KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Opóźnia się transport polskiego himalaisty do szpitala. Pakistańczycy żądają gwarancji finansowych

Rafał Fronia w piątek został trafiony kamieniem, w efekcie czego złamał przedramię. Polski himalaista nadal nie został jednak przetransportowany do szpitala, bowiem Pakistańczycy zażądali gwarancji finansowych za wysłanie śmigłowca!
Dawid Borek
Dawid Borek
Rafał Fronia Facebook / Rafał Fronia / Na zdjęciu: Rafał Fronia

- Dzisiaj ok. 14.00 czasu lokalnego podczas podchodzenia do obozu C1 (5900m) samoistnie spadający kamień uderzył Rafała Fronię w przedramię, powodując złamanie. Po zejściu do bazy i zaopatrzeniu medycznym oczekuje na ewakuację helikopterem do szpitala w Skardu. W najbliższych dniach powróci do kraju - informowali uczestnicy wyprawy na Facebooku Polskiego Himalaizmu Zimowego 2016-2020 im. Artura Hajzera.

Problem w tym, że Pakistańczycy nie kwapią się z wysłaniem helikoptera do Rafała Froni. To kolejne kłopoty Polaków tego typu w ostatnim czasie. Podobne miały miejsce przy akcji ratowniczej na Nanga Parbat. Pakistańczycy żądali wówczas gwarancji bankowych na poziomie 50 tysięcy dolarów za wysłanie śmigłowca do Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol.

- Dzisiaj helikopter nie mógł przylecieć. Czekamy na decyzję. Może jutro. Są jeszcze pewne problemy proceduralne związane z gwarancjami, ale mam nadzieję, że jak najszybciej uda się Rafała ewakuować do szpitala - poinformował w rozmowie z TVP Info Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy na K2, cytowany przez "Onet".

Rafał Fronia został zaopatrzony przez kolegów, otrzymał tabletki przeciwbólowe. Himalaista zapewnia, że czuje się dobrze. Istnieje jednak możliwość, że doznał złamania z przemieszczeniem, a to może potwierdzić jedynie badanie rentgenowskie. 

- Próbujemy z pomocą ambasady polskiej w Pakistanie uruchamiać pewne kontakty. Rzecz polega na tym, że operator nie ruszy, jeśli nie ma gotówki. Oni nie liczą się z gwarancjami. Nie potrafią nawet przeczytać naszych polis ubezpieczeniowych. Jest problem, bo nasz agent akurat nie ma środków, żeby złożyć ten depozyt. Myślę, że nasza ambasada spróbuje poprzez MSZ ten temat rozwiązać - skomentował Wielicki.

Po wypadku Fronia musiał przedwcześnie zakończyć wyprawę na K2. Pozostali Polacy stoją natomiast przed historyczną szansą, bowiem jeszcze nikt nie zdobył tego szczytu zimą. Czas mają do 20 marca, bo wtedy na półkuli północnej kończy się zima.

ZOBACZ WIDEO Paweł Kapusta z Francji: Revol nie chce rozmawiać z dziennikarzami

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
TVP Info, Onet
Komentarze (98)
  • Alex Skoczek Zgłoś komentarz
    Pakole z każdego nie- muzułmanina chcą tam wycisnąć jak najwięcej kasy. To chciwe gnojki, które z prostych pastuchów zmieniły się w żądnych waluty cwaniaków ! W każdym Europejczyku
    Czytaj całość
    czy kimś z Ameryki Płn. widzą tylko dojną krowę. To się nie zmieni. A lista wojskowych, którzy chcą zarobić/dorobić (np. do skromnej działki za przemyt opium) przy takiej okazji rośnie... Ludzkie życie nie ma tam żadnej wartości. Nie istnieją praktycznie ludzkie odruchy wobec obcych.
    • Czaja73 Zgłoś komentarz
      Tyle sprzetu ze soba nosza to pasjonaci powinni miec walizke z dudkami (200000$)byloby im sie latwiej ewakuowac a nie miec pretensje ze ktos nie chce pracowac charytatywnie.Widocznie pare razy
      Czytaj całość
      juz sie nacieli. Teraz wola sie zabezpieczyc.
      • Allez Zgłoś komentarz
        "Rafał Fronia w piątek został trafiony kamieniem, w efekcie czego złamał przedramię." - ekhm, oto kolejny SyFowy heros "literatury faktu" pisze costam costam i nie widzi, jak bardzo to
        Czytaj całość
        nielogiczne. Faktycznie, juz lepiej przepisujcie z Onetu doslownie. Tam przynajmniej nie pisza, ze Fronia "zlamal przedramie", tylko ze w wyniku uderzenia kamieniem jego przedramie ZOSTALO zlamane...
        • Allez Zgłoś komentarz
          "Pakistańczycy żądali wówczas gwarancji bankowych na poziomie 50 tysięcy dolarów za wysłanie śmigłowca do Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol." - to niescislosc. Zadali, ale gdy je
          Czytaj całość
          dostali, to zazadali gotowki. Ambasador p. Wyszomirski stanal na glowie, czesc gotowki zalatwil, reszte uzupelnil dzieki pozyczkom od pracownikom ambasady. Chcial ja zlozyc w - neutralnym miejscu jako depozyt. Ale Pakistanczykom nadal to nie wystarczalo, chcieli ja dostac do reki. Tak wiec - ESKALACJA ZADAN, o czym na konferencji prasowej mowil Giambiasi. Od gwarancji do gotowki we wlasnej szufladzie. Od 15 tys przez 20... 30... 50 tys... Naduzywanie monopolu z pozycji sily
          • Atluck Zgłoś komentarz
            To co większość "znawców" tu pisze jest przerażające... "Ch**a wiem, ale się wypowiem" Wielicki jako kierownik wyprawy na pewno wie na co się pisał, czego się spodziewać i jakie
            Czytaj całość
            trudności stoją na drodze, był w tych górach 20+ razy, wszystkie informacje podawane przez pismaków to tanie podsycanie sensacji, a ludzie to łykają jak pelikany. Facet złamał rękę - czekamy na śmigło - żeby poleciało musi być gotówka - agent ubezpieczeniowy/msz kołują gotówkę - WSZYSTKO KONIEC KOŃCÓW IDZIE Z UBEZPIECZENIA - żyli długo i szczęśliwie, wasze podatki są bezpieczne :) Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby ktoś "na teraz" wyciągnął z kieszeni w Pakistanie 50tys $. Niech Rafał szybko wraca do zdrowia, a reszcie chłopaków należy tylko życzyć więcej szczęścia :)
            • atenaneta Zgłoś komentarz
              oni nie chcą gwarancji bankowych (swoją drogą lot śmigłowca tam kosztuje jakieś 15 tyś) a oni chcą 50 tyś w gotówce. Mieszkacie w Polsce i naprawdę nie wiecie dlaczego? LITOŚCI !
              • Konrad Rogosz Zgłoś komentarz
                Skoro Polski Himalaizm tak się pcha do Pakistanu to proponuje rozpocząć rozmowy na temat gwarancji dla Polskich Obywateli w Pakistanie powiedzmy 500 tys $ - czyli około 10 akcji
                Czytaj całość
                ratowniczych rocznie- poprzez wpłacenie np depozytu w wysokości połowy kwoty. Zagwarantowało by to szybką reakcję w razie wypadku a Państwo mogło by się domagać zwrotu (częściowego lub pełnego) od ubezpieczyciela. Póki co i tak pokrywamy jako podatnicy koszta Misji ratunkowych więc nie powinno stanowić to większej różnicy
                • yes Zgłoś komentarz
                  Jeszcze trochę i Pakistańczycy ich wyproszą i powiedzą, że mogą wrócić latem ze swoim helikopterem ;)
                  • Edgar Lextinoa Zgłoś komentarz
                    Wielicki z własnej kasy powinien opłacić helikopter. Dostał od sponsorów 1,2 miliona to ma kase.
                    • Bogusław ZG Zgłoś komentarz
                      Dobrze Denis Urubko wczoraj napisał. Amatorszczyzna i liczenie na cud.
                      • Henryk Bubczyk Zgłoś komentarz
                        ubezpieczyciel nie ma 50.000 dolarow na depozyt?? to coz to za ubezpieczyciel??
                        • Robert Kanski Zgłoś komentarz
                          Zachodnie zwiazki himalaistyczne powinny chyba sie zrzucic na wlasny smiglowiec i miec pakistancyzkow w d*, skoro tak to wyglada.
                          • Marko Borman Zgłoś komentarz
                            Tym gnojom Polacy po wojnie stworzyli lotnictwa W uznaniu zasług za wkład w organizację i rozwój lotnictwa pakistańskiego Władysław Turowicz był kilkakrotnie odznaczony najwyższymi
                            Czytaj całość
                            orderami pakistańskimi. W 1965 roku, po kolejnej wojnie z Indiami otrzymał z rąk prezydenta, marszałka Ayuba Khana, odznaczenie Tamgha-i-Pakistan. Później udekorowany został jeszcze Sitarai-i-Pakistan oraz Sitara-i-Quaid-e-Azam. Są to najwyższe odznaczenia wojskowe nadawane w tym państwie.
                            Zobacz więcej komentarzy (30)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×