KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Sparta Wrocław w liczbach. Wybitny sezon mistrzów. Nie wiedzą już co to znaczy przegrać mecz

Betard Sparta Wrocław powróciła na tron w PGE Ekstralidze po 15 latach czekania. Kończyła znakomity dla siebie sezon z 15 meczami bez porażki. Smak mistrzostwa kraju znał tylko lider i kapitan Maciej Janowski, lecz nie w macierzystych barwach.

Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Betard Sparta Wrocław po wywalczeniu tytułu WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Betard Sparta Wrocław po wywalczeniu tytułu
Pozyskanie Artioma Łaguty było jasnym i wyraźnym sygnałem ze strony Andrzeja Rusko i Krystyny Kloc, że w końcu mają dość czekania na upragnione drużynowe mistrzostwo kraju. Poprzednio Betard Sparta Wrocław świętowała tytuł jeszcze za czasów jazdy pod szyldem Atlasu. Było to w roku 2006, czyli ostatnim przed debiutem Macieja Janowskiego. Wspomniany Łaguta okazał się zgodnie z przypuszczaniami brakującym elementem zespołu z Dolnego Śląska, który wykonał swoje zadanie wzorowo i w świetnym stylu sięgnął po najcenniejsze trofeum.

Przede wszystkim kontuzja Taia Woffindena sprawiła, że Sparta uległa rywalom w Grudziądzu i Lublinie na początku sezonu. Zanim jeszcze Brytyjczyk wrócił na tor, wrocławianie ruszyli jednak z kopyta i zaczęli raz za razem zwyciężać, a nieudane występy z GKM-em i Motorem okazały się ostatnimi takimi w całej kampanii. Drużyna szła jak burza, demolując po drodze rywali nie tylko na Stadionie Olimpijskim, ale też na wyjeździe.

Deklasacje na Falubazie Zielona Góra (63:27) czy Apatorze Toruń (54:36) niechlubnie zapisały się w annałach tamtejszych, jakże zasłużonych przecież, ośrodków. W sumie zespół trenera Dariusza Śledzia aż 6 razy wracał do domu z tarczą. To najlepszy wynik drużyny od mistrzowskiego sezonu 2006, gdy udało się zwyciężyć poza Wrocławiem w 7 spotkaniach.

ZOBACZ WIDEO Tomasz Lorek odpowiada na zarzuty kibiców Motoru Lublin

Nie do pokonania była Sparta na własnych śmieciach. Średnio zdobywała u siebie 51 punktów i najczęściej nie zostawiała gościom większych złudzeń. Dwukrotnie 43 "oczka" zdobyła Fogo Unia Leszno, ale to akurat nie jest zaskoczeniem, bo ten zespół od lat dobrze czuje się na Olimpijskim. Po raz ostatni wrocławianie zakończyli sezon bez porażki u siebie w 2004 roku. Wtedy wygrali 10 razy i na koniec świętowali wicemistrzostwo kraju.

Nie może dziwić, że drużyna ze stolicy Dolnego Śląska górowała w wielu statystycznych tabelach. Zdobyła najwięcej punktów biegowych (898), a jej zawodnicy zgarnęli najwięcej bonusów (97) i najwięcej indywidualnych wygranych (171). Betard Sparta zwyciężyła najwięcej razy 5:1 (53) i 4:2 (63). Minimum jedną podwójną wygraną zanotowała w każdym meczu w sezonie. Z kolei w czerwcu legitymowała się serią 46(!) wyścigów z rzędu bez przegranej.

Liderem drużyny nie był co ciekawe indywidualny mistrz świata Łaguta tylko Maciej Janowski. Zanotował on fenomenalny sezon. Na 91 wszystkich startów w 80 dojeżdżał do mety pierwszy lub drugi. Przez dłuższy czas to on miał najwyższą średnią biegową w PGE Ekstralidze, ostatecznie ulegając w tym Bartoszowi Zmarzlikowi. 30-latek z wynikiem 2,582 o 0,391 pobił swój dotychczasowy najlepszy, który osiągnął w 2018 roku. Ponadto stał się najlepiej punktującym żużlowcem w historii klubu, bijąc rekord Konstantego Pociejkowicza.

Smak złota w DMP Janowski poznał dziewięć lat temu, gdy jeździł w Unii Tarnów. Za to wszyscy jego koledzy ze Sparty pierwszy raz sięgnęli po ten tytuł. Dla przykładu Tai Woffinden miał w kolekcji 6 medali w Polsce, ale żadnego złotego. Jego rodak Daniel Bewley okazał się natomiast rewelacją finału play-off, zdobywając w starciach z Motorem 20 punktów z bonusem.

Betard Sparta Wrocław w sezonie 2021 w liczbach:

Liczba Dokonanie
0 porażki na Stadionie Olimpijskim - poprzednio taki wyczyn w 2004
2 tytuły mistrzowskie w Polsce w życiu Macieja Janowskiego (poprzednio w 2012 z Unią Tarnów)
3 zawodnicy w TOP10 na liście klasyfikacyjnej (Janowski 2., Łaguta 3., Woffinden 8.)
5 tytuł mistrzowski w historii klubu (także Andrzeja Rusko jako sternika)
9 medale Macieja Janowskiego w karierze w DMP
13 seria zwycięskich meczów w pewnym momencie
15 lata czekania na ponowny tytuł mistrzowski w PGE Ekstralidze
16 dwucyfrowe zdobycze Macieja Janowskiego - najwięcej w lidze wraz z Bartoszem Zmarzlikiem
20 punkty Daniela Bewleya (+ bonus) w dwumeczu finałowym w play-off
32 drugie miejsca Macieja Janowskiego i trzecie miejsca Gleba Czugunowa - najwięcej w lidze
51 wygrane biegi indywidualnie Artioma Łaguty - najwięcej w drużynie
63 punkty zdobyte w meczu w Zielonej Górze i przy tym najwyższa wyjazdowa wygrana w najwyższej lidze od 1979 roku i 66:30 w Świętochłowicach
995 punkty biegowe wraz z bonusami - najwięcej w lidze
1775 punkty Macieja Janowskiego w karierze w Sparcie - rekord klubowy
2,582 średnia biegowa Macieja Janowskiego - 2. w całej lidze i najlepsza w karierze

CZYTAJ WIĘCEJ: Do Polski zaczęły dochodzić niepokojące wieści. Strzelił sobie w skroń Lukas Dryml nadal jest czeskim numerem jeden. Gdy stracił motywację, zajął się biznesem

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • Pit7 Zgłoś komentarz
    teraz Sparta dawac trzeba pokonac rekord Uni.L hehe
    • SpartyFan Zgłoś komentarz
      Wreszcie wszystko wypaliło jak trzeba. Oczywiście mieliśmy szczęście, bo Unia była słaba w tym roku, ale każda seria kiedyś się kończy, a my to wykorzystaliśmy :)
      • sajok Zgłoś komentarz
        Szkoda tylko, że Maksia z nami już nie ma...
        • kibicujmy kulturalnie Zgłoś komentarz
          wywalic ten klub z ligi za szkodzenie polskiemu żuzlowi
          • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
            Ani slowa o slynnym menago z Wilkszyna-Don Bartolo Czekanskim. Przeciez to on sciagnal Artioma,Hancocka,wydobyl nowe poklady energii w Bewleyu i scementowal sztab szkoleniowy. Pzdr.
            • Kacper.U.L Zgłoś komentarz
              Normalnie jakbym czytał o Bykach z tym nie wiedzą co to znaczy przegrać mecz tylko kilka lat wstecz kiedy to Emil z uśmiechem i z dumą narażał kości dla Byków a o odejściu z klubu i z
              Czytaj całość
              narażeniem,że już Piątki z Rusieckim nie przyklepie nawet nie myślał.Po rosyjsku i po Polsku nie myślał.Ehhh... Era Wujteeesa nastała.Taki klasyczny dominator.I mam wrażenie,że kiedy Rusko pojawia się w Centrali to nie otwiera drzwi tylko kopem wyważa z futryną kwitując wszystkim jak Jasio z kawału o ojcu kiedy przyjdzie wcześniej z roboty.Co qwa...nie spodziewaliście się mnie tak wcześnie:)
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×