WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Elisabeth Revol nie owija w bawełnę: Pakistańczycy skłamali. To było zabójcze kłamstwo

Elisabeth Revol udzieliła pierwszego wywiadu polskiej dziennikarce. Odpowiedziała na pytania dotyczące tego, co się wydarzyło na Nanga Parbat. - Pakistańczycy skłamali. To było zabójcze kłamstwo - przyznała Francuzka.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
East News / AFP PHOTO/JEAN-PHILIPPE KSIAZEK / Elisabeth Revol podczas spotkania z dziennikarzami w Chamonix.

Wywiad z Elisabeth Revol przeprowadziła Daria Górka z programu "Czarno na białym" emitowanym na antenie TVN24. Była to pierwsza rozmowa francuskiej himalaistki z polskimi mediami. Wcześniej odmawiała wywiadów dziennikarzom z naszego kraju. Revol wraz z Tomaszem Mackiewiczem zdobyła Nanga Parbat, ale radość z wejścia na wierzchołek szybko została zastąpiona dramatyczną walką o przetrwanie.

Francuzka na wysokości 7 200 m n.p.m. zostawiła Mackiewicza i sama mimo odmrożeń schodziła ze szczytu. Uratowali ją Denis Urubko, Adam Bielecki, Piotr Tomala i Jarosław Botor. Revol odpowiedziała na wiele pytań dotyczących wyprawy i akcji ratunkowej.

- Dla niego to było bardzo ważne, był zafascynowany tą górą. Mówił, że jest z nią połączony. Miał jakąś niespotykaną więź. To był jego siódmy raz. Byliśmy pod wrażeniem tej góry, chcieliśmy zdobyć razem ten szczyt. Przyszedł ten rok, mówił że chce zakończyć historię z Nangą - powiedziała Revol.

Opowiedziała o pierwszej reakcji Mackiewicza po tym, gdy zdobył Nanga Parbat. - Gdy weszliśmy na szczyt, zaczął tracić wzrok. Jego pierwszą reakcją nie było "zdobyłem szczyt". Jego pierwszą reakcją było "nie widzę cię". Kiedy mi to powiedział, przeraziłam się. Myślałam, jak mogę mu pomóc, jak dam sobie radę z nim i ze sobą, czy uda mi się go sprowadzić z góry - dodała.

Revol walczyła nie tylko o swoje życie, ale też o ocalenie Mackiewicza. Pakistańczycy zapewnili ją, że oboje zostaną uratowani. - Kiedy zeszliśmy niżej, udzieliłam mu pomocy. To nie była decyzja, którą podjęłam sama. Powiedziałam mu o tym, o helikopterach, które mogą przylecieć. Ta decyzja została mi narzucona. Rząd pakistański powiedział, że helikoptery mogą przylecieć i to było kłamstwo. Zabójcze kłamstwo. Narzucono nam tę decyzję i to jest ekstremalnie trudne. Ja wtedy myślałam, że zabezpieczam Tomka. Schodzę niżej, a za trzy godziny przybywa po niego pomoc - przyznała Revol.

Jednak pomoc długo nie nadchodziła. - Dalej nie było helikopterów, przyjaciel napisał mi, że polska ekipa wyrusza na pomoc. Miałam mętlik w głowie, poczułam, że muszę zacząc walczyć o swoje życie. To stało się kwestią przetrwania. Gdy zobaczyłam Adama i Denisa, to było magiczne. Wrzasnęłam, gdy zobaczyłam czołówki. Powiedziałam sobie "tak, to się naprawdę stało" - dodała Revol.

- Jestem w kontakcie z żoną Tomka, gdy tylko poczuję się lepiej, to chcę się z nią zobaczyć. Dla mnie to bardzo ważne, by podzielić się wszystkim, co sobie powiedzieliśmy podczas wspinaczki. Spełnił swoje marzenie i nie mógł podzielić się tą wiadomością ze swoimi dziećmi. Nie zdążył tego zrobić. Tomek odszedł. To był mój najlepszy partner wspinaczkowy, był mi jak brat. Muszę przed sobą przyznać, że go zostawiłam, okłamałam go. Też poczułam się zdradzona, nie mogę się z tym pogodzić - stwierdziła Francuzka.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
TVN24

Komentarze (34):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Tom. 0
    Było.
    yelon Halo moderatorzy, śpicie? Dopiero co się chwaliliście w artykule "Marek Wawrzynowski: Czego boi się Elisabeth Revol (felieton)" jak to walczycie z hejtem i obrażaniem Revol. Macie teraz okazję do wykazania się. No chyba, że to wszystko było jedną wielką hipokryzją.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kasyx 0
    Zapytaj cepie moderatora.
    GallAntonin Dlaczego mój komentarz został bezprawnie usunięty? Nie łamał głąbie jeden z drugim regulaminu forum.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • elvis 0
    To nie inne zdanie,a poroniony post powodowal moja odpowiedz.
    Zapytaj go moze jaki trzeba miec stan psychiki,zeby w tej sytuacji pytac czy cos zostawili na szczycie?
    Pohejtuj w druga strone.
    Robert Sikorski Jesteś przykładem typowego hejtera z zamiłowania. Gdy ktoś ma inne zdanie niż Ty, to trzeba go wyzwać. To świadczy o stanie Twojej psychiki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (31)
Pokaż więcej komentarzy (34)
Pokaż więcej komentarzy (34)
Pokaż więcej komentarzy (34)