KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Co mogło się wydarzyć pod K2? Piotr Pustelnik komentuje

Magdalena Gorzkowska została ewakuowana z bazy pod K2 z uwagi na problemy zdrowotne. - To poważna sprawa, której nie można zignorować - przekonuje Piotr Pustelnik, alpinista i himalaista, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum.

Dawid Borek
Dawid Borek
Magdalena Gorzkowska podczas wyprawy na K2 Materiały prasowe / Oswald Rodrigo Pereira / Na zdjęciu: Magdalena Gorzkowska podczas wyprawy na K2
"Zrobiłam co mogłam, podjęłam próbę zdobycia szczytu w dalekim od ideału stanie zdrowia. Poranek w dniu wyjścia i samopoczucie napawały optymizmem. Niestety wraz z wysokością było tylko gorzej. Zaczęłam zwracać wszystko, włącznie z wodą, lekami, o jedzeniu nie wspominając. Droga do C1, która ostatnio zajęła nam 4,5h z Bazy Wysuniętej, tym razem zamieniła się w dramat" - pisała Magdalena Gorzkowska na Instagramie.

Skąd wzięły się problemy Polki? Z przytoczonego wpisu Gorzkowskiej można wywnioskować, że problemem była wysokość. Piotr Pustelnik, alpinista i himalaista, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum, przekonuje jednak, że kłopoty nie miały nic wspólnego z chorobą wysokościową.

- Zatrucie żołądkowe może zdarzyć się na każdej wysokości i szerokości geograficznej. Po prostu. W górach ma to o tyle negatywny przebieg, że dochodzi do tego niedotlenienie, odwodnienie. To poważna sprawa, której nie można zignorować - podkreśla Pustelnik w rozmowie z WP SportoweFakty.

ZOBACZ WIDEO: Prawdziwe legendy skoków narciarskich. Niezwykłe spotkanie po latach

- To nie żadna choroba wysokościowa, a zatrucie pokarmowe. W ogóle nie wiązałbym tego z wysokością, a raczej z pewną podatnością żołądka na toksyny, które znalazły się w tym jedzeniu. Na wyprawach ludzie często mają problemy żołądkowe, bo jedzenie jest trochę inne. Zawsze może się wydarzyć coś niefajnego. Potraktowałbym to jako normalny element życia wysokogórskiego - podkreśla Pustelnik.

To nie pierwszy i zapewne nie ostatni taki problem w górach. Nasz rozmówca przypomina choćby sytuację z 2002 roku. - Na Makalu Anna Czerwińska w ostatnim obozie też miała straszne problemy z żołądkiem w ostatnim obozie i też musiała zrezygnować - wspomina Pustelnik.

Magdalena Gorzkowska z uwagi na poważne problemy zdrowotne została ewakuowana helikopterem wojskowym do Skardu. Tym samym zakończyła marzenia o wejściu na K2 tej zimy. Czy zdobycie szczytu było w ogóle realne? Pustelnik mówi o czynnikach, które muszą się zgrać, by wyprawa zakończyła się sukcesem.

- Od samego początku było wiadomo, że jeśli zdarzą się okoliczności: otwarta droga, dobra pogoda i silny zespół, to wejście się uda. Skoro na każdą górę udało się wejść, to dlaczego na tę nie miałoby się udać? Po prostu muszą zgrać się czynniki: dobrze zaaklimatyzowany zespół, otwarta droga - znane warunki do pewnych wysokości i odpowiednio długie okno pogodowe - wylicza Pustelnik.

Opisane przez niego warunki zgrały się w przypadku Nepalczyków, którzy 16 stycznia - jako pierwsi ludzie w historii - zdobyli K2 zimą. - To dla nich wielki sukces, ale proszę pamiętać, że złożyły się na niego też nieudane wyprawy. Te swoimi doświadczeniami pokazały, co trzeba zrobić, by zdobyć szczyt - podsumowuje Pustelnik.

Zobacz też:
To koniec marzeń o K2! Magdalena Gorzkowska ewakuowana
"Nie chcieliśmy budzić kontrowersji". Mingma Gyalje Sherpa o zdobyciu K2

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • the end Zgłoś komentarz
    Szanowna pani Magdalena zechciała zrobić niezły szum i pijar wokół swojej osoby na długo przed wyprawą. Mimo wielu ostrzeżeń mądrych ludzi, że nie jest przygotowana, że ryzykuje
    Czytaj całość
    życiem - polazła. Po co? Zamiast UMIARU - pycha, zamiast solidnych długich przygotowań - celebryctwo w główce się urodziło. Efekt? - ŻENADA. Nie chcę słyszeć ani oglądać tego pustostanu.
    • arkoman Zgłoś komentarz
      Mogło być tak pięknie, rozgłos i takie tam a wyszło tak jak tylko mogło wyjść. Po co to, dla kogo? Pewnie dla rodziny żeby nie nudzili się jak idziemy po śmierć. Niestety trzeba
      Czytaj całość
      mierzyć siły na zamiary, szczególnie tutaj.
      • Sisol Zgłoś komentarz
        Hahaa... miłość i sraczka przychodzą z nienacka... Ciekawe kto pokrywa koszty takich "eskapad"?
        • Remo200 Zgłoś komentarz
          To co teraz mam zrobić, bić brawo czy się ukłonić?
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×