Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Więcej konsekwencji!". Kacper Tekieli odpowiada Bieleckiemu

Słowa Adama Bieleckiego o "dopingu" podczas zdobycia K2 wywołały do tablicy Kacpra Tekieliego. Mąż Justyny Kowalczyk, instruktor wspinaczki, jest pod dużym wrażeniem nepalskich ludzi gór.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Adam Bielecki Materiały prasowe / Jan Wierzejski / Na zdjęciu: Adam Bielecki

"Wielkie gratulacje dla Wszystkich nepalskich ludzi gór. Dzisiejsze wydarzenie to wspaniałe zwieńczenie Waszego wkładu w dziedzictwo wspinania" - możemy przeczytać na facebookowym koncie Kacpra Tekieliego (pisownia oryginalna).

Instruktor wspinaczki, małżonek Justyny Kowalczyk, nie personalnie, ale jednak (!), odniósł się do wpisu na Twitterze Adama Bieleckiego. Słynny polski alpinista, gratulując grupie wspinaczy z Nepalu pierwszego zimowego wejścia na K2 (więcej TUTAJ), napisał na Twitterze: "Czy? Kiedy i komu uda się wejść na ten szczyt bez dopingu (bez wspomagania dodatkowym tlenem - przyp. red.)?".

Tekieli nie zgadza się z takim postawieniem sprawy. "Od początku wspinacze z zachodu oczekiwali od Szerpów przede wszystkim skuteczności, co wiązało się z używaniem tlenu z butli na wysokości. Nawet dzisiaj, wielu 'beztlenowców' wchodzi na szczyty po poręczach lub choćby asekurując się z poręczówek założonych tego samego czy też zeszłego sezonu przez Szerpów działających komercyjnie, więc "na tlenie" - wyjaśnił.

ZOBACZ WIDEO: PŚ w Zakopanem. Jak skoczkowie byli testowani przed konkursem? Apoloniusz Tajner zdradza kulisy

"Słyszę ciągle głosy: 'jeśli Twój partner używał tlenu, to również twoje przejście jest na tlenie'. Nie słyszałem natomiast nigdy wyrazów trzeźwego spojrzenia w rodzaju: 'wszedłem bez tlenu, ale asekurowałem się z poręczy, które założył Szerpa na tlenie dwa sezony temu'. Więcej konsekwencji!" - zakończył temat Tekieli.

Zobacz:
K2 zimą zdobyte! Krzysztof Wielicki: Jeśli ta historia miała się zakończyć bez Polaków, stało się najlepiej, jak mogło

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4)
  • steffen Zgłoś komentarz
    Zgadzam się z Tekielim. W zasadzie czysto sportowo to byłoby jedynie bez tlenu i bez korzystania z cudzych poręczówek/namiotów/depozytów itp. Idziemy np. we dwóch od bazy na szczyt i
    Czytaj całość
    sami wszystko nosimy. Takich wejść jest mało latem, a co dopiero zimą. Dawne, wielkie wyprawy "oblężnicze" też przecież nie były czysto sportowe, często 30-40 ludzi całymi tygodniami kursowało po trasie między obozami po to żeby jeden czy dwóch "zdobył" szczyt.
    • taraniks Zgłoś komentarz
      kacper to jak Justyna walczyła ze skandynawkami "chorymi" na astme to było ok? dla mnie łażenie po górach to nie sport tylko narażanie życiaswojego i często innych
      • zgryźliwy Zgłoś komentarz
        Panie Bielecki, trzeba mieć klasę ...
        • jerseyus Zgłoś komentarz
          Mądrze.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×