimi. Zresztą patrząc na przykład mojej "Unii", to dla tych młodych o wiele lepszym przetarciem była walka z seniorami w II lidze na torach przyczepnych wielokrotnie dziurawych, gdzie większość gwiazd ExL odmówiłaby jazdy, bo nie są to "wymuskane autostrady". Czy Ratajczak (pomimo niezaprzeczalnego talentu) lub pod koniec sezonu Sadurski - dla nas kibiców Unii, bo inni tego nie widzą lub nie chcą widzieć - tak fajnie prezentowaliby się w rozgrywkach, gdyby nie starty w Kolejarzu Rawicz - myślę, że nie. Nikt w Unii tego nie powie, a szkoda - zwłaszcza pan Roman Jankowski mógłby zabrać głos jako trener, że brak możliwości jazdy w, jak to piszą inni w hybrydzie - to będzie ogromna strata dla rozwoju młodych zawodników - zwłaszcza tych starszych - poprzez walkę na torze z seniorami, którzy nie odpuszczą, bo zdobyte przez nich punkty przekładają się na zarobek. Pozdrawiam
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×