KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Piotr Pustelnik: Sytuacja jest bardzo poważna. Liczą się każde sekundy

Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol utknęli na wysokości 7300 metrów na Nanga Parbat. Czekają na pomoc, która może jednak nie nadejść szybko. - Módlmy się, żeby ratownicy zdążyli na czas - mówi Piotr Pustelnik, prezes Polskiego Związku Alpinistów.

Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
 Tomasz Mackiewicz Facebook / Tomasz Mackiewicz / Tomasz Mackiewicz
W złym stanie jest przede wszystkim Tomasz Mackiewicz, który ma chorobę wysokościową i ślepotę śnieżną. Pomoc do Polaka i Francuzki najwcześniej będzie mogła dotrzeć dopiero w sobotę, ponieważ aktualnie w Pakistanie jest już zmrok i helikopter z ratownikami nie może wystartować w takich warunkach.

Czy zatem himalaiści przetrwają noc w temperaturze poniżej -60 stopni Celsjusza i przy bardzo silnym wietrze? - Wszystko zależy od kilku kwestii. Po pierwsze, kiedy dotrą tam na miejsce i dokładnie gdzie. Jeśli dotrą pod podstawy ściany, to będą musieli ją całą przejść. To na pewno jest skomplikowana akcja. Nie wiemy jaki to będzie helikopter. Być może taki ciężki wojskowy lub lekka lama. Jeśli ten drugi rodzaj, to będzie musiał tankować po drodze. Sytuacja jest zatem bardzo poważna. Liczą się każde sekundy, a nie wygląda na to, by w najbliższym czasie ktoś dotarł do nich. Dlatego módlmy się, żeby jednak pomoc przyszła na czas.

W piątek, gdy było jeszcze jasno, nie rozpoczęto akcji ratunkowej, ponieważ Pakistańczycy chcieli gwarancji finansowej, że zostaną pokryte koszta lotu helikoptera. Żądali około 50 tysięcy dolarów. Kwotę udało się zebrać. Później Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewniło o pomocy finansowej, ale na akcję ratunkową jeszcze w piątek było już za późno. Zacznie się ona w sobotę.

Tomasz Mackiewicz to doświadczony himalaista, który podjął już siódmą próbę zdobycia zimą Nanga Parbat. Z pozoru może zatem dziwić, że zmaga się chorobą wysokościową. Jest jednak zupełnie inaczej, co wyjaśnia Piotr Pustelnik.

- Taka choroba pojawia się nawet u doświadczonych alpinistów. Generalnie jest związana głównie z aklimatyzacją. Jeśli nie przebiegła ona dostatecznie, to jest większe ryzyko pojawienia się jej. To jednak są rozważania tylko czysto statystyczne, ponieważ nie wiem jaką aklimatyzację dokładnie przechodził Tomasz Mackiewicz - podsumował.

Wirtualna Polska: Nie ma zgody na hejt wobec Tomasza Mackiewicza

ZOBACZ WIDEO: Michał Bugno: Tomasz Mackiewicz to pasjonat
Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (4)
  • grolo Zgłoś komentarz
    Łożyński sam nie przeprowadził wywiadu z Pustelnikiem. Skorzystał z tego, że zrobił to ktoś inny - a pisze, ze to "inf. własna". To profesjonalna nierzetelność.
    • szkapa Zgłoś komentarz
      już po nich wyjeżdżam .........potrzebuję tylko 2000 USD tyle brakuje do wycieczki
      • grolo Zgłoś komentarz
        Panie Łożyński, wiem, że pisze pan na kolanie, żeby tylko się załapać na temat (o którym pan nawet nie chce się dowiedzieć czegoś więcej). Ale jednak bierze pan za to pieniądze.
        Czytaj całość
        Szkoda, że usiłuje pan zaistnieć tyko próbując podburzać ludzi na Mackiewicza i na himalaizm, o których pan nie wie kompletnie nic. Niech pan chociaż pisze po polsku! Polszczyzna to tragedia , składanie zdań to tragedia. Chociaż w tytule mógł się pan nie kompromitować .. ale i tu też skucha . "Liczą się każde sekundy" -.... po polsku mówi się: "Liczą się sekundy" albo: "Liczy się każda sekunda". Warto wiedzieć na przyszłość, "redaktorze".
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×